Autor

Malczer

10-04-2008 10:10

Tytuł: Poranki na trawie

Niestety jeszcze zeszłoroczne, ale już się czaję na to miejsce ponownie. Superia 100.

Komentarze

dre

dre

just piknie

17 lat temu
myshu

myshu

właśnie za takie cuda kocham Superię

17 lat temu
kborowski

kborowski

jak sie zdecydujesz, polecam wydanie wydawnictwa literackiego muza z warszawy, z 2004, z ilustracjami iwana kulika - wlasnie dla tych ilustracji, swietne są

17 lat temu
Malczer

Malczer

Ja mam jedno wydanie, nieco wyczytane (takie z epoki późnego komunizmu), muszę kupić następne, bo co będę czytał jak się rozpadnie? No fakt, zawsze pozostaje Lem Stanisław w twardych porządnych oprawach, składany jeszcze ręcznie przez zecerów

17 lat temu
kborowski

kborowski

a propos Bulhakowa - znam czlowieka, ktory kolekcjonuje wszystkie dostepne (i niedostepne) wydania Mistrza i Malgorzaty. Ciekawe, czyz nie?

17 lat temu
rbit9n

rbit9n

matko! znów Behemot, uważaj tylko na nóż w lewej łapce. posmaruj też kotu łapy wazeliną, żeby mu się nie zatarły podczas lotu. e nie piją kokakoli, wielkie mi mecyje, też nie piję i żyje.

do Malczera. słuchaj, nie mógłbyś zacząć wydawać pocztówek? jak byliśmy z Żoną w Gdańsku, nie wiedziałem co kupić, bo wszystkie pocztówki dość paskudne były, a taki rumuński akcent bym wysłał znajomemu jak znalazł (w skrzynce na listy).

17 lat temu
janus

janus

Attari to przejscie graniczne pomiedzy Pakistanem a Indiami. Tam nie pija bodajze nawet Kokakoli. Sobie wyobrazacie? To jest postep! Zegnajcie. Ide polatac nad miastem, tylko niech sie szybciej sciemnia, bo Behemot juz lapki zaciera... (zamiast zacieru).

17 lat temu
Malczer

Malczer

Ba, ale Bułhakow i tak nie wiedział, że Anna Dymna zagra pierwsze skrzypce w jego Mistrzu. Gdyby nie to, cały spirytus i cały przelot straciłyby smak

17 lat temu
rbit9n

rbit9n

co by nie mówić o deszczówce, przynajmniej nie zawiera fluoru. uważasz? fluoru.

no ładnie, pan Bułhakow się natrudził, a Ty tylko o spirytusie zapamiętałeś.ja tam wolałem nocny przelot nad Moskwą, nawet na atari była taka gra o locie nad Moskwą.

czy ktoś z Szanownego Państwa wie gdzie można kupić go?

17 lat temu
Malczer

Malczer

Spirytus??? - TAK. Z deszczówką? - nieeee....
Przypominam co na ten temat Małgorzacie powiedział Korowiow (chyba on, nie jestem tego do końca pewny, w kwestii spirytusu jestem pewny)

17 lat temu
rbit9n

rbit9n

niewiedza jest rozkoszą. ja tam wolę włożyć rękę w każdą część procesu, co jest dość niebezpieczne podczas pieczenia. a z trunków pije tylko spirytus zbożowy z deszczówką.

Purity of Essence.

17 lat temu
Malczer

Malczer

Nie chcę wiedzieć co tam wrzucają, ważne (jak mawia niejaki Arnold Boczek), że sponiewiera. A kobiecie do garów też nie zaglądam, wolę nie wiedzieć co się tam pichci. tylko zjadam ze smakiem co podaje, nawet jeśli któregoś dnia będzie to trucizna

17 lat temu
rbit9n

rbit9n

oooo..... wywołałeś dzika z lasu. żołądkowa gorzka to najgorsza trucizna, wiem bo z okna mojego bloku (w Lublinie) widać Polmos. wiem co tam wrzucają i założę się że nie chciałbyś tego wiedzieć, a gdybyś wiedział, nie chciałbyś tego pić. tak czy siak nazwisko Palikot do czegoś zobowiązuje.

17 lat temu
Malczer

Malczer

Tłumaczą się winni...
Krok w tył, to byłoby inne zdjęcie, druga łódka się łapała (też mam z dwoma... gdzieś...). Z lewej śmietnik i coś-tam itede itepe. Jest jak jest, czas się napić, tym bardziej, że w 3City pogoda barowa. Dzień się pomału kończy, trzeba w sklepie za węgłem zanabyć Żołądkową Gorzką i wypić ze smakiem nie bacząc na przypadłości dnia następnego. Ze smakiem, gdyż ani ona gorzka, a już na pewno nie żołądkowa. Smacznego, na zdrowie

17 lat temu
rbit9n

rbit9n

myślę, że jakbym kucnął, to bym zredukował górny pasek, to takiego solidnego ersatzu niebieskości na wysokości. z opałów wyratowała by mnie kosodrzewina i dzikie kozice wraz z muflonami.

torba jest odpoczęta, wszak jeno wisi i się obija.

17 lat temu
janus

janus

Gdybys kucnal, dalbys po prawdzie odpoczac torbie, ale przy okazji zaniechal szerokiego luku gornej czesci rumuskiej flagi, ktora pogodnie niebieszczy sie na tle nieba. Bylaby to strata niepowetowana.
Wyobraz sobie, jakbys zareagowal, gdyby ktos Twoja flage panstwowa zredukowal do li tylko dolnego koloru. W tej sytuacji juz chyba lepiej byloby dac krok do tylu i wpasc niechybnie w tarapaty. Wiadomo: Karpaty.

17 lat temu
rbit9n

rbit9n

jaka trawa? jaka trawa? to przecież był zielienyj czaj.

pamiętam kaca na łonie natury, który mnie kiedyś dopadł na torach kolei linii lwowskiej, która w XIX wieku połączyła Lublin z Warszawą z jednej strony i Lwowem z drugiej. żałuję, że mnie nie dopadł pięć metrów dalej, wtedy mógłbym spokojnie delektować się przyrodą, leżąc na zielonym pastwisku i żaden kamień nie gniótł by mnie w potylicę.

ja bym nie dawał kroku w tył, ani pół, ale za to bym kucnął zmęczony noszeniem torby i sprzętu w niej, sprzętu do sielanki rzecz jasna.

17 lat temu
janus

janus

Wspaniale uchwyciles piekno rumunskiej sielanki, Malczerze. Ale myslalem, ze w kraju rzadzonym - badz, co badz - silna reka, nawet miekkie narkotyki sa zakazane. Jesli wiec bedac w Rumunii, spedzales poranki na trawie, to strach pomyslec, co porabiales wieczorami.

A teraz o zdjeciu: Zdjecie podoba sie mnie. Dalbym osobiscie pol kroku do tylu, ale widocznie nie bylo to mozliwe z powodu zdradzieckiej turni, ktora w komitywie przepasci juz czyhala za plecami. Wiadomo: Karpaty. W tej sytuacji wycofuje sie z cofania.

Pozdrawiam z biura, gdzie trawy ani - ani.

J.

17 lat temu