Autor

Janeq-2010

10-08-2011 10:11

Tytuł: po wichurze...

koło szlaku na przeł Orłowicza, Bieszczady Canon EOS 5 + EF 28-135 IS + FijiColor 100 + CanoScan 8800F

Komentarze

orwo

orwo

Janeq-2010 napisał(a):
(zależnie od pierwszych przymrozków)


w tym roku przymrozki nieprędko się pojawić mają

13 lat temu
orwo

orwo

Janeq-2010 napisał(a):
(zależnie od pierwszych przymrozków)


w tym roku przymrozki nieprędko się pojawić mają

13 lat temu
Janeq-2010

Janeq-2010

weesee napisał(a):
mnie korci wyskoczyć we wrześniu albo nawet w paździerzu,
rbita wcześniej tylko namawiając


paźdz odpada, bo rusza rok akademicki,
ale późny wrzesień kto wie?
buki mogą się już zaczerwienić
(zależnie od pierwszych przymrozków)

13 lat temu
Janeq-2010

Janeq-2010

weesee napisał(a):
mnie korci wyskoczyć we wrześniu albo nawet w paździerzu,
rbita wcześniej tylko namawiając


paźdz odpada, bo rusza rok akademicki,
ale późny wrzesień kto wie?
buki mogą się już zaczerwienić
(zależnie od pierwszych przymrozków)

13 lat temu
orwo

orwo

mnie korci wyskoczyć we wrześniu albo nawet w paździerzu, rbita wcześniej tylko namawiając

13 lat temu
Janeq-2010

Janeq-2010

weesee napisał(a):
Janeq-2010 napisał(a):
weesee napisał(a):
kobitę próbuję na biesy namówić, ale jakoś nie mogę.


bo do tego trzba dołożyć nieco luksusu... (wiesz: wygodne spanko, czysta łazienka, kulturalne jedzonko, etc.) i obiecaj, że jej nie zgonisz po górach do utraty tchu, pozwól jej wybierać - wspólny wyjazd jest tego warty

1. zamieszajcie w Czarnej (jest czysto, niezła łazienka, jedzonko i klima)
2. spróbujcie tydzień w Zagrodzie Magija w Orelcu (tu jest bardziej biszczadzko, ale wporzo i towarzystwo bywa fotograficzne)

... a potem wrzuć fotki - będą zachwycające



nie tędy droga, chodziliśmy po Beskidach, Izerskich i Karkonoszach, ale Biesów się albo boi, albo czuje że pierwszy raz pojedzie a potem będzie chciała ciągle wracać, tak jak to u mnie było



A my może wpadniemy tam po 15tym sierpnia - po urodzinach Natalki

też musiałem nad Hanią pracować, ale po powrocie z Afryki wpadamy tam często

13 lat temu
Janeq-2010

Janeq-2010

weesee napisał(a):
Janeq-2010 napisał(a):
weesee napisał(a):
kobitę próbuję na biesy namówić, ale jakoś nie mogę.


bo do tego trzba dołożyć nieco luksusu... (wiesz: wygodne spanko, czysta łazienka, kulturalne jedzonko, etc.) i obiecaj, że jej nie zgonisz po górach do utraty tchu, pozwól jej wybierać - wspólny wyjazd jest tego warty

1. zamieszajcie w Czarnej (jest czysto, niezła łazienka, jedzonko i klima)
2. spróbujcie tydzień w Zagrodzie Magija w Orelcu (tu jest bardziej biszczadzko, ale wporzo i towarzystwo bywa fotograficzne)

... a potem wrzuć fotki - będą zachwycające



nie tędy droga, chodziliśmy po Beskidach, Izerskich i Karkonoszach, ale Biesów się albo boi, albo czuje że pierwszy raz pojedzie a potem będzie chciała ciągle wracać, tak jak to u mnie było



A my może wpadniemy tam po 15tym sierpnia - po urodzinach Natalki

też musiałem nad Hanią pracować, ale po powrocie z Afryki wpadamy tam często

13 lat temu
orwo

orwo

Janeq-2010 napisał(a):
weesee napisał(a):
kobitę próbuję na biesy namówić, ale jakoś nie mogę.


bo do tego trzba dołożyć nieco luksusu... (wiesz: wygodne spanko, czysta łazienka, kulturalne jedzonko, etc.) i obiecaj, że jej nie zgonisz po górach do utraty tchu, pozwól jej wybierać - wspólny wyjazd jest tego warty

1. zamieszajcie w Czarnej (jest czysto, niezła łazienka, jedzonko i klima)
2. spróbujcie tydzień w Zagrodzie Magija w Orelcu (tu jest bardziej biszczadzko, ale wporzo i towarzystwo bywa fotograficzne)

... a potem wrzuć fotki - będą zachwycające



nie tędy droga, chodziliśmy po Beskidach, Izerskich i Karkonoszach, ale Biesów się albo boi, albo czuje że pierwszy raz pojedzie a potem będzie chciała ciągle wracać, tak jak to u mnie było

13 lat temu
orwo

orwo

Janeq-2010 napisał(a):
weesee napisał(a):
kobitę próbuję na biesy namówić, ale jakoś nie mogę.


bo do tego trzba dołożyć nieco luksusu... (wiesz: wygodne spanko, czysta łazienka, kulturalne jedzonko, etc.) i obiecaj, że jej nie zgonisz po górach do utraty tchu, pozwól jej wybierać - wspólny wyjazd jest tego warty

1. zamieszajcie w Czarnej (jest czysto, niezła łazienka, jedzonko i klima)
2. spróbujcie tydzień w Zagrodzie Magija w Orelcu (tu jest bardziej biszczadzko, ale wporzo i towarzystwo bywa fotograficzne)

... a potem wrzuć fotki - będą zachwycające



nie tędy droga, chodziliśmy po Beskidach, Izerskich i Karkonoszach, ale Biesów się albo boi, albo czuje że pierwszy raz pojedzie a potem będzie chciała ciągle wracać, tak jak to u mnie było

13 lat temu
Janeq-2010

Janeq-2010

weesee napisał(a):
kobitę próbuję na biesy namówić, ale jakoś nie mogę.


bo do tego trzba dołożyć nieco luksusu... (wiesz: wygodne spanko, czysta łazienka, kulturalne jedzonko, etc.) i obiecaj, że jej nie zgonisz po górach do utraty tchu, pozwól jej wybierać - wspólny wyjazd jest tego warty

1. zamieszajcie w Czarnej (jest czysto, niezła łazienka, jedzonko i klima)
2. spróbujcie tydzień w Zagrodzie Magija w Orelcu (tu jest bardziej biszczadzko, ale wporzo i towarzystwo bywa fotograficzne)

... a potem wrzuć fotki - będą zachwycające

13 lat temu
Janeq-2010

Janeq-2010

weesee napisał(a):
kobitę próbuję na biesy namówić, ale jakoś nie mogę.


bo do tego trzba dołożyć nieco luksusu... (wiesz: wygodne spanko, czysta łazienka, kulturalne jedzonko, etc.) i obiecaj, że jej nie zgonisz po górach do utraty tchu, pozwól jej wybierać - wspólny wyjazd jest tego warty

1. zamieszajcie w Czarnej (jest czysto, niezła łazienka, jedzonko i klima)
2. spróbujcie tydzień w Zagrodzie Magija w Orelcu (tu jest bardziej biszczadzko, ale wporzo i towarzystwo bywa fotograficzne)

... a potem wrzuć fotki - będą zachwycające

13 lat temu
orwo

orwo

kobitę próbuję na biesy namówić ale jakoś nie mogę.

13 lat temu