09-04-2010 22:26
Tytuł: W wietrzny dzień w Krakowie
a wiało tak że głowa boli na samo wspomnienie, ale za to światło było tak niesamowite, że nawet o 14 wyglądało jakby była złota godzina... chmury co chwila chowały słońce, więc na ten kadr czekałem dosyć długo. Ale cholernie mi się spodobał. marzec 2010.
implicite
Przez chwilę myślałem, że to Lublin widziany z placu Po Farze. Ale mi przeszło.