12-03-2008 15:39
Tytuł: Kwiatek
zenit 12xp pierścień pośr. to co zwykle do makro :)
Komentarze
janus
Przekroczyles o trzy.
I tu mnie masz lub - jak mowia indianie z okolic Dekanu - "Gotcha!", bo kuchnia indyjska jest zaprawde doskonala i wystarcza mi w calej okazalosci w zupelnosci.
Czy cos przekroczylem?
Ladne kolory, niebieski jest moim ulubionym kolorem (zeby nie bylo, ze nie na temat).
rbit9n
a to zależy co jest dla kogo chwastem. jak można wyczytać tu i ówdzie, póki podróżnicy nie przywieźli pieprzu z zamorskich krain, lud prosty nie pieprzył, tylko czarnuszkował.
rbit9n
jak to okazalej? może masz w dużym słoiku? ale tak to powinna być ta sama, chociaż czarnuszka uprawna, ma bledsze płatki. a ja dopiero dziś odkryłem (jak szukałem powiększenia kwiatu czarnuszki, a właściwie pręcikowia), że czarnuszka to ten Święty Graal indyjskiej kuchni, nasiona czarnej cebuli. aż się pacnąłem w czerep.
a widziałeś jak wygląda zarodnia jabłoni? a patrz jak potem się wypucza w brzemienne w skutkach jabłko.
czy przekroczyłem limit liter?
graczu61
nie wiem u mnie to rośnie w polu prawie jak chwast i nawet nie wiedziałem że to tak się nazywa
janus
Ach, jak maciejke czuje, to przymykam oko na smalec. No, teraz to juz jest calkiem slodko, wiec tylko czekac az ktos spokoj zakloci.
Czy czarnuszka na zdjeciu i czarnuszka w mojej kuchni to jedno i to samo? Tutaj prezentuje sie duzo okazalej, nie powiem (bo oszczedzam litery).
rbit9n
czarnuszka, lipiec, słońce i ciepło. można chodzić boso po trawie, a wieczorem pośród śpiewu cykad chłonąć zapach maciejki.
czy znacie taki fast food, chleb ze śmietaną i cukrem (i znowu słodzę, mniam, mniam, mniam)? jeszcze lepiej jeśli chleb z czarnuszką, to będzie. bym wspomniał chleb smażony na świeżo wytopionym smalcu, ale Marcinowi może być smutno, że takich cymesów nie jada. ja też nie jadam, ostatnio takie cóś jadłem w latach 80-tych ubiegłego wieku.
aha, bo żeby było coś o zdjęciu, bardzo fajne, ale ja bym się skupił na słupku (to gwieździste na środku). dla zainteresowanych podaję wzór kwiatu *C5K5A∞G(6).
kiedyś czarnuszka była stosowana jako panaceum (forte).
graczu61
dzięki 
krisman
Pieknie wyszlo .Pozdrawiam
rbit9n
a czy ci Indianie mają coś wspólnego z Indiami? jeśli nie to trafiłeś, jak kulą w płot, a być może za płotem kwitnie czarnuszka.
wypróbowałem już kilka rodzajów kuchni narodowych i też jakoś czuje pociąg do kuchni indyjskiej, a potem może do śródziemnomorskiej, poszukuję jeszcze podręcznika kuchni bałkańskiej, ale tam się chyba tłusto jada, czego ja nie lubię, tak sądzę patrząc na bułgarski jogurt. bułgarski pocisk też był dość gruby.
a wracając do tematu, ja lubię zielony (niebieski też, ale napisałeś o tym pierwszy, więc nie chciałem sie powtarzać).