Autor

Janeq-2010

26-08-2011 01:09

Tytuł: mój kangurek...

skafander 'kangurek' 1972r. Zenit B + Helios-44-2 58/2,0 (z ręcznym zamykaniem przysłony) + Tabela naświetlań + Fotopan 100 + CanoScan 8800F

Komentarze

Janeq-2010

Janeq-2010

weesee napisał(a):
musiałbym negatyw widzieć


dzięki, jest niestety dość sterany, ale zbiorę się i ci podeślę...

14 lat temu
Janeq-2010

Janeq-2010

weesee napisał(a):
musiałbym negatyw widzieć


dzięki, jest niestety dość sterany, ale zbiorę się i ci podeślę...

14 lat temu
orwo

orwo

ja ekspert?

musiałbym negatyw widzieć

14 lat temu
Janeq-2010

Janeq-2010

weesee, jako ekspert powiedz czy i jak mógłbym poprawić tą fotkę z Nigerii, bo jest pamiątkowa, ale jakość niezbyt mi pasuje. Da się to wogóle zrobić? Dzięki. JK

14 lat temu
orwo

orwo

w góry to ja w glanach chadzam, i nie tylko w góry

14 lat temu
rbit9n

rbit9n

tak, teraz widać

fajne robią buty w Popradzie, na przykład takie:
Obrazek
topanky James II

14 lat temu
Janeq-2010

Janeq-2010

rbit9n napisał(a):
hmm... na Twoim zdjęciu nie za bardzo widać, prawdę powiedziawszy, ale wierzę na słowo.



Obrazek

robione z cyfry

14 lat temu
Janeq-2010

Janeq-2010

rbit9n napisał(a):
hmm... na Twoim zdjęciu nie za bardzo widać, prawdę powiedziawszy, ale wierzę na słowo.



Obrazek

robione z cyfry

14 lat temu
rbit9n

rbit9n

nie, nie. mi chodziło, że dziś można bez problemu kupić podeszwy markowe. a wtedy to i tych ze stomilu nie szło zdybać.

hmm... na Twoim zdjęciu nie za bardzo widać, prawdę powiedziawszy, ale wierzę na słowo.

14 lat temu
Janeq-2010

Janeq-2010

rbit9n napisał(a):
podeszwy firmy vibram

wybrałem lomery borneo


No nie, to nie tak! "Wibramy" to było wtedy popularne określenie butów turystycznych, nieco mocniejszych od Pionierków. Z firmą VIBRAM nie miały nic wspólnego, a podeszwy odklejonej w błocie na Otrycie na miejscu i od ręki nie przykleisz (były próby klejenia Butaprenem, ale lepsze rezultaty osiągało się wbijając w krawędź buta i podeszwy gwoździe i z obu stron je zaginając :glad.

Dzisiaj i ja używam Lomerów Borneo - patrz fotka "na Haliczu"

14 lat temu
Janeq-2010

Janeq-2010

rbit9n napisał(a):
podeszwy firmy vibram

wybrałem lomery borneo


No nie, to nie tak! "Wibramy" to było wtedy popularne określenie butów turystycznych, nieco mocniejszych od Pionierków. Z firmą VIBRAM nie miały nic wspólnego, a podeszwy odklejonej w błocie na Otrycie na miejscu i od ręki nie przykleisz (były próby klejenia Butaprenem, ale lepsze rezultaty osiągało się wbijając w krawędź buta i podeszwy gwoździe i z obu stron je zaginając :glad.

Dzisiaj i ja używam Lomerów Borneo - patrz fotka "na Haliczu"

14 lat temu
rbit9n

rbit9n

podeszwy firmy vibram można obecnie bezproblemowo kupić w hurtowniach szewskich. średnio rozgarnięty szewc wymieni podeszwę za lepszą cenę niż 20% ceny buta hanwag. na przykład TU mamy podeszwę fuora, klejoną do modelu yukon.

swoją drogą, to jak kupowałem nowe buty, rozważałem yukony, ale jak na mój gust były/są za wysokie (trzy haki nad kostką). wybrałem lomery borneo i sobie chwalę. i co ważne 2x tańsze niż hanwag, tudzież meindl.

Obrazek
rabin Robin Rabbit von Karnickel na Babiaku, na odnóżach w/w lomery. migawkę wyzwolił kol. weesee.

14 lat temu
Pet

Pet

bolas napisał(a):
Słyszałem, że wtedy kultową wręcz legendą były buty rumuńskiej, czy węgierskiej armii, które jakimiś pokrętnymi drogami do nas trafiały i były szczytem szału - zarówno jako glany jak i buty nie do zdarcia. Mój ojciec do dziś tyra swoje i jest mega zadowolony


Oczywiście, że rumuńskiej! Wszak chodzi o kultowe (i w tym wypadku to słowo nie jest nadużyciem) rumunki. I nie dotarły do Polski "krętymi" drogami, tylko był to dar "bratniego narodu rumuńskiego", dla polskich mas pracujących.

14 lat temu
Pet

Pet

bolas napisał(a):
Słyszałem, że wtedy kultową wręcz legendą były buty rumuńskiej, czy węgierskiej armii, które jakimiś pokrętnymi drogami do nas trafiały i były szczytem szału - zarówno jako glany jak i buty nie do zdarcia. Mój ojciec do dziś tyra swoje i jest mega zadowolony


Oczywiście, że rumuńskiej! Wszak chodzi o kultowe (i w tym wypadku to słowo nie jest nadużyciem) rumunki. I nie dotarły do Polski "krętymi" drogami, tylko był to dar "bratniego narodu rumuńskiego", dla polskich mas pracujących.

14 lat temu
bolas

bolas

Słyszałem, że wtedy kultową wręcz legendą były buty rumuńskiej, czy węgierskiej armii, które jakimiś pokrętnymi drogami do nas trafiały i były szczytem szału - zarówno jako glany jak i buty nie do zdarcia. Mój ojciec do dziś tyra swoje i jest mega zadowolony

14 lat temu
WoWa

WoWa

Janeq-2010 napisał(a):
Trudno bylo dostać podeszwę na wymianę (po całkowitym zdarciu poprzedniej - dziś to temat wogóle nieznany, prawda?).
A w kangurkach nie można było się nie spocić - może to odstraszało komary?
Pozdr, JK


Firma Hanwag chętnie wkleja nowe podeszwy.
Wysyłasz im stare trepy, a oni zwracają odnowione - a wszystko w cenie ok. 20% nowych.

A kangurki po pierwszym praniu przepuszczały wszystko w obie strony...

14 lat temu
WoWa

WoWa

Janeq-2010 napisał(a):
Trudno bylo dostać podeszwę na wymianę (po całkowitym zdarciu poprzedniej - dziś to temat wogóle nieznany, prawda?).
A w kangurkach nie można było się nie spocić - może to odstraszało komary?
Pozdr, JK


Firma Hanwag chętnie wkleja nowe podeszwy.
Wysyłasz im stare trepy, a oni zwracają odnowione - a wszystko w cenie ok. 20% nowych.

A kangurki po pierwszym praniu przepuszczały wszystko w obie strony...

14 lat temu
Fenix1957

Fenix1957

Witam!
Piękny klimacik a ubiór zacny
Plecaki rzeczywiście były ciężkie - zwłaszcza dziewczyn nieobytych z przyrodą-)
Kiedyś w Zagórzu mocny chłop nie dał rady zdjąć z półki w pociagu plecaka koleżanki Ewy wyładowanego potwornie + weki. Jej ojciec kulturysta umieścił go tam bez trudu.
Myślała że to rewia mody czy co? Drugim razem było lepiej!
Ps. Śmigam na Mazury - kiedyś sie jeździło tam " Włóczęgą Północy" - kto jeździł…, ten wie co to był za pociąg . Wysiadałem w miejcowości Grom i dalej piechotą lasem do Sawicy.(Szczytno)
Parowóz pogwizdywał miło - ech czasy!

Pozdrowionka!
Andrzej

14 lat temu
Janeq-2010

Janeq-2010

rbit9n napisał(a):
a co to za buty Janku? ja jako młody harcerz (bo się usmarczesz), miałem do czynienia z pionierami i traperami, a tak specjalistycznych butów to nawet w polsporcie nie widziałem.
kangurkę tam przyrównano do prekursora softshella, gdyby jeszcze tylko była cokolwiek oddychająca...


Witam,
Ogromnym problemem były odklejające się podeszwy butów. Dotyczyło to zwłaszcza tzw. "wibramów", bo Pionierki miały zbyt miękkie podeszwy na nasze dość solidnie wyładowane plecaki (mieliśmy raczej wyładowane plecaki niż spasione brzuchy jak dzisiejsi równolatkowie). Ja używałem więc butów wspinaczkowych "Zawrat" - to te ze zdjęcia - były drogie, ale niezawodne. Trudno bylo dostać podeszwę na wymianę (po całkowitym zdarciu poprzedniej - dziś to temat wogóle nieznany, prawda?).
A w kangurkach nie można było się nie spocić - może to odstraszało komary?
Pozdr, JK

14 lat temu
Janeq-2010

Janeq-2010

rbit9n napisał(a):
a co to za buty Janku? ja jako młody harcerz (bo się usmarczesz), miałem do czynienia z pionierami i traperami, a tak specjalistycznych butów to nawet w polsporcie nie widziałem.
kangurkę tam przyrównano do prekursora softshella, gdyby jeszcze tylko była cokolwiek oddychająca...


Witam,
Ogromnym problemem były odklejające się podeszwy butów. Dotyczyło to zwłaszcza tzw. "wibramów", bo Pionierki miały zbyt miękkie podeszwy na nasze dość solidnie wyładowane plecaki (mieliśmy raczej wyładowane plecaki niż spasione brzuchy jak dzisiejsi równolatkowie). Ja używałem więc butów wspinaczkowych "Zawrat" - to te ze zdjęcia - były drogie, ale niezawodne. Trudno bylo dostać podeszwę na wymianę (po całkowitym zdarciu poprzedniej - dziś to temat wogóle nieznany, prawda?).
A w kangurkach nie można było się nie spocić - może to odstraszało komary?
Pozdr, JK

14 lat temu
rbit9n

rbit9n

aż żałuję, że w czasach kiedy nosiłem ten zacny kostium przeciwczołgowy, nie miałem możności bycia uwiecznionym na celuloidzie.

a co to za buty Janku? ja jako młody harcerz (bo się usmarczesz), miałem do czynienia z pionierami i traperami, a tak specjalistycznych butów to nawet w polsporcie nie widziałem.

edit.
przypomniał mi się fajny artykuł z n.p.m. o "modzie retro". wiecie, kapelutki, morówki, flanele, kangurki i te pe. kangurkę tam przyrównano do prekursora softshella, gdyby jeszcze tylko była cokolwiek oddychająca...

14 lat temu