19-03-2008 21:07
Tytuł: Ranne kamyki
Nie miało tak być, ale polar i dwie szare połówki dały ten właśnie efekt. Velvia 50, Tokina ca 22 mm.
Komentarze
Janeq-2010
DAAD napisał(a):
Żartowałem, to tak ze złości bo Ci niektórych zazdroszczę. Prawdziwi Polacy tak już mają ![]() |
I ja dołączam się do pro-Malczerowskich sentymentów wypisanych tu przez DAADa.
BRAWO :klap
DAAD
Malczer napisał(a):
Jednym słowem, może dać sobie spokój ... |
Żartowałem, to tak ze złości bo Ci niektórych zazdroszczę. Prawdziwi Polacy tak już mają
Malczer
| DAAD napisał(a): Oglądaj tylko te lepsze, będzie szybciej |
Jednym słowem, może dać sobie spokój
...
DAAD
| maciusza666 napisał(a): Postanowiłem sobie dzisiaj, że obejrzę wszystkie zdjęcia w galerii Malczera |
Oglądaj tylko te lepsze, będzie szybciej
maciusza666
Postanowiłem sobie dzisiaj, że obejrzę wszystkie zdjęcia w galerii Malczera, ale jak większość jest takich jak to...
P.S.- jestem dopiero na 2 stronie
Piękne!
Malczer
Tu się wszystko zgadza poza „mega-saturacją” (ta bowiem jest naturalnie-velviowa). Kolorystyka wynika prawdopodobnie z niedoświetlenia góry kadru (w połączeniu z działaniem polara). O ile Sensia wpada w łatwiejszy do strawienia brązo-fiolet, o tyle (jak się okazało) Velvia w czerwień. Oczywiście z tymi połówkami i tym polarem (bo obiektyw raczej nie dokłada od siebie, to Tokina 19-35 przymknięta gdzieś w granicach 11-16).
janus
OK, niech raz bedzie na temat i do rzeczy. Czesc Malczer. Czy u Ciebie niebo tez ma karminowaty wydzwiek? Bo u mnie troche tak, przez co, w polaczeniu z mega-saturacja, nie wyglada naturalnie. Ciemniejsza czerwien bylaby dla mnie chyba bardziej przekonujaca. Ale slowa te pisze slepiec i daltonista, wiec jesli niczego podobnego nie zaobserwowales, to glowy sobie na Swieta nie psowaj. Pozdrawiam, Najlepszego!
Malczer
Fakt, chyba 1 połówka by starczyła. Za mocno „przyciąłem” górę. Jednak pojemność Velvii okazała się większa niż myślałem.
Ale... doszła do mnie pierwsza z połówek Hitecha więc następne będą pewnie... inne, bo nikt nie powiedział że lepsze 
usunięty
tak tak bomba kolorystyka
wienwal
Niezle, choc wydaje mi sie ze jedna szara polowka powinna wystarczyc 
Malczer
I pomyśleć, że po otrzymaniu tzw. bonów podarunkowych chciałem sobie „zanabyć” małe conieco, żeby osłodzić twórcze męki, ale dzięki Wam okazało się ono (conieco) zbędne, gdyż po przeczytaniu wątku jestem tak „podjarany” pozytywną energią, iż mogę te bony przeznaczyć na zakup kolejnych filmów. Myślę, że ta forma rozrywki czytanie komentarzy w wątku nie jest wprawdzie zdrowsza niż spożywanie dopalaczy, gdyż grozi co najmniej zajadami ze śmiechu, ale z drugiej strony - śmiech to zdrowie, więc bilans będzie zerowy.
Wracając zaś do sedna sprawy, zgubiłem się gdzieś w okolicach laki, ale nie szkodzi; zostawię sobie zrozumienie problemu na długie zimowe wieczory 
janus
Mnie akurat wczoraj w cudzym jezyku uswiadomiono, ze cos takiego jak tekowiec w ogole istnieje, wiec zbieg okolicznosci jest jak ta lala. Moze stad wlasnie wzielo sie przyslowiowe "glupi tekowiec", napis, ktory czasami spotkac mozna na drzwiach damskiej toalety.
PS: Komentarz byl edytowany, bo zapomnialem przecinka, czego nie cierpie.
rbit9n
strony owe przez waszmościa podane rozjaśniły mój umysł pełen mroków i cieni niczym niespodziewane słońce na zimowym firmamencie. były one tak ożywcze jak "w słuchawce: radio taksi, proszę czekać". mnie z kolei (ja nie być z kolei) nie dawało spać i po głowie mnie chodziło dlaczego lakę się robi z drzewa tekowego czyli tekowca, a nie lakowego czyli lakowca. wtedy można by odciążyć drzewa tekowe i zgodnie z przeznaczeniem produkować z nich teki, teczki i pudełka na chińszczyznę (sklejone laką, ma się rozumieć).
janus
Pytanie z czego jest laka spedzalo mi sen z powiek, gdy dzieckiem bylem w kolysce. Nie urwalem tej hydrze glowy do teraz i nie rozwiklalem zagadki, ale przycmiona nawalem "wazniejszych" obowiazkow pamiec pozwala mi dzis spac spokojnie. Zawsze mozna by zerknac na popularne strony, typu:
www.laka-korespondencyjna.pl,
www.zagadkowa.laka.org albo
www.bum-szaka-laka.com,
ale po prostu wole czasem zadrzec z rozkoszy, konkludujac wlasna samolubna niewiedze.
Tak. Frezje, podobnie jak fryzura, pochodza od frezu oraz frezowania.
rbit9n
wchodzę w ten biznes, widać gołym okiem, że ten interes ma przyszłość, kol. Malczer sądzę że by chętnie się zaopatrzył w taki szlam w ilościach hurtowych. myślę, że to by wniosło nieco życia do jego sterylnych zdjęć. można też w ramach gratisu dodawać kilka rozwielitek, pantofelka, ukwiała i dwa kotiki na rykowisku.
myślałem, że chodzi o lakę, taki chiński kompozyt z czasów dynastii czing-czong. nie wiem jak pachnie, ale smakuje okropnie, kiedyś zamiast zalakować list do murgrabiego, kapnąłem sobie laką do herbaty, a że czasy kryzysowe, szkoda było wylać herbaty do kanału, doprawiłem ją anchovis (ąszła) i łyknąłem jak młody Tadek kit z okna.
czy frezja ma coś wspólnego z frezowaniem?
w fabryce pełnej frezarek, stał mały flakonik z bukietem frezji. wyzwalało to zdrowego ducha konkurencji i współzawodnictwa.
marzanna już utopiona, w wannie, bo na Wisłoku kra i siódmy stopień zasilania.
janus
Czy jesli podesle Ci troche zamorskiego szlamu na probe, to wezmiesz? Widac golym okiem, ze Malczer o szlamowaniu zdjecia pojecia nie ma. Mozemy ubic niezly interes. Mysle, ze da sie nawet zalatwic jakis certyfikacik. Bo szlam tutejszy cudownej urody, owiewany mistralem znad Atlantyku, przeczysty i pachnacy laka [uonkom] pelna frezji. (Dalibog, laki pelnej frezji w zyciu nie widzialem, ale kazda pani domu zgodzi sie, ze kwiatki te pachna wspaniale.)
Mam nadzieje, ze wszyscy - zgodnie z umowa - siedzicie w domach i wbijacie szpilki w testowa wersje marzanny.
rbit9n
więcej szlamu!!! powinno sie sprzedawać szlam w wiaderkach dwulitrowych do celów fotograficznych w postaci siatki, aby po skończonym plenerze zwinąć, schować z powrotem do wiaderka i udać sie dalej w drogę. musiałby to być zupełnie syntetyczny szlam, bo sprawdzałem szlam ciechociński w warunkach polowych i nie zdał egzaminu, rozpłynął się po całej scenie, przyprawiając mnie o egzemę, świąd i ból głowy. innym przydatnym eksponatem umiejętnego sztafażu mogła by być przenośna pleśń i samobieżny mech.
a u mnie dziadory dziś spokojne i potulne, wiadomo idą święta. Merry X-mas!!!
już dziesiąta dwadzieścia siedem, a ja jeszcze żadnego zdjęcia na filmie nie zrobiłem. jedyne co zdjąłem to płaszcz, po przyjściu do tyrki. ech i och.
fotoptikon
no, to padam... Szkoda, ze nie mam czasu... Zaraz bym poleciała eksperymentować z polarem i połówkami.... Fajnie, że opisujesz swoje sztuczki. Pewnie nigdy mi się tak nie uda, ale warto wiedzieć...
Tata
przypomina mi to:
http://www.majeranek.az.pl/aktualne_010.jpg
Niech Kolega Malczer przyzna, że zdjęcie wykonał pod wpływem inspiracji twórczością Beksińskiego Zdzisława. Żaden to wstyd, gdyż jak wszystkim wiadomo Beksiński wielkim artystą był.
Pete
O kurcze, przysiadłem, coś pięknego 
Yoonson
Malczer - przestań!!!
do jasnej cholery!
przestań!!!
irmi
w sumie wyszło jak z jedna kolorową połówką
usunięty
Jak dla mnie przesłodzone.
Tata
OK, szybka riposta Kol. Malczera... no ale chyba dało się coś z tym następnym głazem zrobić? Nie wiem... może przenieść w inne miejsce, albo zasypać e.g. piaskiem... A tak... jak się czują te dwa biedne prawe kamyki? Takie niewinne, w spokoju na plaży w Pucku leżące, w tak bestalski sposób przez Artystę okrojone? Umniejszył tym samym Kolega ich udział w arcydziele. Chciałoby się rzec: "miała być bomba, a jest kapiszon".
Ale tak na poważnie to biję pokłony przed Twoimi fotami.
Pozostawiam Was, moi drodzy, z dyskusją samych, gdyż odczuwam nieodpartą potrzebę uderzenia w kimono, bo jutro od rana mam w planach spotkania z moimi ukochanymi upierdliwcami.
A może los będzie dla mnie łaskawy i przyjdą do mnie same zgrabne, uśmiechnięte i pachnące dziewczęta, i będą prosić o poradę w kwestii preparatów na włosy i paznokcie, albo balsamów do ciała zapewniających jędrność ud i pośladków....
ech nie... NIE-MA-SZANS! Nic z tego nie będzie!
Malczer
Kamol po prawej musiał być cięty. Bo jak nie ten, to następny
A kolorki naprawdę wprost ze slajdu. Mam trzy takie klatki (nie identyczne oczywiście), ale jedna chyba tu wystarczy 
skorwik
Swietne, jak zawsze kolory robia wrazenie. kojarzy mi sie film dracula 
Tata
Uklęknąłem po raz wtóry...
(ale żeby nie było za różowo, to doczepię się do obciętego kamola po prawej
)
Foto