26-07-2011 10:00
Tytuł: Hm... co to się porobiło?
Rollei Universal 200, A49 1:2 20'
Komentarze
Yoonson
są.
babcia
DAAD napisał(a):
Marto w kokpicie, w kajucie to gołe baby wiszą ![]() |
fajna kajuta tzn kokpita
jac123
DAAD napisał(a):
Marto w kokpicie, w kajucie to gołe baby wiszą ![]() |
A dokładniej to pewnie nad koją!
MartaW
DAAD napisał:
Marto w kokpicie, w kajucie to gołe baby wiszą ![]() |
A! w kajucie!
Wyobrażam sobie, jak to Znaczy Kapitan komentuje ;p
DAAD
| MartaW napisał(a): DAAD powiesił sobie w kajucie ![]() |
Marto w kokpicie, w kajucie to gołe baby wiszą
MartaW
| DAAD napisał: ... http://www.aparaty.tradycyjne.net/konkurs/13092435921228.jpg?id=39625 |
O! Znaczy Kapitan!
DAAD powiesił sobie w kajucie
DAAD
| bolas napisał(a): ... jest zaraz pod zdjęciem, ino szarą czcionką ![]() |
Nie każdy jeden umi czytać na szaro
bolas
| hobbes napisał(a): Sprawę zamknęłyby dwie drobne poprawki wprowadzone przez Admina na tym portalu; Po wstawieniu zdjęcia autmatycznie pojawiłaby się informacja o 'Wszelkie Prawa Zastrzeżone, copyright (C) name vorname, autor nie życzy sobie/albo życzy..itp'... |
Ja jestem chyba pijany, bo od dawna pod każdym zdjęciem widze adnotację:
| Fotografia stanowi własność autora. Kopiowanie i rozpowszechnianie fotografii bez jego zgody jest zabronione. |
... jest zaraz pod zdjęciem, ino szarą czcionką
Bigshrimp
| hobbes napisał(a): włożyłeś sobie zdjęcia na barycie do portfela?!! ;D |
Szanowny kolega DAAD ma bardzo duży portfel...
DAAD
| hobbes napisał(a): włożyłeś sobie zdjęcia na barycie do portfela?!! ;D |
Nie przekonwertowałem na MP3 i słucham
http://www.aparaty.tradycyjne.net/konkurs/13092435921228.jpg?id=39625
hobbes
włożyłeś sobie zdjęcia na barycie do portfela?!! ;D
DAAD
Wygląda, że nie jestem jełop.
Spodobały mi się zdjęcia Bigshrimpa, poprosiłem o skan a On przysłał mi gotowce na barycie.
Teraz dumnie ze mną podróżują i dodatkowo nikt się nie czepia. 
Malczer
Widzisz,
Otrzymałem odpowiedź i o to mi chodziło. Szkoda tylko, że po fakcie, a nie przed. I tyle. Moich zdjęć możesz nie zdejmować, nie czuję się poszkodowany. Resztę napisał Dominik.
hobbes
Witaj,
Oczywiscie ze nic strasznego sie nie stalo
Tu nie chodzi o to czy zarabiales na tym czy nie, czy zmieniales, czy nie. Użyłeś - bez wiedzy, a poinformowałeś post factum. Wystarczylo - zapytac przed przedsiewzieciem
Tak po prostu. Na pewno 99,9% osób by sie na to zgodzila, szczegolnie ze cel byl szczytny. Teraz to troche musztarda po obiedzie. Chodzi o wyrobienie takich normalnych nawyków - że nie moje, to pytam czy mogę.. Niezależnie czy to internet, kawiarnia, miejsce pracy, czy budka z piwem. Taki normalny przyzwoity odruch - nie wiem juz jak to napisac. Zobacz licencje Creative Commons - ktore pod fotką z cala tą dyskusją zamieściłem. Pozdrawiam, Dominik.
EDYTA podpowiada.. że skoro dziewczyna poszla pracowac jako grafik do firmy, to na pewno też by się Jej przydała ta wiedza jak korzystać z czyichś materiałów i co to jest CC License. Chociażby po to aby nie narazić firmy i siebie na niepotrzebne nerwy. 
lhplus
Witam.
Myślę, że nic takiego strasznego nie zrobiłem, a wręcz przeciwnie, pokazałem Wasze fotografie na innym forum. To tak jakbym np. na mojej stronie napisał linki do Waszych prac. Nie zrobiłem tego na pewno złośliwie. Nie napisałem, że fotografie wykonał lhplus, nie zarobiłem na Waszych fotografiach, nie próbowałem ich poprawiać lub zmieniać i w każdym katalogu podany jest link lub opis miejsca skąd pochodzą.
A jeśli chodzi o nazwiska autorów - to tylko znałem je w niektórych pracach, jeśli właśnie tak były podpisane.
Pracę graficzną wykonała moja uczennica, która chciała poznać dokładniej pakiet ADOBE.
Dzisiaj pracuje w agencji reklamowej jako samodzielny grafik. Bardzo się z tego cieszę.
Jeśli ktoś nie życzy sobie, aby jego prace były prezentowane na stronie http://issuu.com/lhplus
natychmiast je z tego miejsca usunę.
Jeśli ktoś poczuł się urażony - to serdecznie przepraszam.
Pozdrawiam
lhplus - Roman Lis
PS. O umieszczeniu Waszych prac na issuu.com informowałem na forum AT.
hobbes
Sprawę zamknęłyby dwie drobne poprawki wprowadzone przez Admina na tym portalu; Po wstawieniu zdjęcia autmatycznie pojawiłaby się informacja o "Wszelkie Prawa Zastrzeżone, copyright (C) name vorname, autor nie życzy sobie/albo życzy..itp"... albo użyszkodnik miałby do wyboru zaznaczenie batona p/t "Creative Common License". I przynajmniej kreatywni miłośnicy naszych zdjęć mieli by jasny przekaz. W ten sposób to chyba funkcjonuje na Flickrz-e.
EDYTA podpowiada:
Tutaj można sobie dobrać wersję licencji:
wybierz-licencję
EDYTA również podpowiada:
..że nie widzi problemu, dlaczego by AT nie miało upowszechniać cywilizowanych metod wykorzystywania różnych _CZYICHŚ_ utworów/tworów w Internecie. 
Irwin0
Mnie ten temat raczej nie dotyczy bo moich zdjęć nikt nie chce, ale wydaje mi się, że skoro coś upubliczniamy w sieci to i naturalne jest, że ktoś to skopiuje, umieści na stronie itd. Jak zapyta o zgodę - super, jak nie zapyta, ale poda źródło - też dobrze, nie zapyta i nie poda źródła - niefajnie ale tragedii nie ma (nie będziemy sławni). Natomiast nie zniósłbym czegoś takiego, że ktoś zamieszcza moje (raczej Malczera) zdjęcie i np daje pod spodem komentarz: "Zdjęcie z urlopu nad morzem". To by mnie normalnie szlag trafił ( tzn Malczera bo moich zdjęć nikt nie chce)
irmi
ale o co chodzi ? ładna książeczka przecież
hobbes
ALe tu nie o żadne zwyciestwa moralne chodzi o dochowanie.. hmmm, zwykłych dobrych międzyludzkich praktyk.. takich wiesz, że nie sika się nikomu na wycieraczkę, że jak kogoś popchniesz niechcący to się mówi przepraszam, że pożyczoną wiertarkę się oddaje w stanie takim jakim się pożyczyło.. etc. Chodzi o nic-nie-kosztujące drobne rzeczy które cywilizują nasze wobec siebie zachowania... tyle.
rbit9n
| MartaW napisała: za dobre zdjecia robicie mnie się tam nic takiego nie przydarza ![]() |
to tak jak mnie, he, he.
MartaW
za dobre zdjecia robicie
mnie się tam nic takiego nie przydarza 
Malczer
Dla porządku dodam, że nie pamiętam, abym autorowi prezentacji udzielał zgody. Ale jak mówię, nie pamiętam - być może, że się zgodziłem. Wielu, tym co pytają czy mogą... udzielam zgody, całkiem darmo, a to na tapetę na telefonik, a to na umieszczenie na stronce, a to... zawsze z zastrzeżeniem, że chcę zobaczyć, i by nie poszło w świat. Znajomym nawet wysyłam obrobione skany, żeby mogli sobie druknąć w labie. Pozostałym wysyłam informację, że mogą odebrać wydruk osobiście
Tak czy owak, prezentację znalazłem przypadkiem, i na tym cała dyskusja się opiera.
Bruno
Brzmi jak męskie parno akty. Czekam z niecierpliwością...
Malczer
| Bruno napisał(a): ...jakiego grzyba ten czerwony dynx? ... ginekologiczny. |
Ooo, tego słowa mi brakło
Zaistnieje jednak, jako część większej całości. Mam nadzieję, że już w sierpniu
ew. jako pomarańczowy (nie mylić z alternatywą).
Bruno
No dobra, I see. Ale na jakiego grzyba ten czerwony dynx?
BTW - moje pinhole poszły w swiat, ale za moja zgodą, podpisane z imienia i nazwiska. LHplus chyba zanadto się spoufalił... Aczkolwiek - czy on to wykorzystuje tylko do celów dydaktycznych, czy... no właśnie. Po cholerę wykorzystywać cudze prace? Równie dobrze uczeń mógłby zamieścić tam byle co...
Juz nawet nie można zdjęcia powiesić bo ukradną.
Ukradną - bo ja jakis czas temu sprzedałem piec na stronę internetową. Nie dość, że zapytano mnie o zgodę - to jeszcze o cenę. Byłem w takim amoku, że po dogadaniu warunków [okres i wielkość wiszenia] podpisałem umowę i kupiłem pralkę.
Więc nie dziw się Tomku, że komuś może się takie "pożyczanie" nie spodobać. Ale z tym czerwonym apostrofem to naprawdę przesadzasz Malczer... Jest taki... ginekologiczny.
Malczer
| implicite napisał(a): Mnie akurat się zrobiło przyjemnie, kiedy LH+ przysłał mi link do książeczki |
Mnie, być może, byłoby też przyjemnie, ale... u mnie zadziałał przypadek.
implicite
Samochodu nie kupuję bo nie zaposiaduję prawa jazdy.
Żebyśmy się dobrze zrozumieli. Wszyscy wiemy, jaki jest internet. I wiemy, że takie sytuacje się zdarzają i to częściej, niż na nieco wypreparowanym z okrutnej rzeczywistości forum AT. Zdarza się to w sposób równie nieunikniony, jak wypadki na drodze. Ostrożność. Kiedy przechodzisz na zielonym świetle, to i tak uważasz na wariatów za kierownicą. Bo i cóż, że prawo i racje moralne są wtedy po Twojej stronie, jeżeli sądy Ci ją potem przyznają pośmiertnie?
(Mnie akurat się zrobiło przyjemnie, kiedy LH+ przysłał mi link do książeczki z moimi zdjęciami, ale biorąc pod uwagę powyższą rozmowę, to chyba offtop)
Malczer
| implicite napisał(a): ... odnoszenie moralnych zwycięstw nad tymi, którzy naruszają moje prawa... |
Jacku, nie przyjmij tego za osobisty przytyk, bo my Kaszubi to na wprost walimy bez dania racji, ale czy samochodu też nie kupujesz, bo stanowi pokusę dla złodziei?
babcia
| Malczer napisał(a): Babciu droga, to niewyjaśniona podwójna(prawie) ekspozycja. Pierwszy raz mi się to zdarzyło w Kijewie. |
ach juz myslalam
no ja juz takie rzeczy przerabialam z kasetoma z hassanka, tyle ze ja nie atletow a kobiety podwojnie widywalam po tej przygodzie
implicite
Możemy się obrażać na współczesność, ale raczej jej nie zmienimy. Nie mam ochoty, żeby moje prace wędrowały po internecie, więc niewiele ich tu zamieszczam. A odnoszenie moralnych zwycięstw nad tymi, którzy naruszają moje prawa nie interesuje mnie. Dlatego unikam wystawiania ich na szwank.
hobbes
| implicite napisał(a): Dominiku, wartościowanie - a więc i możliwość relatywizacji - obecne jest tylko w pierwszym zdaniu. Dalsza część mojej wypowiedzi to garść spostrzeżeń, które niczego nie relatywizują, bo i jak? |
No właśnie - piszesz: "Analogowe myślenie w cyfrowym świecie. Czy można sobie zrobić prywatną galerię z kopii cudzych prac?" - i odpowiadasz, że dawniej to byłoby niemożliwe. Wiesz, co - dla mnie nadal to jest niemożliwe, dla mnie... niezależnie od środków technicznych, którymi dysponuję.
Malczer
Babciu droga, to niewyjaśniona podwójna(prawie) ekspozycja. Pierwszy raz mi się to zdarzyło w Kijewie.
Janusie, aż tak to ze mną nie jest, ale... nadal nurtuje mnie pytanie „Dlaczego?”. Wiem, że najprościej napisać do autora prezentacji, ale... czy zawsze trza iść na wprost?
babcia
to jest ich dwoch?
janus
Chyba bym dostał kota, gdyby ktoś bez pytania zrobił z moimi zdjęciami to, co zrobił ze zdjęciami Malczera. Amen.
implicite
Dominiku, wartościowanie - a więc i możliwość relatywizacji - obecne jest tylko w pierwszym zdaniu. Dalsza część mojej wypowiedzi to garść spostrzeżeń, które niczego nie relatywizują, bo i jak?
Malczer
| yoonson napisał(a): ... kiedy na swoim blogu piszę o Iczku, kiedy podaję link do jego prac... |
Podajesz link, to inna bajka (dodałbym, że zgodna z prawem).
Odpowiadając na dygresję Jacka, nie zarzucam, że ktoś ukradł (mocne słowo) moje zdjęcia, bo nie po raz pierwszy i nie ostatni zapewne pojawiają się na innych stronach; czasem znajomi mnie informują o takim fakcie, czasem sam znajduję, różnie.
Dominik już właściwie odpowiedział.
hobbes
| yoonson napisał(a): no właśnie czy kiedy na swoim blogu piszę o Iczku, kiedy podaję link do jego prac - to też przekraczam tę granicę? |
Nie, natomiast nie tworzysz swojej własnej pracy w postaci albumu zdjęć Iczka. Bez zbędnego napinania się i cytowania Ustawy o prawach autorskich i prawach pokrewnych, naprawdę zwykła uczciwość nakazywałaby zapytać.. poprosić, krótko i jasno wyklarować - a po co.. naprawdę nie chcesz o to zapytać?
hobbes
| implicite napisał(a): Analogowe myślenie w cyfrowym świecie. Czy można sobie zrobić prywatną galerię z kopii cudzych prac? Dawniej było to niemożliwe bez zgody właściciela oryginału. Dzisiaj, wrzucając coś do internetu musimy się liczyć z tym, że szybko zacznie to żyć własnym życiem. Wisły kijem nie zawrócimy, pozostaje albo się z tym pogodzić, albo znaleźć sobie alternatywną formę docierania do miłośników naszej sztuki. Można nie akceptować tego, co zrobił LH+, ale też trzeba wiedzieć, co mu się właściwie zarzuca. Jeżeli złamał jakieś zasady, to jakie? |
Niebezpiecznie relatywizujesz normy przyzwoitości i uczciwości; W takim razie trzeba poprosić admina, aby pod każdym zdjęciem automatem ukazywała się notka o prawach autorskich.
Yoonson
no właśnie
czy kiedy na swoim blogu piszę o Iczku, kiedy podaję link do jego prac - to też przekraczam tę granicę?
implicite
Analogowe myślenie w cyfrowym świecie. Czy można sobie zrobić prywatną galerię z kopii cudzych prac? Dawniej było to niemożliwe bez zgody właściciela oryginału. Dzisiaj, wrzucając coś do internetu musimy się liczyć z tym, że szybko zacznie to żyć własnym życiem. Wisły kijem nie zawrócimy, pozostaje albo się z tym pogodzić, albo znaleźć sobie alternatywną formę docierania do miłośników naszej sztuki.
Można nie akceptować tego, co zrobił LH+, ale też trzeba wiedzieć, co mu się właściwie zarzuca. Jeżeli złamał jakieś zasady, to jakie?
Yoonson
| Malczer napisał(a): Taki portal, modny ostatnio |
dasz linka?
proszę.
rbit9n
0D37cHn0mł3M Z ólG0M. m01Ch zDy3mć 74M N13 M4 . 1 n13 b3mDz13. :*:*:*
:3 ^^
hobbes
No to kto do IHLPLusa napisze? 
hobbes
A może to wykorzystać - i Panu IHLplusowi teraz zadać pracę domową w ramach "kary" aby do końca roku co miesiąc opracowywał taki nazwijmy to biuletyn AT i wybierał fotki, oczywiście pytając się autorów o imię/nazwisko zgodę i podawał oficjalnie link do kolejnego numeru? 
Malczer
| yoonson napisał(a): a! serio pytam. |
Taki portal, modny ostatnio, ponoć społecznościowy, facebook o nim mówią
...
Yoonson
Malczer napisał(a) odam, że na f-b link wisi już kilka dni, i się podoba ![]() |
a co to jest f-b?
a! serio pytam.
hobbes
nie są podpisane - bo ja się nie nazywam "Hobbes" :> więc, żołnierska uczciwość wymagałaby zapytania.. chociaż o tak prostą rzecz. POza tym się nie ciskam - wrzucając swoje prace do Internetu, trza się liczyć z różnymi drobnymi (lub wcale nie-drobnymi) nieuczciwościami - powiedzmy to wprost.
Malczer
| yoonson napisał(a): o!' |
Tomku drogi, ależ zrozum, że przeciętny (aczkolwiek myślący) człowiek zadaje sobie pytanie DLACZEGO? I drugie pytanie, DLACZEGO JA NIC O TYM NIE WIEM? Czy prosta żołnierska uczciwość nie nakazywałaby napisania dwóch zdań: „Jest jak jest, zobacz sobie”. Dodam, że na f-b link wisi już kilka dni, i się podoba
Wracając do meritum, podpisane są, wszystko gra, darmo są, nikt nie zarabia, ale... niedosyt pozostaje.
Yoonson
już kiedyś pisałem na temat tej pracy.
powtórzę.
w całym tym zamieszaniu i ogólnym oburzeniu ATistów chyba jako jedyny ucieszyłem się z tych albumów.
dziwne, ale po moim poście w wątku na temat powyższy - dyskusja zamilkła... dlaczego?
otóż - napiszę to raz jeszcze - cieszę się (mimo oczywistej sprawy jaką jest brak zapytania na użycie moich prac), że ktoś zadał sobie trud i złożył moje prace w logiczną całość. sam tego nie potrafię, bo (jak każdy twórca) mam wypaczony obraz tego co tworzę. normalnie trzeba za taką usługę płacić. słono płacić.
wyszedłem z tego bogatszy o wiedzę.
to możliwość zrobienia kroku do tyłu - tak koniecznego, żeby dobrze obejrzeć obraz w galerii...
cytuję samego siebie:
"witam wylewnie
pominę kwestię praw autorskich, bo:
wzorem są dla mnie misie
nie chce mi się, nie chce mi się...
ale, ale!
ale w całym tym zamieszaniu chcę Tobie Romanie i Twojej Uczennicy podziękować.
dzięki temu wyborowi moich prac zrozumiałem kilka rzeczy, które dotąd były dla mnie ukryte.
dziękuję.
poza tym - ładnie to wygląda
coraz częściej doceniam ingerencję obcych osób w wybór moich prac.
od dziś nie będę psioczył na kuratorów, nawet jeśli będą memlać wybujałe frazesy używając wymyślnych słów.
o!"
Malczer
Dominik, no to gratuluję, gratuluję. Jakie dostałeś honorarium?
...
hobbes
oo i moje tam są też.... :>
Malczer
| yoonson napisał(a): a co to, koso chlasta? |
Ale że co? Nie podoba się? To efekt nocnego rzeźbienia wójka gógla. Też się zdziwiłem, jak to niektórzy ładnie potrafią...
Yoonson
te!
a co to, koso chlasta?
Malczer
Ba, ale ten Yoonson wykosił wszystkich, co to za typ jest? 
implicite
Malczer napisał:
Dodam też, że inni też mogą spać spokojnie, jako że Malczer czuwa. Artystą nie jestem, to może chociaż do czegoś się nadam... |
hobbes
| implicite napisał(a): Ba! Wtedy nawet internet był szybszy. |
kiedy? za komuny??? ..to był festiwal Interwizji
Malczer
| implicite napisał(a): Ba! Wtedy nawet internet był szybszy. |
Dodam też, że inni też mogą spać spokojnie, jako że Malczer czuwa. Artystą nie jestem, to może chociaż do czegoś się nadam...
implicite
Ba! Wtedy nawet internet był szybszy.
Yoonson
taaa... za komuny to Panie i wino było tańsze i czerwieńsze...
implicite
No, tak. Ludzie już nie te same. I czasy inne.

orwo
no fakt, maczkiem ale są, trzeba mocno się przyglądać.