16-06-2011 17:24
Tytuł: przy kei
EOS50E/Tamron28-75/1:2,8/Superia 200 po terminie.
Komentarze
DAAD
| sej napisał(a): Buja się na Gizerku, przy kei z lekkim podejściem. |
Pięknie ujęte, prawie jak poezja
sej
| Steuermann napisał(a): Nigdy nie żeglowałem po Solinie. ![]() |
Ja też nie.
Tu jednak o linii konstrukcyjnej Andrzeja Skrzata jest mowa.
Solina 24, Solina 27 , i nowsze. DAAdowy Quedin (Kwidzyn)to,
Solina 27. Buja się na Gizerku, przy kei z lekkim podejściem.
Steuermann
DAAD napisał(a):
Popatrz ja też nie ![]() |
Koryguję. O jedną długość.
DAAD
Steuermann napisał(a):
Nigdy nie żeglowałem po Solinie. ![]() |
Popatrz ja też nie
Steuermann
| DAAD napisał(a): ... tak to moja Solina ... |
Nigdy nie żeglowałem po Solinie. I nigdy nie miałem własnej łodzi.
Wyprzedzasz mnie o dwie długości.
Steuermann
| sej napisał(a): To są szkiery. Takie je widzę i takie znam. |
Nie było mnie jakiś czas. Podlewałem niedawno posadzoną jarzębinkę, bo upał i sucho.
Przez takie jak pokazałeś płynąłem, ale w dzień. W nocy byłoby to niemożliwe. Wyglądało to jak takie przerośnięte Mazury upstrzone skałami. Faktycznie nawet po jasnemu ciężko było się połapać. Bliżej otwartego morza wygląda to przyjaźniej dla nawigacji, ale lekko nie jest.
Chciałbym tam jeszcze kiedyś zajrzeć.
DAAD
Sej - spokojnie, tak to moja Solina, którą kocham tak jak można kochać wodę, wiatr i żeglowanie.
Wybaczać nie muszę, gdyż mam duży dystans do siebie i tego co robię.
Więc cóż mogą mi wyrządzić opinie innych.
Prawdą jest, że obecne łodzie z plastiku już uroku jachtów drewnianych nie mają.
Cóż na drewniany dzisiaj by mnie nie było stać.
A tak, przed śmiercią doczekałem się rozstania z czarterami.
Aniu na Boga, nie czerwony tylko "stare wino"
Edytowała skleroza.
sej
Domyślam się, że to Twoja Solina.
Domyślam się też, że wybaczasz mi nazwanie
Quedina balią w komencie z...nie pamiętam.
Ale Ty na pewno pamiętasz. Obraza ukochanej
tkwi latami. Gdybyś mi czasami nie wybaczył do dzisiaj to,
grzecznie proszę. 
AnnaN
Czerwony. Wiedziałam! 
DAAD
| sej napisał(a): Tu jak widzisz, nocą tylko wiosła lub pagaje. Inaczej tragedia. |
I bardzo dłuuugi bosak!
Steuermann
| sej napisał(a): Jak się orientowałeś w labiryncie skał ? |
Mapy morskie (szwedzkie), fińskie atlasy nawigacyjne, spis świateł admiralicji, Decca (to było parę lat temu). Jest trochę namierników po drodze i kardynałek. Ale lekko nie jest. Finowie nie za bardzo dbają o światłą nawigacyjne. Nie wszystkie w nocy świecą. To nie to co na podejściu do Sztokholmu gdzie się idzie jak po sznurku.
sej
Jak się orientowałeś w labiryncie skał ?
Pytam bo od 12-stu lat pływam dość regularnie po szkierach.
Steuermann
| sej napisał(a): Pływałeś kiedyś ? |
Tak, choć nie za dużo.
sej
Steuermann napisał(a):
Zwłaszcza na szkierach, jak robisz nocą slalom między skałami ![]() |
Nocą na szkierach ?
Pływałeś kiedyś ?
Steuermann
| DAAD napisał(a): silnik na morze jest konieczny |
Zwłaszcza na szkierach, jak robisz nocą slalom między skałami
DAAD
| Steuermann napisał(a): Ja to pływałem na wypasionych Orionach i Bimbkach |
Ja też
silnik na morze jest konieczny i to nie katarynaka na pantografie
Steuermann
Ja to pływałem na wypasionych Orionach i Bimbkach, a nie, Panie, na czymś takim
Jeszcze może i silnik masz?
DAAD
| Filip napisał(a): Chyba bym polubił . |
Czas się odważyć, czas tak szybko ucieka
FILIP
Nigdy nie pływałem, ale może kiedyś? Chyba bym polubił
.



implicite
Siewylosowało.