03-04-2011 15:32
Tytuł: Zosia
karabin chyba to jest w dloni Zosi
Komentarze
babcia
jak na razie papier nie jest wart mojej reki-zapytalam na forum o to lokopcenie
Ja juz niemalze zostalam czlonkiem klubu ale pojawily sie przeszkody i te ich zasady totalnie mnie zniechecily bo ja chcialam juz wywolywac zdjecia sama sobie 
janus
Nie wiem, co to znaczy, Babciu, że zdjęcia wychodzą Ci "lokopcone", ale uważam, że to dobry kierunek i powinnaś się tego trzymać.
Helikopter z przyległościami już u mnie wylądował, więc nic mi nie jesteś winna. Papier tylko czeka na Ciebie w ciemni i martwi się, że go nie odbierasz.
:-)
babcia
wiem Marcinie jestem Ci winna przysluge w postaci helikoptera czy jakos to sie podobnie nazywalo. Ja niestety nie dolacze sie do klubu bo mam juz wlasciwie wszytsko w domu, tylko zdjecia wychodza mi lekko lokopcone
edyta bo imie z malej bylo 
janus
| Bruno napisał(a): Nie, ale jak szukalem koszulki w trupie glowki to znalazlem cala jedna przez caly dzien dralowania. |
Szkoda, żeśmy się wcześniej nie zgadali.
Ostatnio widziałem w Berlinie śpioszki (sic!) z obrazkiem z płyty "Unknown Pleasures" Joy Division. Prawie się przewróciłem.
Aaa. Zdjęcie bardzo fajne.
babcia
| peludito napisał(a): No to ja swoje: za dziecka uwielbiałem fiolet. Jak już mi przeszło - nienawidzę fioletu oraz go nie rozumiem, dla mnie mogałby we widmie ta barwa nie istnieć. Już chyba nawet wolę róż Zupełnie zaś odwrotnie ze serem żółtym. Za dziecka - nienawidziłem. Teraz zapiekanki, pizze i makarony z dodatkiem tegoż to pierwsze dania na moich listach. |
ksiadz w adwent dal Ci popalic?
peludito
Ja już byłem w tej strefie, Dariuszu, przed laty. Byłem z dziewczyną, która miała półtorarocznego chłopca
- Cinie, a co to liobis??
- Gotuję ci parówkę, Patryniu.
- Gotujesss paliówke? A po co to gotujesss paliówke?
- Dla ciebie, Patryniu.
- Dla mnie to gotujessss? A co dla mnie gotujesss?
- Parówkę, Patryniu.
- Paliówkę dla mnie gotujesss? A po co to gotujesss paliówkę?
- Na śniadanie ci gotuję.
- Ahaaaaa... A co to gotujesss na śniadanie?
...
babcia
DAAD napisał(a):
A co to ja się wnuczką przy okazji pochwalę, też jest charakterna i uwielbia pomidorówkę. ![]() |
pomidorowke lubia chyba wszystkie dzieci-ja uwielbialam pomidory i wszytsko co pomidorowe i tak zostalo
wnuczki gratuluje, mam nadzieje, ze i ja kiedys (ale jeszcze nie teraz) sie doczekam
DAAD
Jeszcze parę lat i wejdziesz w strefę leguminy, kaszki mannej itp. 
peludito
No to ja swoje: za dziecka uwielbiałem fiolet. Jak już mi przeszło - nienawidzę fioletu oraz go nie rozumiem, dla mnie mogałby we widmie ta barwa nie istnieć. Już chyba nawet wolę róż
Zupełnie zaś odwrotnie ze serem żółtym. Za dziecka - nienawidziłem. Teraz zapiekanki, pizze i makarony z dodatkiem tegoż to pierwsze dania na moich listach.
MartaW
analogowiec napisał:
nie rozumiem dlaczego już ktoś napisał słowo w słowo, to co ja chciałem napisać... ![]() |
prawem kaduka!
analogowiec
| MartaW napisał(a): charakterna modelka, co do tego wątpliwości nie ma! |
nie rozumiem dlaczego już ktoś napisał słowo w słowo, to co ja chciałem napisać...
MartaW
charakterna modelka, co do tego wątpliwości nie ma!
babcia
zapraszam za zakupy do IRE-ubrania Zosi zawsze przywoze z Bublinskiego rynku odziezowego, no i sa nawet kilka razy tansze niz w Polandii. Dla chlopcow dzialy z odzieza tez sa bogate 
DAAD
| jarek napisał(a): A chłopaka ubierzesz w różowe koronki z różami ? |
Jak chcesz być pogryziony, to i owszem
Bruno
Nie, ale jak szukalem koszulki w trupie glowki to znalazlem cala jedna przez caly dzien dralowania.
jarek
Bo w zasadzie wynika to chyba z natury. Panie zrobią o milion fryzur więcej niż faceci mimo tej samej długości włosów.
A chłopaka ubierzesz w różowe koronki z różami ?
DAAD
| Bruno napisał(a): dlaczego ciuchow dla dziewczynek jest od cholery a dla chlopcow tak z 20x mniej... nie wiem. |
To jest zachęta, by płodzić dziewczynki
Bruno
Ostatnio z zona rozwazalismy dlaczego ciuchow dla dziewczynek jest od cholery a dla chlopcow tak z 20x mniej... nie wiem.
DAAD
Mnie się bardzo podoba, na przekór wszystkim malkontentom 

Malczer
Teściowa jak się patrzy