Autor

Grisza

07-12-2007 23:15

Tytuł: Smażalnia bananów

Ponownie sentymentalna wędrówka do szuflady i wspomnienie Bangkoku. Canon 300 +kit Fuji superia 200

Komentarze

gong

gong

Lubię Twoje fotki z Tajlandii

18 lat temu
Progressiw

Progressiw

ciekawe foto ,jeszcze ciekawiej piszecie

18 lat temu
dre

dre

bardzo się mi widzi takie foto

18 lat temu
Grisza

Grisza

Może przez to że duża jest nie byłem tam, więc nie wiem czy po paru chwilach bysie towarzystwu nie znudziło i można by spokojnie robić swoje

18 lat temu
Grisza

Grisza

irmi, kwestia rozpoznania terenu i podejścia do ludzi, wiadomo że dresikowi nie będę robił zdjęcia, ale jacyś miejscowi "yntelektualiści" spod budki z piwem często okazują się całkiem w porządku. Jak się do nich podejdzie i zagada po ludzku z sympatią to jest ok, poza tym trzeba też wyczuć nastrój grupy miejsca dnia... i inne takie tam nie definiowalne pojęcia W mieście mnie jeszcze nigdy jakieś nerwowe sytuacje nie spotkały, tylko raz mnie jakiś cieć nad jeziorem pogonił z przystani łódek wędkarskich.

18 lat temu
irmi

irmi

w rejonach , gdzie turystyka kwitnie pewnie tak , ale weź sie zapuść z aparatem w niektóre dzielnice w Polsce , zresztą mieszkasz na śląsku , to co Ci będę opowiadać ja się w kazdym razie boję , nawet nie utraty aparatu , tylko raczej ,żeby w łeb nie dostać

18 lat temu
Grisza

Grisza

E tam ustawiasz sobie manual w cyfrze nastawiasz czułość ISO i jedziesz jak w normalnym aparacie z czasem przestajesz zwracać uwagę na przyciski i diody o programach nie wspominając ale nie namawiam żeby nie było że propagandę złowrogą prowadzę

18 lat temu
Grisza

Grisza

W Tajlandii najłatwiej się przełamać bo ludność bardzo życzliwa ale tak serio to kwestia przełamania oporów - grunt to robić to jawnie bez jakichś przyczajek bo jak sie ludzie kapną to mogą być nieprzyjemni a jak robisz jawnie i ich przyzwyczajasz do tego że tam jesteś z aparatem to zwykle po paru minutach przestają na Ciebie zwracać uwagę

18 lat temu
irmi

irmi

kurczę , a mi cyfra zupełnie nie podchodzi , za dużo przycisków , programów , diódek i pisków

18 lat temu
Grisza

Grisza

Zaczynałem od analoga, ale bardziej świadomie używać aparatu nauczyłem sie cyfrą, a teraz to raz to raz cyfra w zależności od humoru, światła i zasobności portfela

18 lat temu
irmi

irmi

no widzisz , a ja przez długi czas byłam przekonana ,żeś Ty cyfrowe dziecię

18 lat temu
Grisza

Grisza

to był sierpień/wrzesień 2005, trochę nieświadomie - intuicyjnie mnie do pewnych tematów ciągnęło

18 lat temu
irmi

irmi

toż to normalnie street ile to lat temu ?

18 lat temu