Autor

myshu

11-04-2008 00:07

Tytuł: Agar

wio.sennie

Komentarze

irmi

irmi

buzi buzi , słodki pysiaczek . nogi mi miękną na widok takiej mordy
u mnie sie wychodzi "na dwór" albo "na podwórko" . u moich dziadków w Małopolsce wychodziło się "na pole" , nawet jak sie szło na dwór to tez sie szło na pole trochę trwało zanim załapałam

17 lat temu
Frelka

Frelka

wychodzi się NA DWÓR! choć przyznam szczerze, że będąc w Rzeszowie też zaczęłam mówić "na pole" bo wiele osób nie wiedziało o jaki dwór mi chodzi, nie mówiąc już o hasioku, który bardzo silnie zakorzenił się w moim słownictwie, a trzeba było się oduczyć...
a co do zdjęcia to tylko tyle, że chętnie bym taką mordkę ucałowała

17 lat temu
rbit9n

rbit9n

i tu sie grubo mylisz, całe życie wychodziłem na dwór, ale przeprowadziłem sie do Nowego Sącza i nie miałem wyboru (jeśli wejdziesz między wrony...) musiałem zacząć wychodzić na pole. później przeprowadziłem się do Rzeszowa, a tu wszystkim wsio rawno, niektórzy chodzą na pole inni na dwór. obecnie jestem dwu walutowy, jak Pewex lub Baltona.

było już o tym na KOREXIE, do poczytania tu http://www.korex.net.pl/forum/viewtopic.php?t=471&highlight=dw%F3r

17 lat temu
Tata

Tata

Tym razem ja "nic o zdjęciu". Ba, nawet nic o furosemidzie! Chodzi mi o wypowiedź kolegi "przynajmniej za potrzebą wychodził na pole". Widać, że Kolega z normalnych stron pochodzi, gdzie się wychodzi na POLE, a nie "nadwór".

Kto z Szanownych Forumowiczów wychodzi "na pole", a kto "nadwór"?

Gdzie się wychodzi na Kaszubach, a gdzie na Ślunsku?

Znacie jakieś inne różnice językowe?

17 lat temu
rbit9n

rbit9n

mój kumpel miał takiego smoka chorego na nadciśnienie, facet jadł 120mg furosemidu na dobę (ludzie zażywają 40mg raz dziennie), tak czy siak, Brok walnie sie przyczynił do porządnej korozji mojego poprzedniego samochodu. ale co by nie mówić, przynajmniej za potrzebą wychodził na pole.

17 lat temu
myshu

myshu

i to jak, aż w drugim pokoju słychać

17 lat temu
dre

dre

a czy un chrapie?

17 lat temu