21-02-2011 16:38
Tytuł: Sukcesy PRL
PZO Fenix I. Budowa mostu na warszawskiej Trasie ""Ł"" Widać już fragmenty barierek.
Komentarze
peludito
| podstawek napisał(a): Źle pojmują „reporterkę” i „street photo”; traktują je na równi z polowaniem.(...) |
ja tam się nie znam, podstawek, ale coś mi się wydaje, że street photo to nic innego jak bezkrwawe łowy w miejskiej dżungli. Ci, co robią na prawdę dobre zdjęcia jeńców nie biorą.
irmi
no widzisz , a ja cykor jestem i wolę nie zrobić zdjęcia niż ryzykować taką sytuację
DAAD
| januszM napisał(a):,wszedłem do jakiś drzwi w budynku, potem był długi korytarz, a potem pełno zakonnic. |
Zabierz mnie kiedyś ze sobą
januszM
irmi napisał(a):
no ale weź i kurde wytłumacz ![]() |
No czasem nie jest to proste.
Najgorszą przygodę miałem, jak wszedłem kiedyś do jednej bramy, która zaraz się za mną automatycznie zamknęła. Nie przejąłem się tym zbytnio bo ładne podwórko było. Zobaczyłem starą zakonnice, strzeliłem fotkę ( jest tutaj w galerii) Potem jak zacząłem szukać wyjścia ,wszedłem do jakiś drzwi w budynku, potem był długi korytarz, a potem pełno zakonnic. Trafiłem do klasztoru
. Zakonnice narobiły ogromnego krzyku i uciekły. Po chwili przyszła szefowa z całym orszakiem. Zadyma straszna się z robiła. Prawie skończyło się na policji, na szczęście udało mi się jakoś to wszystko wytłumaczyć
.
irmi
| januszM napisał(a): Jak już się wytłumaczy, że to takie nieszkodliwe hobby |
no ale weź i kurde wytłumacz
januszM
Ja jak fotografuje stare podwórka czy kamieniczki w Krakowie, to przeważnie pierwsze pytanie to czy nie jestem przypadkiem z gazety czy kroniki filmowej. Tego ludzie, a zwłaszcza właściciele, obawiają się najbardziej. "Uwagi" czy "Sprawy dla reportera" budzą popłoch i strach. Jak już się wytłumaczy, że to takie nieszkodliwe hobby to często robi się wręcz milą atmosfera. Ludzi jak się nie fotografuje z ukrycia to przeważnie nie ma większego problemu, najwyżej czasem się skrzywią. Gorzej jak odkryją, że się czaisz i podglądasz. Boję się tylko fotografować dzieci, a nieraz super kadry się trafiają.
DAAD
Ale pojawiły się już pewne symptomy. Kiedyś z lustrzanką mogłeś spotkać przeważnie faceta i to lekko nawiedzonego. Dzisiaj widuję młodziutkie dziewczyny, z profesjonalnym sprzętem. Natomiast w terenie jak ktoś zobaczy statyw a na nim jakiś miechowiec, opędzić się nie można od zainteresowanych.
Zresztą widać to na naszej galerii, młodzież zaczęła się garnąć do myślenia.
I tak jak ze wszystkim, jedni pozostaną na etapie telefonu komórkowego i mp3, inni zaczną szukać smaczków. 
podstawek
| DAAD napisał(a): Miałem wtedy z siedemnaście lat i tak patrzyli na mnie jak na idiotę, to były inne czasy. Fotki to się robiło na komunii albo na wczasach ![]() |
Wiesz co DAAD, akurat to się nie zmieniło. Teraz jest wręcz gorzej. Robisz zdjęcia poza komunią i poza wczasami __ jesteś podglądaczem, perwertem albo psycholem.
Winę ponoszą po części sami fotografujący. Niektórzy nie mają skrupułów i wścibiają obiektywy wszędzie bez poszanowania dla ludzi, których fotografują. Źle pojmują „reporterkę” i „street photo”; traktują je na równi z polowaniem. Akurat w tym za PRL-u było lepiej. Fotografowali głównie pasjonaci, którzy na rzeczy znali się przynajmniej trochę lepiej niż dzisiejszy przeciętny posiadacz idiotki. Jeśli robili zdjęcia obcym, to byli co najwyżej traktowani jak niegroźni wariaci. Żeby być traktowanym jak szpieg lub ubek, trzeba było mieć lepszy sprzęt (modelowy był wtedy Zenit z obiektywem 300 mm i pistoletową kolbą noszony w metalowej skrzynce __ moje nigdy nie zrealizowane marzenie tamtych lat).
DAAD
Miałem wtedy z siedemnaście lat i tak patrzyli na mnie jak na idiotę, to były inne czasy. Fotki to się robiło na komunii albo na wczasach 
keraltok
Jeszcze elektroda w użyciu.
eMPe
jest w porządku...a jakby tak spróbować bliżej podejść?( ja w sumie też nie mam śmiałości
)
mazkicz
Jeden spawa,czterech nadzoruje.
Odwróceni co by nie dostać olśnienia.
Focone epokowym aparatem,doskonały 100%-wy dokument.
hobbes
zdjęcie robione jeszcze przed potopem szwedzkim. Poznaję po drodze na Ostrołękę tam w oddali, za tymi drzewami.