19-11-2010 20:47
Tytuł: Bez prądu
czyli Wenecja raz jeszcze - i pewnie nie ostatni - A.D2004
Komentarze
irmi
nie byłam , natomiast naoglądałam się ,że hoho
tzn kiedyś robiłam odbitki kolezance , której rodzice byli w Wenecji 
DAAD
Ja kocham Wenecję, Padwę i Triest, nikt mi nic nie zrobi jak bee je do śmierci odwiedzał :p
harry
Dziesięć razy w TO samo miejsce?
Chyba nie dałbym rady.
Chociaż, na kawę bym tam pojechał.
DAAD
Jak już będziesz dziesiąty raz, to pójdziesz tylko w te miejsca, które cię naprawdę interesują 
harry
A to przepraszam.
Ja w tym miejscu robię się sentymentalny i nie potrafię się powściągnąć.
DAAD
| harry napisał(a): i razy 1200. ![]() |
No nie odruchy to ja mam tradycjonalisty
harry
i razy 1200. 
DAAD
| harry napisał(a): Z cyfry? I fajne? Niemożliwe ![]() |
Fajne takie plastikowe i kolorowe
harry
Z cyfry? I fajne?
Niemożliwe
DAAD
Toś mnie tym zdjęciem za serce chwycił
mam dużo fajnych ale z cyfry 
harry
Oj, do Padwy to bym się wybrał.
Piękne miasto.