19-10-2011 12:06
Tytuł:
Dzieło garażowych konstruktorów :) Praktica MTL 5B + Flektogon 2.8/20mm
Komentarze
analogowiec
DAAD napisał(a):
Znalazłem to Velorex http://oldtimery.com/index.php?option=com_content&view=article&id=151:velorex&catid=19:stare-motocykle&Itemid=553# |
no to jednak właśnie to, o czym wspomniałem
"zaczarowany ołówek" obciągnięty brezentem
edytuję, bom zapomniał wspomnieć, że to co pisałem o okrywaniu się brezentem dotyczyło "wersji cabrio" - pasażerowie okrywali sobie w ten sposób nogi - choć nie wiem w jakim celu, jeśli na deszcz i wiatr można było założyć dach
analogowiec
DAAD napisał(a):
Znalazłem to Velorex http://oldtimery.com/index.php?option=com_content&view=article&id=151:velorex&catid=19:stare-motocykle&Itemid=553# |
no to jednak właśnie to, o czym wspomniałem
"zaczarowany ołówek" obciągnięty brezentem
edytuję, bom zapomniał wspomnieć, że to co pisałem o okrywaniu się brezentem dotyczyło "wersji cabrio" - pasażerowie okrywali sobie w ten sposób nogi - choć nie wiem w jakim celu, jeśli na deszcz i wiatr można było założyć dach
burton3
rbit9n
gryfia?
jaki velorex? przecież to wehikuł tego zomowca - pana samochodzika.
ps. velorexem, jeśli mnie pamięć nie myli, jeździł Dalibor Vrána, główny bohater filmu Vrchní, prchni!
bazia
toto na zdjęciu to Simson Duo. Wózek inwalidzki z silnikiem Simsona S51 (50ccm). Przednie koło pojedyncze, z tyłu dwa, napęd na tył. Produkowane w DDR.
Velorex natomiast ma inną konstrukcję (kratownica powleczona dermatoidem), z przodu ma dwa kierowalne koła, z tyłu jedno napędzane silnikiem Jawy (175-250ccm). Produkcja Czechosłowacja. I to był tzw. mikrosamochód a nie wózek inwalidzki
http://pl.wikipedia.org/wiki/Simson_DUO
http://pl.wikipedia.org/wiki/Velorex
Malczer
Po Trójmieście sporo ich jeździło w swoim czasie
...
DAAD
| Pet napisał(a): No a to nie było właśnie to, o czym nieco wyżej wspomniał analogowiec? |
Nie w tamtych była kabina i drzwi, był też akumulator, nie pamiętam czy silnik nie pochodził z Junaka.
Znalazłem to Velorex
http://oldtimery.com/index.php?option=com_content&view=article&id=151:velorex&catid=19:stare-motocykle&Itemid=553#
DAAD
| Pet napisał(a): No a to nie było właśnie to, o czym nieco wyżej wspomniał analogowiec? |
Nie w tamtych była kabina i drzwi, był też akumulator, nie pamiętam czy silnik nie pochodził z Junaka.
Znalazłem to Velorex
http://oldtimery.com/index.php?option=com_content&view=article&id=151:velorex&catid=19:stare-motocykle&Itemid=553#
Pet
| DAAD napisał(a): Nie wiem czy ktoś jeszcze pamięta. Były takie śmieszne trójkołowce, dwa koła z przodu, ze szprychami. Całość to brezent naciągnięty na stelaż. Nie mogę w necie tego trafić. |
No a to nie było właśnie to, o czym nieco wyżej wspomniał analogowiec?
Pet
| DAAD napisał(a): Nie wiem czy ktoś jeszcze pamięta. Były takie śmieszne trójkołowce, dwa koła z przodu, ze szprychami. Całość to brezent naciągnięty na stelaż. Nie mogę w necie tego trafić. |
No a to nie było właśnie to, o czym nieco wyżej wspomniał analogowiec?
DAAD
Nie wiem czy ktoś jeszcze pamięta. Były takie śmieszne trójkołowce, dwa koła z przodu, ze szprychami. Całość to brezent naciągnięty na stelaż. Nie mogę w necie tego trafić.
Pet
Pamiętam jak jeszcze wcale niemało takich wechujałów mykało po naszych szoszach (które w czasie szuszy, szuszymi pozostawały)
analogowiec
| DAReKDorosz napisał(a): Dziękuję za wyprowadzenie z błędu... ![]() |
spoko Darku, nie każdy musi znać i pamiętać takie "wynalazki", bo mimo całkiem poważnego przeznaczenia, nie wyglądają "profesjonalnie"
analogowiec
| DAReKDorosz napisał(a): Dziękuję za wyprowadzenie z błędu... ![]() |
spoko Darku, nie każdy musi znać i pamiętać takie "wynalazki", bo mimo całkiem poważnego przeznaczenia, nie wyglądają "profesjonalnie"
rbit9n
pojazd ten, to nic innego jak simson duo.
DAReKDorosz
Dziękuję za wyprowadzenie z błędu... 
analogowiec
"Dzieło garażowych konstruktorów
" ?
to pojazd seryjny, w odróżnieniu od innych trójkołowców, które są bardzo popularnym środkiem transportu w Azji, ten jest pojazdem skonstruowanym dla inwalidów, więc nikomu nie życzę konieczności poruszania się czymś takim. Nie jest to też wielki zabytek, takie produkowano jeszcze w latach 80tych (pamiętam poprzedni, sporo starszy model bez takiej super "kabiny", w którym pasażerowie musieli opinać się brezentem)więc bardziej wiekowe auta poruszają się po polskich drogach i nie każde zasługują na miano zabytków 
DAAD
Och Ty, jaki zabytek i to pewnie na chodzie 
keraltok
O ułamek sekundy za wcześnie.