06-04-2010 19:14
Tytuł: I jeszcze jedno :)
Kodak TRI-X 400 Microphen 1+1 ..a pasek to chyba skaner dorobił.
Komentarze
DAAD
Barszcz Sosnowskiego jeszcze jest, ale to dla hardkorowców.
RagnarokIII
Nie ma barszczu białego jest żurek i zalewajka.
Marian
Janeq-2010 napisał(a):
barszcz biały z koncentratu - dobry jest, nie wiedziałeś? ![]() |
nie ma barszczu z koncentratu. czerwony to tak.
Janeq-2010
dobre zdjęcia na AT - pojawiają się, jak wszędzie
a dyskusje - nie zawsze dotyczą składu wywoływaczy
mati
A o tym akurat wiedziałem 
Janeq-2010
| mati napisał(a): To jeszcze jest strona o fotografii czy coś przegapiłem? |
barszcz biały z koncentratu - dobry jest, nie wiedziałeś?
mati
To jeszcze jest strona o fotografii czy coś przegapiłem?
Pietrek
| RagnarokIII napisał(a): Nie wiem co za 5 lat, nie wiem co jutro - znów przyjedzie może pogotowie i weźmie na wywiad, będziesz manipulował, bo dasz radę, lekarze są zbyt ostrożni czasem - za 5 lat - jakaś abstrakcja. Dziś jest OK i tego się trzymam. |
RagnarokIII
Nie wiem co za 5 lat, nie wiem co jutro - znów przyjedzie może pogotowie i weźmie na wywiad, będziesz manipulował, bo dasz radę, lekarze są zbyt ostrożni czasem - za 5 lat - jakaś abstrakcja. Dziś jest OK i tego się trzymam.
Pietrek
| RagnarokIII napisał(a): Nie no fajne, ale jebanie z depresji nie jest fajne - ja po roku przyjmowania SSRI. Wisz jak najpierw córka umiera ci na raka a póżniej ty go masz i wychodzisz bez szwanku - to trochę chujowa sytuacja... wiesz Ci goście nigdzie nie byli, niefajny teledysk...ale fajny... |
RagnarokIII
Nie no fajne, ale jebanie z depresji nie jest fajne - ja po roku przyjmowania SSRI.
Wisz jak najpierw córka umiera ci na raka a póżniej ty go masz i wychodzisz bez szwanku - to trochę chujowa sytuacja...
wiesz Ci goście nigdzie nie byli, niefajny teledysk...ale fajny...
RagnarokIII
Z tym Caritasem tu to przegięcie.
Bigshrimp
Fajny podgrzewacz 
rouge
Dziś jak wróciłem do domu to postanowiłem zjeść biały barszcz produkcji domowej. Odkręciłem słoik wcześniej wyjęty z lodówki, zabełtałem i wlałem zawartość do rondla. Wrzuciłem sobie trochę białej kiełbasy, żeby było z wkładką. Luz.
Wieczorem wraca moja małżonka i widzi mnie pijącego miętową herbatkę tzymającego się za brzuch. Pyta się co się stało. No to jej powiedziałem, że zjadłem trochę białego barszczu ze słoika w lodówce, który to barszcz wydawał mi się strasznie kwaśny. Omal nie umarła ze śmiechu mówiąc mi, że to był koncentrat.
DAAD
Moja żona barszcz biały to na kuchence gazowej podgrzewa, podoba się 
FILIP
To mi się podoba
RagnarokIII
No ten barszcz to wielki agresor, bardzo inwazyjny gatunek.