22-04-2008 14:35
Tytuł: Ona
pierwsze akty które robiłam mojej przyjaciółce :)
Komentarze
orwo
wszystko przez ten wyngiel, naraz był we wiosce i się zaczęło
implicite
A to pech, westchnął seler. Zresztą i tak wolę brokuły.
Yoonson
ale, ale - sezon na kalafiory dopiero przed nami!
implicite
Po przeczytaniu całego wątku stwierdzam z głębokim żalem, że przed wojną dyskusje na AT stały na wyższym poziomie.
I nie pytajcie przed jaką wojną. Przed wojną i już.
voovoo2
O zdjęciu powiedziano juz chyba wszystko.Od siebie dodam,że lewa dłoń modelki nie wygląda w tym skrócie zbyt dobrze.Ogólnie nie jest zle:-)
Tata
za Griszą - ogólnie odbiór pozytywny. Poza tym powinnaś się czuć wyróżniona, że pod Twoim pierwszym zdjęciem znalazło się tyle wpisów. To znaczy, że zdjęcie czymś zainteresowało... a potem poszło z górki
Foć dalej!
Łubu dubu łubu dubu...
To pisałem ja, tata mojego syna
Grisza
To ja dla odmiany coś o zdjęciu. Najpierw sprawy techniczne - nie wiem czym zmniejszałaś rozmiar ale dziwna faktura się pojawiła i trochę psuje odbiór. Kadr bym nieco zmienił a mianowicie górę bym przyciął i to drastycznie do połowy głowy modelki, szkoda przyciętej dłoni na 1szym planie. Ale w sumie to mam pozytywne wrażenia
Yoonson
ależ, ależ! kącik rabatkowy o uprawach inspektowych to bardzo ciekawa dziedzina Twojego pierwszego zdjęcia!
przypatrz się dokladnie na motto rbita :-) - "dużo liter, nic o zdjęciu" - i co? masz jeszcze jakieś pytania? np. o sytstemie nawadniania upraw formatek szlarafii sprężynowej... jakby co - to wal śmiało.
do usług.
beannshi
yhmm a ja chciałam swoje pierwsze zdjęcie umieść żeby się dowiedzieć co mogę na przyszłość poprawić to się naczytałam o kalafiorach i brokułach- chyba pomyliłam strony chciałam na galerie zdjęć a nie kącik warzywniczy :P
rbit9n
bum bum bum kałasznikow, nie wiem jak to brzmi po rumuńsku, ale po węgiersku byś nie zrozumiał. nawet gdybyś jechał automobilem z dźwiękiem dolby surround. a wiesz dlaczego? bo kalafiory chłoną dźwięki jak gąbka z dna, tak zwanego abyssu. nie mam Grelaka, chyba zostawiłem w drugim batyskafie.
janus
A co to? Jacys Rumuni? Cos czuje, ze nam sie kolejna wymianka plyt szykuje...
Aha... A masz moze jakies plyty Gralaka? Na przyklad "Graal"?
rbit9n
oj nie mam, nie jestem pewien czy miałem nawet, bo to było w czasach kiedy krążyły kasety nagrywane na koncertach, tak zwane bootlegi. nawet ta kaseta, co ją mam, nagrana na koncercie z panem Bronisławem jest nienotowana i nigdzie w siedzi nie mogę znaleźć nic podobnego.
ja ostatnio zaintrygowałem moich Rodziców Fanfare Ciocărlia to jest dopiero beton i wyczad, Dżony Roten i funfle do pięt im nie dorastają.
janus
He, he, to jest niezle... Niedalej jak przedwczoraj przypomnialem sobie na caly regulator plyte Skoliasa pt "Zulu", ponownie zachodzac w glowe, dlaczego (k-wa) dobrzy muzycy w Polsce sa tak malo znani. Nawet chcialem Cie o niego spytac, ale zapomnialem.
PS: A masz moze wlasnie jego pytke z Tie Breakiem do slow Twardowskiego? Boska rzecz, ale mi gdzes wcielo!
rbit9n
wokalista niesforny http://www.skolias.strefa.pl/pobierz_txt.htm dobry jest duet z Bronisławem P. w Łańcucie bywa, ale tam jest mocna publika dżezowa.
Tata
Jorgosa Skolisa? Nie znam człowieka... diler?
rbit9n
to najgorsza szumowina i oszust ten diler samochodowy, kupujesz lawendową fokę, a on Ci wciska, że to wiewiórkowy kolor. ale nie powie czy wiewiórka europejska ruda czy czarna, a może ma na myśli pieska preriowego? kto to wie. maślanka jest wstrętna, ale przynajmniej nie zawiera zbyt dużo szczura. nie ma koloru wiewiórkowego, jest indygo. a słuchaliście Jorgosa Skoliasa? polecam.
Yoonson
dilera??? ale chodzi oczywiście o dilera samochodowego...
Tata
narkotyki to zło? e tam... preparaty jak każde inne, tyle, że się je wydaje na różowe recepty no i z datami trzeba uważać, bo tylko 14 dni
Tata
a u mnie chyba lunie deszcz... do tego zimno... zimniej niż w Rzeszowie (ja nie sprawdzałem, ale tak mówi pani od naproxenu emo)
A właśnie... o co chodzi z tym całym emo?
janus
Oczywiscie sklamalem, ale niechcacy, wiec sie nie liczy. Lawendowe kalafiory to obecnie norma. Mialem na mysli bordowe brokuly.
Nie mam juz numerow do dilerow. Nie ma browaru w ciescie.
PS: Narkotyki to zlo. Lepiej posluchac reggae z Brazylii. Polecam zwlaszcza przecudnej urody zespol Ponto de Equilibrio.
Tata
one nie były niedojrzałe, tylko lawendowe!
Tata
daj mi numer do dilera tej pani
rbit9n
kiedyś nieprzewidziane zrobiłem skręt tułowiem i aż mi szuflada spod żebra wyskoczyła. pamiętam ten ból aż do dziś, bo akurat żyrafa płonęła. żałuję, że nie miałem pod ręką skrzynki pełnej kalafiorów, całkiem inna by była wtedy rozmowa.
może te kalafiory są po prostu niedojrzałe?
Yoonson
a ja fokusa w kolorze wiewiórkowym... (jak odpowiedziała mi jedna pani na pytanie "a jaki samochód?"
Tata
ooo... daj mi numer do Twojego dilera
janus
A ja, zeby Was dobic, widzialem ostatnio kalafiory w kolorze lawendy. Serio, zero sciemy.
Podpisano:
DJ Killer.
Tata
Pawełek wyszedł z pieskiem i będzie za piętnaście minut, czy mam coś przekazać?
Yoonson
Halo! Zjednoczenie? z dyrektorem Kulką poproszę.
ehem.ehem. ja w takie sprawie, że te kalafiory jakieś zielone. że co? ze zagraniczne? no ja myślę, ze chińskie jakieś...
Tata
nieprzewidywalne skręty to mieli chłopaki spod bloku, w którym kiedyś mieszkałem. oj, jak sobie wspomnę...
janus
Tak, to prawda. Szesciany maja sklonnosc do nieprzewidywalnych skretow. Najlepiej rozlozyc na czesci (tzw. rozyczki), posegregowac wg kolorow i schowac do szuflady z napisem "muzyka dla wroga".
Tata
należy szczególnie uważać, by kalafior nie stoczył sie do rynsztoka!
janus
Stol raz uderzony drga nieprzerwanie i drganie owo przenosi az na motyla. W zwiazku z tym uwazac nalezy, by brokul, przystrojony w cudze piorka a'la kalafior, nie stoczyl sie na podloge, wykorzystujac ulatwienia swych niepozornych kraglosci. Wszyscy dazymy do kuli. Nawet Rubik.
Yoonson
a właśnie! falowo! na śmierć zapomniałem, że falownik do reperacji mam na stole uderzonym. ta myśl przy brokułach mnie uderzyła jak niedogotowana kaczka, czy nieprzymierzając kaczor...
janus
O, prosze, jak milo z Yoonsonem uderzylismy w stol, znoszac sie falowo.
Tata
powstał nawet taki poemat, którego fragment zacytuję:
"W oddali Dali Lecha pija
Wąsa na gumę arabską nawija
A wieczorem wypełnionym kalafiorem autem
Pojedzie na disko
To wszystko"
janus
Dzien dobry, Ojcze. Kalafior moze byc wskazaniem dwuwektorowym: Artysta
a) czerpal z opowiadania Gombrowicza pt. "Biesiada u hrabiny Kotlubaj" lub
b) piosenki Lecha Janerki pt. "Kalafior". W tej drugiej sytuacji wybor marki browaru przestaje byc li tylko zbiegiem okolicznosci.
Yoonson
bo była to manifestacja postawy życiowej, która zawiera się w stwierdzeniu: "a mnie to kalafior..." - i nie chodzi tu o wyrobnika folwarcznego Eugeniusza od pana Witolda, którego syn... (ech, to za długa historia...)
janus
... I kapal sie tylko labedzim moczu, podkrecal wasa na gume arabska, smial sie po prowansalsku oraz pijal Lecha z puszki, przegryzajac eklerami.
Tata
czy to był jakiś manifest? ten samochód z kalafiorami...
Yoonson
i zwykł Dali podróżować limuzyną po brzegi wypełnioną kalafiorami... tak wieść niesie.
janus
Przez moment szukalem wzrokiem akt bezladnie rozrzuconych po lozku, bo zdaje sie, ze na akt modelki liczyc w tym wypadku - wbrew obietnicy - nie mozemy. Trudno. Niech bedzie taki "akt inaczej".
Dali przykladowo w ogole nie byl zainteresowany strefami potencjalnie erotycznymi, typu [...] albo [...] (ingerencja cenzora), ale upodobal sobie plecy i po nich jak w zbozu buszowal. Nastepnie zostal wielkim malarzem i umarl. I tyle go widzieli.
Tata
szkoda, że bez palców i łokcia
Yoonson
ależ owszem, panierowane grubo mielonym, zielonym pieprzem plastry świeżego selera, smażone na klarowanym maśle. do tego odrobina zielonego pesto domowej roboty...