15-01-2012 00:08
Tytuł: no czego???
1989_06_30 okolice Johannesburga, RPA Zenit B + Helios 58/2 + Kodak (zapewne) + CanoScan 8800F
Komentarze
Janeq-2010
| Didina napisał(a): Piękny jest! RPA - zazdroszczę... pojechałabym. |
Nic prostrzego: lot Waw-Fra-Jhb 13h ~1000US$(chyba) i jesteś tutaj sprawdź sama. No wiem, nic w życiu takie proste nie jest
Ale w Nigerii też jest co robić z aparatem. Jak tam mieszkaliśmy, to byłem za bardzo zapracowany i zdjęć dużo nie robiłem. Zresztą, to był Zenit B + Helios 58/2 + ORWOsy (Kodaki były dla nas Polaków zbyt drogie). Potem było już tylko lepiej, niestety to potrwało, a z Nigerii wyjechaliśmy.
Janeq-2010
| Didina napisał(a): Piękny jest! RPA - zazdroszczę... pojechałabym. |
Nic prostrzego: lot Waw-Fra-Jhb 13h ~1000US$(chyba) i jesteś tutaj sprawdź sama. No wiem, nic w życiu takie proste nie jest
Ale w Nigerii też jest co robić z aparatem. Jak tam mieszkaliśmy, to byłem za bardzo zapracowany i zdjęć dużo nie robiłem. Zresztą, to był Zenit B + Helios 58/2 + ORWOsy (Kodaki były dla nas Polaków zbyt drogie). Potem było już tylko lepiej, niestety to potrwało, a z Nigerii wyjechaliśmy.
Didina
Piękny jest! RPA - zazdroszczę... pojechałabym.
DAAD
Pewnie bardzo podobna. Mówił, że są bardzo przyjazne ale też niesamowicie bezczelne.
DAAD
Przypomina mi się, jak kolega dzwonił do mnie będąc na safari. W pewnym momencie przeprosił i przerwał na chwilę rozmowę, musiał wygonić małpy bo mu wódkę ze szklanki wypijały 
Janeq-2010
| DAAD napisał(a): Janku, trzeba podejść było bliżej, może zagadał byś też z lwicą ![]() |
No przecież nie podchodziłem, a podjeżdżałem. Podejść próbowali Tajwańczycy w Kruger Parku i... lwy poprostu ich zjadły (były nawet duże kłopoty z odzyskaniem "szczątków"). Nie ma zmiłuj, to nie są pluszaki, ani też Forfiter do nadmuchania.
Janeq-2010
| DAAD napisał(a): Janku, trzeba podejść było bliżej, może zagadał byś też z lwicą ![]() |
No przecież nie podchodziłem, a podjeżdżałem. Podejść próbowali Tajwańczycy w Kruger Parku i... lwy poprostu ich zjadły (były nawet duże kłopoty z odzyskaniem "szczątków"). Nie ma zmiłuj, to nie są pluszaki, ani też Forfiter do nadmuchania.
DAAD
Janku, trzeba podejść było bliżej, może zagadał byś też z lwicą 
Janeq-2010
| maciusza666 napisał(a): Czyli jest jeden król na tym forum? ![]() |
nie koniecznie, jest też wielki krokodyl "Forfiter"
Janeq-2010
| maciusza666 napisał(a): Czyli jest jeden król na tym forum? ![]() |
nie koniecznie, jest też wielki krokodyl "Forfiter"
Janeq-2010
| fiakier napisał(a): Hmmm... No na zimę mi to nie wygląda (wreszcie trochę śniegu spadło ). |
Brawo... zima w czerwcu jest zimna; czasem do -2C w zagłębieniach terenu (Jhb leży na wys. ok. 1600m npm); Śnieg w Jhbgu widziałem raz w ciągu ok. 15tu lat, ale w górach różnie i dużo częściej
Harrismith, RPA, 27_07_2011
Janeq-2010
| fiakier napisał(a): Hmmm... No na zimę mi to nie wygląda (wreszcie trochę śniegu spadło ). |
Brawo... zima w czerwcu jest zimna; czasem do -2C w zagłębieniach terenu (Jhb leży na wys. ok. 1600m npm); Śnieg w Jhbgu widziałem raz w ciągu ok. 15tu lat, ale w górach różnie i dużo częściej
Harrismith, RPA, 27_07_2011
maciusza666
Czyli jest jeden król na tym forum? 
jarek
Ja też zgłodniałem.
fiakier
Hmmm... No na zimę mi to nie wygląda (wreszcie trochę śniegu spadło
).

marek1953
Mam podobne, tylko zamiast lwa jest krowa na łące.