05-06-2011 14:48
Tytuł:
M645 sonnar 180 provia 400@200 :)
Komentarze
fiakier
| Natural napisał(a): (...) Jasne że można nazwać (...) dozorce ochraną, (...) |
Nie to żebym się czepiał
ale co ma do tego carska policja polityczna?
robertgawryluk
DAAD napisał(a):
Pewnie stąd, że Bosman Go jeszcze nie trafił. Akurat znam Bosmanów i wiem, że bić potrafią ![]() |
To może znasz i mojego serdecznego kumpla/bosmana. Więcej na priv.
Natural

DAAD
| Natural napisał(a): Dlaczego nie nazywać rzeczy po imieniu. |
Sam chciałeś, zdjęcie spaprane do poprawki
Natural
Dlaczego nie nazywać rzeczy po imieniu. Jasne że można nazwać sekretarkę asystentką zarządu, a dozorce ochraną, tylko po co. Jeżeli gość siedzi w metrowej budce i ogląda cały dzień telewizję pilnując, czy na terenie nie szwendają się pijaki to nazwanie go Cieciem nie jest niczym obraźliwym. Od ciecia na parkingu różni się tylko tym, że tamten pilnuje samochodów. W każdym razie nie chciałem gościa obrazić bo w porządku był. Zresztą ten z parkingu i szkoły też jest git. 
DAAD
| keraltok napisał(a): Zastanawiam się skąd takie lekceważenie ludzi. |
Pewnie stąd, że Bosman Go jeszcze nie trafił. Akurat znam Bosmanów i wiem, że bić potrafią
keraltok
| Natural napisał(a): Prawda, trzeba tylko iść po zgodę do ciecia, żeby wpuścił. Ogólnie świetna miejscówka, bo ludzie na jachtach się cieszą i pozwalają na włażenie na jachty. |
Zastanawiam się skąd takie lekceważenie ludzi. Pewnie jak prosiłeś o to pozwolenie byłeś łagodny jak baranek.
Natural
No ok. Nazwijmy go bosmanem. 
DAAD
| Natural napisał(a): Prawda, trzeba tylko iść po zgodę do ciecia |
Chyba Bosmana, ciecie to na budowach raczej występują
Natural
Prawda, trzeba tylko iść po zgodę do ciecia, żeby wpuścił. Ogólnie świetna miejscówka, bo ludzie na jachtach się cieszą i pozwalają na włażenie na jachty.
Gata
w sumie fajne miejsce na plener 
DAAD
Nie to żebym się czepiał
Fiakier to zjawisko opisano w podręcznikach.
Pewnego rodzaju kompleks, powoduje u pacjenta, nieodpartą chęć dezawuowania stanowisk i zawodów, które wydają się pacjentowi gorszymi lub mniej ciekawymi.
Od stanowiska, które on aktualnie zajmuje.
Zapomniałem jak ten kompleks się nazywa