29-01-2011 13:42
Tytuł: Taki sam kot, jak Gaty...
...tylko że inny. Zapomniany kadrrr z jednej z pierwszych rolek Bronkowych. Na fomie (100 lub 200) w Aculuxie 2 po terminie, tyle pamiętam:)
Komentarze
radekone
Nie zwial ci po gruchnieciu bronkowej migawki? 
ornus
| implicite napisał(a): Widzę, że macie wspólnego kota. |
Jakby tak rzecz ująć dogłębnie, to wszyscy my tutaj zarejestrowani mamy wspólnego kota.
peludito
I to jest wypas, harry. Szkoda jeno, że ten kot mruczy pod schodami lub na trawniku - żeby jego fale przeszły przez mury musi jeszcze długo ćwiczyć.
harry
| peludito napisał(a): to kot służbowy. Mieszka za biurowcem, pod schodami ma czternaście misek z najprzedniejszym jedzeniem (znudzone panie księgowe ścigają się w donoszeniu najwymyślniejszych kocich smakołyków), plastikowe myszki na gumkach i ocieplane kojce. Jest tak cholernie leniwy, że nawet lizać mu się nie chce. Przeważnie leży w jakimś brudnym miejscu i wygląda tak, jakby ktoś tam wyrzucił brudne futro - jest cały w paprochach i gałązkach ![]() |
Kot służbowy
peludito
to kot służbowy. Mieszka za biurowcem, pod schodami ma czternaście misek z najprzedniejszym jedzeniem (znudzone panie księgowe ścigają się w donoszeniu najwymyślniejszych kocich smakołyków), plastikowe myszki na gumkach i ocieplane kojce. Jest tak cholernie leniwy, że nawet lizać mu się nie chce. Przeważnie leży w jakimś brudnym miejscu i wygląda tak, jakby ktoś tam wyrzucił brudne futro - jest cały w paprochach i gałązkach
Gata
ale ma mordę zbója prawdziwego 
implicite
Widzę, że macie wspólnego kota.
peludito
O nieee, ten kot ma wszystko w pupie. Musiałbym chyba strzelić z działa Nawarony, żeby ziewnął