Autor

graczu61

26-03-2008 14:46

Tytuł: Abstrakt 3 czyli wizja

Zenit TTL fuji 200 helios 1,8/50

Komentarze

Tata

Tata

OK, koniec. Od dziś żadnych dyrdymałów o izbie na forum.

17 lat temu
rbit9n

rbit9n

Tata napisał: "spoko, spoko, znam prezesa"

no wiesz, nie ma się czym chwalić. koniec OT.

17 lat temu
janus

janus

A, fakt, przeca Kazelot tysz wydal swoja wersja paru jego przebojow. Na smierc i na chwile zapomnialem.

17 lat temu
Tata

Tata

"jeśli musiałbyś coś załatwić w małopolskiej izbie aptekarskiej więcej niż dwa razy, odechciałoby Ci się Krakowa"

spoko, spoko, znam prezesa

17 lat temu
Tata

Tata

hmmm... melodie kurta weilla niegdyś miałem... nie jakiegoś tam pirata. najprawdziwszy oryginał, ale spodobał się komuś jeszcze, no i tyle go widziałem... szkoda...

17 lat temu
rbit9n

rbit9n

ech, młodość, naiwność. ja wiem że mile się wspomina czasy studenckie, ale jeśli musiałbyś coś załatwić w małopolskiej izbie aptekarskiej więcej niż dwa razy, odechciałoby Ci się Krakowa.

taka łyżka miodu do beczki dziegciu.

17 lat temu
janus

janus

To chwala Bogu. "Moj" Zaba siedzi zgola gdzie indziej. I nie mam watpliwosci do trwalosci jego osadzenia. Uff. Zmienmy temat. Ow "Statek piratow" pojawia sie z niezlym skutkiem na niedostrzezonej prawie plycie pt. "September Songs" z muzyka Kurta Weilla. Bardzo ciekawa rzecz, polecam.

17 lat temu
Tata

Tata

no tego nie wiedziałem, przyznaję się! Statek piratów po raz pierwszy spotkałem w ogrodzie koncentracyjnym. później wiadomo - pidżama, urodziny, te sprawy.

Żaba była kobietą!

Pewnie siedzi gdzieś w aptece w Sączu, albo na Wyspach jak znam życie...

17 lat temu
janus

janus

A wracajac pokrotce na Ziemie: Czy kol. Papa zdaje sobie sprawe z faktu, ze statek piratow nie wyplynal w oryginale zadnemu Swietlickiemu, tylko B. Brechtowi? He?

Jedyny Zaba, jakiego poznalem, aktualnie siedzi za przestepstwo calkiem niesmieszne. Mam nadzieje, ze to nie kolega Kolegi.

17 lat temu
Tata

Tata

Eeeej... biada biada biada mojej dzisiejszej aktywności zawodowej! Przypomniałem sobie właśnie Medykalia 2000 kiedy to z Dżugasem i Paćką wysuszyliśmy po jabcoku nad królewską rzeką Wisłą i czekaliśmy aż przypłynie statek piratów. o pięciu żaglach i dwudziestu armatach. Przypominam sobie też te noce spędzone przy grilu pod akademikiem i śpiew z gardeł płynący na melodię znanej piosenki "tu narazie jest prokocim, a będzie browar okocim!". Rajd Farmacji i przepalankę Żaby (jedyny trunek, który dało się pić na ciepło i bez przepitki) i imprezy w Bakcylu i te wszystkie mordy zakazane, z którymi dane mi było nieźle się zabawić i zdrowo wypić!

17 lat temu
rbit9n

rbit9n

ja znużony dniem spędzonym na różnych dziwnych rzeczach, nastawiałem magnetowid na nagrywanie nocnego kominka, potem sobie mogłem obejrzeć retransmisję o każdej porze dnia, nocy nie, bo w nocy miałem na żywo. drugim moim ulubionym programem nadawanym nocą, był film dokumentalny, nakręcony przez kamerę zamieszczoną na lokomotywie. przypominał mi on, ten film, nieśmiertelną grę LOCO, znaną każdemu posiadaczowi mikrokomputera ATARI 65XE, 800XL reż.

17 lat temu
janus

janus

... Ulice toną w czerwieni
My w rękach mamy kamienie
Majowe słońce tak praży
Chłodzą nas wody strumienie
Z ponurego średniowiecza
Krucjata przeciwko Polsce
Opornik w klapy wpinany
Ach, jakże było wspaniale...

A ja pamietam, jak z kumplem wpatrywalem sie w nocny ekran telewizora, ktory emitowal i imitowal kominek. W ciszy czekalismy, az raz na jakis czas pojawi sie anonimowa reka i dorzuci do ognia przyslowiowa galazke jalowca.

17 lat temu
Tata

Tata

joj! jak ja lubie takie wygaszacze ekranu a'la Okienka 98!
wygaszacze ekranu kojarzą mi się z seansami akademikowymi, kiedy to zasiadaliśmy przed kompem i wpatrywaliśmy się w dziarsko pojawiające się linie kolorów przeróżnych... ach jaki ja byłem młody! nienienienienienienienie te czasy już nie powtórzą się

17 lat temu