Autor

Natural

09-12-2011 08:57

Tytuł:

Tym zdjęciem zamykam swoją krótką opowieść. M645 z 80mm Fuji pro 160S

Komentarze

Pietrek

Pietrek

bedziem wspólnie dyndać- odwalim Monty Pythona

11 lat temu
RagnarokIII

RagnarokIII

zara mnie powieszą Pietrek

11 lat temu
Pietrek

Pietrek

Taaaaa.... autor też nie wytrzymał. A szkoda. Asesja, jak ktoś wyżej napisał- ma coś w sobie- brodawki.

11 lat temu
RagnarokIII

RagnarokIII

historia dla Pietrka

11 lat temu
Steuermann

Steuermann

AnnaP napisał(a):
Ciężkawa ta Twoja opowieść. I banalna. A obsceniczność jej nie ratuje.

Też tak to widzę.

14 lat temu
Steuermann

Steuermann

AnnaP napisał(a):
Ciężkawa ta Twoja opowieść. I banalna. A obsceniczność jej nie ratuje.

Też tak to widzę.

14 lat temu
m6nj

m6nj

ooo to zdjęcie w koncu ma cos w sobie prócz kulek w ustach i chudego modela..
podoba mi sie!

14 lat temu
cristofonline

cristofonline

Pet napisał(a):
Mógłbyś mi, kmiotkowi, wskazać to opinie koneserów o szerokich horyzontach (dla ułatwienia będę ich nazywał K.o S.H.) paluszkiem, bo jakoś tak nie wiem, które konkretnie masz na myśli.
nie prowokuj, za pokazywanie paluszkiem zawsze dostrawałem po łapach

14 lat temu
cristofonline

cristofonline

Pet napisał(a):
Mógłbyś mi, kmiotkowi, wskazać to opinie koneserów o szerokich horyzontach (dla ułatwienia będę ich nazywał K.o S.H.) paluszkiem, bo jakoś tak nie wiem, które konkretnie masz na myśli.
nie prowokuj, za pokazywanie paluszkiem zawsze dostrawałem po łapach

14 lat temu
AnnaN

AnnaN

Zolza napisała:
I pardon, ale obsceniczności to ja tu zupełnie nie widzę.

Masz rację. To są tylko pretensje do obsceniczności. Tym gorzej.

14 lat temu
AnnaN

AnnaN

Zolza napisała:
I pardon, ale obsceniczności to ja tu zupełnie nie widzę.

Masz rację. To są tylko pretensje do obsceniczności. Tym gorzej.

14 lat temu
Zolza

Zolza

No i autor pisząc swoje wyjaśnienie do historii "zabił" całość
MSZ obrazy / zdjęcia są po to, żeby same opowiadały swoją historię.
Kilka zdjęć z cyklu podoba mi się, faktycznie coś przekazują. Kilka jest zupełnie zbędnych. Oczywiście to tylko moje zdanie odrębne

I pardon, ale obsceniczności to ja tu zupełnie nie widzę.

14 lat temu
Pet

Pet

cristofonline napisał(a):
Pet napisał(a):
Ja się nie znam i jestem zaściankowy, ale chętnie posłucham opinii konesera o szerokich horyzontach
są pod innymi zdjęciami z tej serii


Mógłbyś mi, kmiotkowi, wskazać to opinie koneserów o szerokich horyzontach (dla ułatwienia będę ich nazywał K.o S.H.) paluszkiem, bo jakoś tak nie wiem, które konkretnie masz na myśli.

dzemski napisał(a):
Edyta mi podpowiedziała, że cała sesja jakoś przywodzi mi na myśl Sin City


Nie obrażaj Sin City

14 lat temu
Pet

Pet

cristofonline napisał(a):
Pet napisał(a):
Ja się nie znam i jestem zaściankowy, ale chętnie posłucham opinii konesera o szerokich horyzontach
są pod innymi zdjęciami z tej serii


Mógłbyś mi, kmiotkowi, wskazać to opinie koneserów o szerokich horyzontach (dla ułatwienia będę ich nazywał K.o S.H.) paluszkiem, bo jakoś tak nie wiem, które konkretnie masz na myśli.

dzemski napisał(a):
Edyta mi podpowiedziała, że cała sesja jakoś przywodzi mi na myśl Sin City


Nie obrażaj Sin City

14 lat temu
cristofonline

cristofonline

Pet napisał(a):
Ja się nie znam i jestem zaściankowy, ale chętnie posłucham opinii konesera o szerokich horyzontach
są pod innymi zdjęciami z tej serii - dla ułatwienia dodam, że nie jestem ich autorem (bo też zamieszkuję mentalny zaścianek)

14 lat temu
cristofonline

cristofonline

Pet napisał(a):
Ja się nie znam i jestem zaściankowy, ale chętnie posłucham opinii konesera o szerokich horyzontach
są pod innymi zdjęciami z tej serii - dla ułatwienia dodam, że nie jestem ich autorem (bo też zamieszkuję mentalny zaścianek)

14 lat temu
dzemski

dzemski

mnie się widzi, że ten scenariusz w poście mogłeś sobie odpuścić. Każdy niech sobie tą serię interpretuje podług swojego widzi-mi-się i nie będzie komentarzy, że banał itepe..

Ja serię czuję, choć nie wszystkie jej części, ale jest ogólnie dobra, a scenariusz mi się maluje, choć trochę odmienny od założonego przez Ciebie

Edyta mi podpowiedziała, że cała sesja jakoś przywodzi mi na myśl Sin City

14 lat temu
Pet

Pet

cristofonline napisał(a):
oko napisał(a):
AnnaP napisał(a):
Ciężkawa ta Twoja opowieść. I banalna. A obsceniczność jej nie ratuje.


Chyba celniej bym tego nie ujął.



ojtam... nie znacie się... zaściankowi jesteście... czy co??


Ja się nie znam i jestem zaściankowy, ale chętnie posłucham opinii konesera o szerokich horyzontach

14 lat temu
Pet

Pet

cristofonline napisał(a):
oko napisał(a):
AnnaP napisał(a):
Ciężkawa ta Twoja opowieść. I banalna. A obsceniczność jej nie ratuje.


Chyba celniej bym tego nie ujął.



ojtam... nie znacie się... zaściankowi jesteście... czy co??


Ja się nie znam i jestem zaściankowy, ale chętnie posłucham opinii konesera o szerokich horyzontach

14 lat temu
cristofonline

cristofonline

oko napisał(a):
AnnaP napisał(a):
Ciężkawa ta Twoja opowieść. I banalna. A obsceniczność jej nie ratuje.


Chyba celniej bym tego nie ujął.



ojtam... nie znacie się... zaściankowi jesteście... czy co??

14 lat temu
cristofonline

cristofonline

oko napisał(a):
AnnaP napisał(a):
Ciężkawa ta Twoja opowieść. I banalna. A obsceniczność jej nie ratuje.


Chyba celniej bym tego nie ujął.



ojtam... nie znacie się... zaściankowi jesteście... czy co??

14 lat temu
Pet

Pet

Natural napisał(a):
Opowieść ma pewien schemat. Najpierw jest przedstawienie postaci. To ważne. Ona domena, on też Twardo wchodzi w kadr. Potem mamy właściwą relacje, czyli ona go gnębi on jest szczęśliwy. Jednak w pewnym momencie ona pokazuje jakieś ciepło, znaczy się uczucie. Zamieniają się rolę, ponieważ za mało go napiernicza, on przejmuje kontrolę wprowadza nową babę, która gnębi tak jak on lubi. Po prostu Suka (tak się na niego mówi) zmienia właściciela. Tylko jak to w życiu bywa, smutno jest zawsze, gdy się traci ukochane zwierze. Nie chciałem tego zamykać w jedno, czy w dwa zdjęcia. Lubię opowiadać. Gdybym był księdzem kazanie trwałoby godzinę, a kościół byłby pusty. Ale to lubię.


Była kiedyś taka książka dla dzieci pt. "Bromba i przyjaciele" czy jakoś tak. Jeden z rozdziałów miał tytuł "Gluś filmowiec". Historia była taka, że jeden z przyjacół Bromby postanowił nakręcić film - western. Zebrał ekipę, napisał scenariusz i rozpoczął zdjęcia... no a potem miała miejsce wielka premiera. Tyle tylko, że w trakcie premierowego pokazu okazało się, że kamerzysta zampomniał zdjąć dekielek z obiektywu i na ekranie nic nie widać, więc Gluś-reżyser stał przez cały seans obok ekranu i opowiadał co w danym momencie się dzieje. Jakoś tak przypomniała mi się ta historia, kiedy czytałem Twój post.

Bez urazy, ale moim zdaniem przekombinowałeś z tym scenariuszem. Jest za bardzo wydumany. Gdyby te zdjęcia miały służyć jako ilustracja do książki o takiej treści jak piszesz, to ok (ok o tyle, że odpowiadały by treści, bo ich estetyka to jakby inna sprawa) ale niestety same w sobie historii nie robią i moim zdaniem bez Twojej glosy są nieczytelne. Ot, po prostu sesja s-m w studio i tyle.

14 lat temu
Pet

Pet

Natural napisał(a):
Opowieść ma pewien schemat. Najpierw jest przedstawienie postaci. To ważne. Ona domena, on też Twardo wchodzi w kadr. Potem mamy właściwą relacje, czyli ona go gnębi on jest szczęśliwy. Jednak w pewnym momencie ona pokazuje jakieś ciepło, znaczy się uczucie. Zamieniają się rolę, ponieważ za mało go napiernicza, on przejmuje kontrolę wprowadza nową babę, która gnębi tak jak on lubi. Po prostu Suka (tak się na niego mówi) zmienia właściciela. Tylko jak to w życiu bywa, smutno jest zawsze, gdy się traci ukochane zwierze. Nie chciałem tego zamykać w jedno, czy w dwa zdjęcia. Lubię opowiadać. Gdybym był księdzem kazanie trwałoby godzinę, a kościół byłby pusty. Ale to lubię.


Była kiedyś taka książka dla dzieci pt. "Bromba i przyjaciele" czy jakoś tak. Jeden z rozdziałów miał tytuł "Gluś filmowiec". Historia była taka, że jeden z przyjacół Bromby postanowił nakręcić film - western. Zebrał ekipę, napisał scenariusz i rozpoczął zdjęcia... no a potem miała miejsce wielka premiera. Tyle tylko, że w trakcie premierowego pokazu okazało się, że kamerzysta zampomniał zdjąć dekielek z obiektywu i na ekranie nic nie widać, więc Gluś-reżyser stał przez cały seans obok ekranu i opowiadał co w danym momencie się dzieje. Jakoś tak przypomniała mi się ta historia, kiedy czytałem Twój post.

Bez urazy, ale moim zdaniem przekombinowałeś z tym scenariuszem. Jest za bardzo wydumany. Gdyby te zdjęcia miały służyć jako ilustracja do książki o takiej treści jak piszesz, to ok (ok o tyle, że odpowiadały by treści, bo ich estetyka to jakby inna sprawa) ale niestety same w sobie historii nie robią i moim zdaniem bez Twojej glosy są nieczytelne. Ot, po prostu sesja s-m w studio i tyle.

14 lat temu
oko

oko

AnnaP napisał(a):
Ciężkawa ta Twoja opowieść. I banalna. A obsceniczność jej nie ratuje.


Chyba celniej bym tego nie ujął.

14 lat temu
oko

oko

AnnaP napisał(a):
Ciężkawa ta Twoja opowieść. I banalna. A obsceniczność jej nie ratuje.


Chyba celniej bym tego nie ujął.

14 lat temu
AnnaN

AnnaN

Ciężkawa ta Twoja opowieść. I banalna. A obsceniczność jej nie ratuje.

14 lat temu
Natural

Natural

Opowieść ma pewien schemat. Najpierw jest przedstawienie postaci. To ważne. Ona domena, on też Twardo wchodzi w kadr. Potem mamy właściwą relacje, czyli ona go gnębi on jest szczęśliwy. Jednak w pewnym momencie ona pokazuje jakieś ciepło, znaczy się uczucie. Zamieniają się rolę, ponieważ za mało go napiernicza, on przejmuje kontrolę wprowadza nową babę, która gnębi tak jak on lubi. Po prostu Suka (tak się na niego mówi) zmienia właściciela. Tylko jak to w życiu bywa, smutno jest zawsze, gdy się traci ukochane zwierze. Nie chciałem tego zamykać w jedno, czy w dwa zdjęcia. Lubię opowiadać. Gdybym był księdzem kazanie trwałoby godzinę, a kościół byłby pusty. Ale to lubię.

14 lat temu
rouge

rouge

To mi się podoba, choć może nieco ciasno na dole. Rzeczywiście jest tu chyba finał tego cyklu.

14 lat temu
Pet

Pet

To zdjęcie jest najlepsze z całej serii.

Niestety cały cykl nie uklada mi się w opowieść. Natomiast dwa zdjęcia (powyższe i to są opowieścią same w sobie. I do nich bym ten cykl ograniczył. Jezeli mamy mówić o opowieści, to reszta fotek jest wg mnie niestety tylko "gadulstwem", z którego nic nie wynika.

14 lat temu