20-10-2010 11:55
Tytuł: Pajączek
Canon EOS 1V, Tamron 28-75 f/2.8, filtr polaryzacyjny, Fuji PRO 400H.
Komentarze
Yoonson
czuję, że przyszły rok będzie lepszy.
styczeń - album
marzec - wystawa
wrzesień - wystawa
...
musi być lepiej!
dlatego wołam:
kaszka, kaszka!
cichy70
| yoonson napisał(a): otręby, tręby! to w starożytnym języku oznacza - chłopaki! poczekajcie na mnie! |
...poczekamy, coś być musi do cholera za zakrętem...
Yoonson
otręby, tręby!
to w starożytnym języku oznacza - chłopaki! poczekajcie na mnie!
rouge
| cichy70 napisał(a): A samemu to tak se. No i Ty coś tam szwrgoczesz, bo ja tylko : isz chabe, gróbą babę isz geje w pireneje oraz bite kobite , znam ![]() |
Niemiecki w Berlinie przydaje się bardzo rzadko
cichy70
| janus napisał(a): A, jak samochodem to co innego. Nie wiem, jak wygląda Schwedt i cała reszta, ale podobno Meklemburger Seeplatte jest przepiękna. Do Berlina? - Powiedz tylko słowo... |
no to jesteśmy umówieni na 100%
termin ustalimy paszczowo
Dawno planowałem, ale na foty nie mogłem chętnego znaleźć.
A samemu to tak se.
No i Ty coś tam szwrgoczesz, bo ja tylko :
isz chabe, gróbą babę
isz geje w pireneje
oraz
bite kobite , znam
rouge
super 
janus
Yoonson
| janus napisał(a): Do Berlina? - Powiedz tylko słowo... |
mąka, mąka?
janus
A, jak samochodem to co innego. Nie wiem, jak wygląda Schwedt i cała reszta, ale podobno Meklemburger Seeplatte jest przepiękna.
Do Berlina? - Powiedz tylko słowo...
cichy70
| janus napisał(a): Ha? Z Poznania do Drezna przez Berlin? To chyba już lepiej (taniej) przez Zgorzelec? PS: ...Gdyby dało się do tego Zgorzelca jakoś dotrzeć. |
ale jakby się udało dotrzeć do Świebodzina, to możemy skoczyć któregoś razu do berlina mojom samochodom
burton3
| janus napisał(a): Ha? Z Poznania do Drezna przez Berlin? To chyba już lepiej (taniej) przez Zgorzelec? PS: ...Gdyby dało się do tego Zgorzelca jakoś dotrzeć. |
Janus, wiesz, ja do Drezna przez Pragę sobie pojechałem, więc już w ogóle kilometrowo wyszło nie ten teges
Wracając z Drezna do Poznania chciałem jak najwięcej polskiej "dwójki" ze Świecka do Nowego Tomyśla ominąć, więc pojechałem na Cottbus, Gubin, Krosno Odrzańskie, Świebodzin i tam już byle do autostrady do Poznania. Gdyby z Nowego Tomyśla do Świecka była autostrada i ja bym wracał tak jak teraz wieczorkiem do domu to bym się nie zastanawiał i przez Berlin leciał, byle się autostrady trzymać. A że parę złotych więcej to wyjdzie, co z tego, skoro na czasie, komforcie i bezpieczeństwie jazdy zyskuję. Gdy mam wolny czas to lubię sobie za to po niemieckich bocznych dróżkach jeździć i oglądać tamtejszy porządek, bo powrót na polskie drogi to jest zawsze dramat. Ostatnio tak np. ze Szczecina do Poznania przez Schwedt, Angermunde i dalej Seelow wracałem, ani kilometra w Niemczech po autostradzie nie jadąc. Kilometrów nadłożyłem sporo, ale to sobie gdzieś stanąłem, to sobie pooglądałem, a tego nikt mi już nie zabierze.
janus
Ha? Z Poznania do Drezna przez Berlin? To chyba już lepiej (taniej) przez Zgorzelec?
PS: ...Gdyby dało się do tego Zgorzelca jakoś dotrzeć.
burton3
Z Poznania około 400 km do Drezna jest, także wielka wyprawa to nie jest, zwłaszcza że duża część z tego po niemieckim autobahn'ie 
Bruno
Fajne. Daleko?
cichy70
czuję, że przyszły rok będzie lepszy.
styczeń - album
marzec - wystawa
wrzesień - wystawa
...
musi być lepiej!
dlatego wołam:
kaszka, kaszka!
a ja wołam:
Tora, Tora, Tora !!!
Nie chwal dnia, przed indykiem.
fifiu Brachu, ile Ty masz tych wystawek ??? .
Pamiętaj, ze czekam na zaproszenie, na darmowe piwo i paluszki