29-04-2008 13:57
Tytuł: Deser, czyli kisiel malinowy z miętą
Warunki prawdziwe, bajorko na Kaszubach, słoneczko zza pleców. Velvia 50,polar, połówka.
Komentarze
irmi
Panowie , baczność ! ja jestem blondynką
a kawały o blondynkach to wymyślają brunetki , w długie , samotnie spędzone noce 
Malczer
Nooo kurczę, kręcę do upadłego. Tutaj akurat było łatwiej, bo w wodzie było widać co się dzieje. I tak mi „letko” PG nie wyszedł 
Malczer
Kurczę, zaraz przyjdzie Ito, i dopiero się zacznie
Ciemno było, kolorki wyszły dopiero po wywołaniu.
EDIT: porę dobieram jak się trafi. Czasem wcześniej, czasem później. Często się śmieję, że zaczynam robić zdjęcia, jak inni już chowają sprzęt do torby. Prawdą jest jednak także, że jest to obarczone pewnym ryzykiem, bo efektu nie można być pewnym, jako że niewiele widać, kolorów trzeba się domyślać, polarem kręcić długo i namiętnie, aż się coś zacznie widzieć...
janus
A mi sie faldy prostuja, jak ogladam ten kisiel ze szpinakiem. Dobrze, ze przynajmniej zdazylismy se ponarzekac, zanim wierni fani (fanki?) Malczera przyjda zgieci (zgiete?) w pas.
PS: No dobra. Zeby nie bylo. Malczerze, pisales niedawno, ze masz swoja ulubiona pore na zdjecia. Mnie tez ta pora wlasnie ostatnio interesuje: "pomiedzy jeszcze a juz", ze sie tak poetycko wyrazic racze. Czy masz jakies przyjete parametry? Czy tez za kazdym razem mierzysz swiatlo na nowo, nie kierujac sie wczesniejszymi doswiadczeniami?
rbit9n
ha! powiem więcej, mózg nie boli! więc pustka nic tu nie zmienia.
janus
Bogu dziekuje, ze nie mam dziury w zebie.
Malczer
Mówią, że puste przestrzenie nie bolą. Dlatego m.in. blondynki nie cierpią na ból głowy 
rbit9n
ale korory, aż mnie dziura w zębie boli.
Vilku
Wgryzłem się z przyjemnością w Twoje zdjęcia, jestem pod wrażeniem.