07-06-2010 08:24
Tytuł: Co ja tutaj robię: Cozahooyzlevey
Flexaret (VII) Automat, RR 100 A49 1:2 w czasie mniej więcej 17 minut, bo się minutnik nie włączył...
Komentarze
Malczer
Dunkry to chyba (na razie nie mogę ustalić) była nazwa ubioru dla robotników portowych. Przynajmniej tak dziadek mówił na dżinsy
...
rbit9n
ja myślałem, że to portki dla parobków folwarcznych, a tu nie, robotnicze. niech żyje sojusz robotniczo chłopski.
ja noszę portki lniane, a co! a jak za dużo wypiję, to noszę je na czworakach.
Malczer
Ajazato noszę ubiór dla robotników dżinsami zwany, chociaż niektórzy dunkry na to mawiali
...
rbit9n
| Jacko, wielki filozof kulinarny napisał: ...dawne jedzenie dla plebsu... |
to się nazywa marketing, żeby sprzedać byleco, wmawiając wszystkim, że jest to niewiadomoco. na przykład makarony włoskie wszelakie, albo... albo...
zmieniłbyś zdanie co do pidzy, gdybyś zakosztował pidzy pieczonej w piecu opalanej drewnem w lokalu pana Marka, szkolonego w Rzymie. karczma Pippo się nazywa, a mieści się w Boguchwale. cy-me-sik, o czym może zaświadczyć Piekielny Tomek.
babcia
a mnie sie fotoggrafia podoba, ludzik jest absolutnie tam potrzebny
czasami lubie pizze-widac plebsowa jestem, napoju z ziemniakow nie probowalam, ale za to dobre wino lubie 
Malczer
Z procesu destylacji najbardziej lubię ostatni etap - konsumpcję. W każdej wyuzdanej postaci. Byle potem nie piekło. Sumienie oczywiście
...
implicite
Sorry, poprawka.
Uwielbiam kartofle destylowane w ognisku.
Piecze potem w gardle.
rouge
| jzl napisał(a): Nie cierpię pizzy, za to uwielbiam pieczone kartofle. |
Od kiedy to destylację nazywa się pieczeniem ?
implicite
Pizza, dawne jedzenie dla plebsu, dzisiaj zakochani konsumują na randkach.
Nie cierpię pizzy, za to uwielbiam pieczone kartofle.
Malczer
Mnie się upiekło na grillu
...
Yoonson
no, mnie się jedynie udało pięknąć balonik...
rbit9n
| yoonson napisał: jak to wiadomo co i jak z piekłem? fajno tam jest i basta! |
ja ostatnio piekłem pidzę.
Yoonson
jak to wiadomo co i jak z piekłem?
fajno tam jest i basta!
implicite
A mówiłem, a ostrzegałem, a prosiłem. I co?
Sam tego chciałeś:
teraz wszyscy zobaczą, że Malczer wystawił język: ![]() |
Malczer
Piekło? I swędziało? Hm, to chyba jest taka przypadłość po przypadkowych znajomościach 
implicite
Piekło to inni
Piekło to ja
Malczer
Bo jeśli chodzi o piekło, to z grubsza wiadomo co i jak. Natomiast niebo pozostaje jedną wielką niewiadomą, a ludzie nie lubią niewiadomych. Nawet jeśli są piękne.
rbit9n
ps. nieba też nie ma.
rbit9n
| yoonson napisał: ja jednak mam nadzieję, że piekło istnieje - bo gdzie ja nieborak się podzieję? |
przypomniało mnie to jeden odcinek Czerwonego Karła, w którym pewnemu cyborgowi wybucha jednostka centralna, po tym jak się dowiaduje, ze nie ma elektronicznego nieba, do którego udają się wszystkie kalkulatory po śmierci.
implicite
Piekło NIE JEST przereklamowane, co innego z niebiem, które wciąż reklamują, a amatorów brak.
Yoonson
| rbit9n zabił mnie moją własną bronią: piekło jest przereklamowane. zresztą piekła nie ma. |
ja jednak mam nadzieję, że piekło istnieje - bo gdzie ja nieborak się podzieję?
rbit9n
| Malczer napisał: Piotrze drogi, toteż ja się nie nudzę sam ze sobą, ale Jacek próbował mnie uświadomić, że zdolność do nudy jest cechą istot inteligentnych. Coś tam jeszcze pisał o filozofach, ale to już za trudne było dla mnie ... |
"czy jest sens, że się trudzisz? weź nie p*****l to mnie nudzi." nie wiem czy na temat, ale się wpisuje w kontekst. i do rymu nawet.
| yoonson napisał: żeby się nudzić - trzeba posiąść tę umiejętność! i wierzcie mi, nie jest to łatwe (zwłaszcza dla perfekcjonistów). tak, wiem - zaraz Piotrek mi napisze, że będę się smażył w piekle dla perfekcjonistów, gdzie temperatura w kotłach ma zawsze stałą wartość (z tolerancją +/- 0,1*C) |
piekło jest przereklamowane. zresztą piekła nie ma.
Yoonson
żeby się nudzić - trzeba posiąść tę umiejętność!
i wierzcie mi, nie jest to łatwe (zwłaszcza dla perfekcjonistów).
tak, wiem - zaraz Piotrek mi napisze, że będę się smażył w piekle dla perfekcjonistów, gdzie temperatura w kotłach ma zawsze stałą wartość (z tolerancją +/- 0,1*C)
Malczer
Piotrze drogi, toteż ja się nie nudzę sam ze sobą, ale Jacek próbował mnie uświadomić, że zdolność do nudy jest cechą istot inteligentnych. Coś tam jeszcze pisał o filozofach, ale to już za trudne było dla mnie
...
rbit9n
| Jacko: PING: Degenerujące skutki nudzenia się w pracy. |
| Mario: PONG: Ach tak, przepraszam, zapomniałem że jesteś inteligentny ... |
| Luigi: klops: a mnie zawsze mówili, że człowiek inteligientny się nie nudzi. |
ps. noc kooltury w Tubtinie kapitalna, tylko za dużo na raz. sraczki można było dostać z tego wszystkiego.
keraltok
Człeczek deczko rozprasza .
sej
Cozahooyzlevey ?
rouge
| yoonson napisał(a): tupet, tupet tupet szarych mew |
Mają tupet. Ostatnio się o tym przekonałem, gdy napierałem na wschód z prędkością 100 km/h. Były wtedy ćwiczenia wojskowe w okolicy. Jedna z mew zrzuciła mi bombę na przednią szybę. Kasetową.
Malczer
Skrosowana grzywka to pożyczka. Nie mylić z kredytem. Zaufania...
implicite
Tupet to skrosowana grzywka, tak? Czy może sforsowana? Czy to to samo?
Yoonson
z dwojga złego wolę peruczkę, niż zaczesaną grzywkę...
tupet, tupet
tupet szarych mew
implicite
To nie inteligencja, ale tupet. Są tak do siebie podobne, że łatwo je pomylić.
Malczer
Ach tak, przepraszam, zapomniałem że jesteś inteligentny
...
implicite
Degenerujące skutki nudzenia się w pracy.
Malczer
Jacku, jakaś trauma poczterodniowa? 
implicite
O, jaka słit focia. Zasługuje na komcia.
DAAD
Podoba się, a co!