11-11-2011 22:34
Tytuł: Przygotowania.
Przygotowania. [Baby Rolleiflex 4x4, Efke 100]
Komentarze
DAAD
| MirekM napisał(a): No bardzo ładnie. Nikomu nie chcę udowadniać ze się nie da. Bo dać się da, wszystko zależy od stylu. |
Jakiego znów stylu, czterdzieści lat temu fotografowałem na ślubach i się dało.
tomaszt81
| MirekM napisał(a): No bardzo ładnie. Nikomu nie chcę udowadniać ze się nie da. Bo dać się da, wszystko zależy od stylu. Istota nie w ilości dobrych, a w tym ile klatek trzeba wywalić. Bo to robi. W przypadku analoga albo musiałbym zmienić styl pracy(jesli chodzi o salę), albo liczyć się ze stratą ok.5 - 8 rolek. |
u Miłosza nie było tak źle "Reportaż od kościoła do 1 tańca. 19 z 24 klatek, czyli raptem 20% odrzutów "
tomaszt81
| MirekM napisał(a): No bardzo ładnie. Nikomu nie chcę udowadniać ze się nie da. Bo dać się da, wszystko zależy od stylu. Istota nie w ilości dobrych, a w tym ile klatek trzeba wywalić. Bo to robi. W przypadku analoga albo musiałbym zmienić styl pracy(jesli chodzi o salę), albo liczyć się ze stratą ok.5 - 8 rolek. |
u Miłosza nie było tak źle "Reportaż od kościoła do 1 tańca. 19 z 24 klatek, czyli raptem 20% odrzutów "
wally
| tomaszt81 napisał(a): też żałuję, że nie mam swoich ślubnych w analogu, za to na rocznicę wybraliśmy się z żoną do pewnego mistrza kolodionu ![]() |
No to za rok też tak zrobię
Bo jednak tradycyjne foty to niepowtarzalny klimat...
wally
| tomaszt81 napisał(a): też żałuję, że nie mam swoich ślubnych w analogu, za to na rocznicę wybraliśmy się z żoną do pewnego mistrza kolodionu ![]() |
No to za rok też tak zrobię
Bo jednak tradycyjne foty to niepowtarzalny klimat...
MirekM
No bardzo ładnie. Nikomu nie chcę udowadniać ze się nie da. Bo dać się da, wszystko zależy od stylu. Istota nie w ilości dobrych, a w tym ile klatek trzeba wywalić. Bo to robi. W przypadku analoga albo musiałbym zmienić styl pracy(jesli chodzi o salę), albo liczyć się ze stratą ok.5 - 8 rolek.
tomaszt81
| wally napisał(a): Heh, nic tylko podziwiać zdjęcia i warsztat (i patrzeć z lekką zazdrością). Dzięki za linki z przyjemnością obejrzę. Zawsze to warto podglądać lepszych od siebie. Też tak chciałem żeby ktoś uwiecznił analogiem, ale znajomi raczej tylko małpkami syfrowymi, a profesjonaliści raczej żądają dużej garści dukatów... Dobrze że kolega Hefajstos z AT przyjechał zrobić nam sesję analogiem tydzień później za co jestem mu bardzo wdzięczny... A co do mojego zdjęcia - ja się tylko uczę, to moja chyba 4 klisza na średnim formacie, a pierwsza i chyba jedyna na Baby Rollei 4x4, no i zdjęcia robiłem jak miałem chwilę przerwy w przygotowaniach tamtego dnia... No ale to mnie nie tłumaczy ![]() |
też żałuję, że nie mam swoich ślubnych w analogu, za to na rocznicę wybraliśmy się z żoną do pewnego mistrza kolodionu
tomaszt81
| wally napisał(a): Heh, nic tylko podziwiać zdjęcia i warsztat (i patrzeć z lekką zazdrością). Dzięki za linki z przyjemnością obejrzę. Zawsze to warto podglądać lepszych od siebie. Też tak chciałem żeby ktoś uwiecznił analogiem, ale znajomi raczej tylko małpkami syfrowymi, a profesjonaliści raczej żądają dużej garści dukatów... Dobrze że kolega Hefajstos z AT przyjechał zrobić nam sesję analogiem tydzień później za co jestem mu bardzo wdzięczny... A co do mojego zdjęcia - ja się tylko uczę, to moja chyba 4 klisza na średnim formacie, a pierwsza i chyba jedyna na Baby Rollei 4x4, no i zdjęcia robiłem jak miałem chwilę przerwy w przygotowaniach tamtego dnia... No ale to mnie nie tłumaczy ![]() |
też żałuję, że nie mam swoich ślubnych w analogu, za to na rocznicę wybraliśmy się z żoną do pewnego mistrza kolodionu
wally
Heh, nic tylko podziwiać zdjęcia i warsztat
(i patrzeć z lekką zazdrością). Dzięki za linki z przyjemnością obejrzę. Zawsze to warto podglądać lepszych od siebie.
Też tak chciałem żeby ktoś uwiecznił analogiem, ale znajomi raczej tylko małpkami syfrowymi, a profesjonaliści raczej żądają dużej garści dukatów...
Dobrze że kolega Hefajstos z AT przyjechał zrobić nam sesję analogiem tydzień później za co jestem mu bardzo wdzięczny...
A co do mojego zdjęcia - ja się tylko uczę, to moja chyba 4 klisza na średnim formacie, a pierwsza i chyba jedyna na Baby Rollei 4x4, no i zdjęcia robiłem jak miałem chwilę przerwy w przygotowaniach tamtego dnia...
No ale to mnie nie tłumaczy 
tomaszt81
| MirekM napisał(a): Cyfra ma niezaprzeczalne zalety w przypadku szybkiej akcji, lub zachowań w które nie chcemy ingerować. Do tego na sali trikowe z mrożeniem ruchu lampą i rozmazywaniem tła, analogiem nawet sobie nie wyobrażam. Owszem plenery analogiem robiłem nie raz. |
a wujek db potrafi cały ślub pyknąć analogami i to jak
link 1 link 2
tomaszt81
| MirekM napisał(a): Cyfra ma niezaprzeczalne zalety w przypadku szybkiej akcji, lub zachowań w które nie chcemy ingerować. Do tego na sali trikowe z mrożeniem ruchu lampą i rozmazywaniem tła, analogiem nawet sobie nie wyobrażam. Owszem plenery analogiem robiłem nie raz. |
a wujek db potrafi cały ślub pyknąć analogami i to jak
link 1 link 2
wally
Zgadza sie analogowe tez sie nadaja, ale nie ma co ukrywać dobrą cyfrą jest dużo prościej złapać moment i uwiecznić chwilę, niż TLR i jeszcze manewrować światłomierzem. Chociaż oczywiście się da.
Ale także tradycyjna lustrzanka 35mm z jakas polautomatyka i dobry film ułatwi złapanie dobrego ujecia na filmie i ulatwi pracę..
wally
Zdjęcie nie jest bez wad ale mnie się podoba. Chodziło o uwiecznienie procesu przygotowań.
Co do 'walenia się' ściany - no zgadza się. Ale to nie problem do shopa i wyrównać. A warunki na robienie TLR byly bardzo kiepskie i było bardzo mało miejsca na bardzo małej werandzie tak więc i tak przechył jest mały...
analogowiec
Mirku, nie żebym się czepiał ale
| MirekM napisał(a): Cyfra ma niezaprzeczalne zalety w przypadku szybkiej akcji |
do tego rodzaju sytuacji są też świetne aparaty tradycyjne
| MirekM napisał(a): lub zachowań w które nie chcemy ingerować |
to raczej zależy od sposobu pracy fotografa, a nie sprzętu jakim operuje
| MirekM napisał(a): Do tego na sali trikowe z mrożeniem ruchu lampą i rozmazywaniem tła, analogiem nawet sobie nie wyobrażam. |
Na tym się nie znam, może jestem starszej daty
, w fotografii tego typu nigdy nie myślałem o stosowaniu trików, a raczej o wyłapywaniu chwil wartych zarejestrowania bez względu na używany nośnik obrazu.
analogowiec
Mirku, nie żebym się czepiał ale
| MirekM napisał(a): Cyfra ma niezaprzeczalne zalety w przypadku szybkiej akcji |
do tego rodzaju sytuacji są też świetne aparaty tradycyjne
| MirekM napisał(a): lub zachowań w które nie chcemy ingerować |
to raczej zależy od sposobu pracy fotografa, a nie sprzętu jakim operuje
| MirekM napisał(a): Do tego na sali trikowe z mrożeniem ruchu lampą i rozmazywaniem tła, analogiem nawet sobie nie wyobrażam. |
Na tym się nie znam, może jestem starszej daty
, w fotografii tego typu nigdy nie myślałem o stosowaniu trików, a raczej o wyłapywaniu chwil wartych zarejestrowania bez względu na używany nośnik obrazu.
MirekM
Cyfra ma niezaprzeczalne zalety w przypadku szybkiej akcji, lub zachowań w które nie chcemy ingerować. Do tego na sali trikowe z mrożeniem ruchu lampą i rozmazywaniem tła, analogiem nawet sobie nie wyobrażam. Owszem plenery analogiem robiłem nie raz.
Janeq-2010
| MirekM napisał(a): Dwie kobiety i ani jednej twarzy. Jak na ślubniaka, to raczej kiepsko. |
I 'wali się' paskudnie
Janeq-2010
| MirekM napisał(a): Dwie kobiety i ani jednej twarzy. Jak na ślubniaka, to raczej kiepsko. |
I 'wali się' paskudnie
MirekM
Dwie kobiety i ani jednej twarzy. Jak na ślubniaka, to raczej kiepsko.
wally
zgadza się
i to nawet za fotografa...
DAAD
Pewnie idzie się za mąż wydać.
wally
też. ale bardziej do wielkopomnej chwili 
kulma
przygotowanie baby?
DAAD
No bardzo ładnie. Nikomu nie chcę udowadniać ze się nie da. Bo dać się da, wszystko zależy od stylu.
Jakiego znów stylu, czterdzieści lat temu fotografowałem na ślubach i się dało.