25-03-2010 21:56
Tytuł: Hugogrubekolonie 3
Nikon FM2; Nikkor 24 mm T-Max 400; T-Max Dev. 1+4
Komentarze
Yoonson
piszę tu o rzeczach, jakie stosuje się podczas TRENINGU, a nie WYCIECZKI.
implicite
Łorety, a ja jeżdżę na rowerze bez podstaw teoretycznych! W trasę bierzecie chłopaki notatki, czy macie to wszystko w głowie?
Yoonson
można to też policzyć (dla zdrowego faceta)
metod jest kilka, ale róznice wynikające z metod liczenia zazwyczaj mieszcząsię w "widełkach", jakie podawane są w opisach rodzajów treningu.
zazwyczaj liczy się to w/g wzoru: 220 uderzeń/minutę minus 1/2 wieku liczonego w latach
Rosomak
ponoć chodzi o moment, w którym zaczyna się "łamać oddech" - nie wiem czy to fachowe określenie.
rbit9n
| Grisza napisał: max wysiłkowe to takie tuż przed zatrzymaniem pikawy nie trzeba wtedy reanimować |
ale dopóki pompka nie stanie, to nie wiemy, że to już max.
Grisza
max wysiłkowe to takie tuż przed zatrzymaniem pikawy
nie trzeba wtedy reanimować
rbit9n
czy podczas tej próby zatrzymuje Ci się pikawka i Cię reanimują? nie? to drążę temat dalej niczym soczystego melona, jakie to jest tętno maksymalne. nie pytam o wartość liczbową.
Yoonson
tętno maksymalne - cza próbę wysiłkową zrobić...
rbit9n
| yoonson napisał: o! nigdy nie liczyłem w kilometrach. wczoraj na ten przykład zrobiłem 45 minut przy tętnie 60-75% tętna maxymalnego. teraz będę co trzy teningo zwiększał albo czas, albo średnie tętno. a co? |
nigdy nie mierzyłem tętna na rowerze. pewnie dlatego, że ciężko utrzymać trzy palce na tętnicy szyjnej, kiedy się jeździ po lessie.
jakie jest tętno maksymalne? bo chyba jakiś niedouczony jestem.
Steuermann
yoonson napisał(a):
o! nigdy nie liczyłem w kilometrach. wczoraj na ten przykład zrobiłem 45 minut przy tętnie 60-75% tętna maxymalnego. teraz będę co trzy teningo zwiększał albo czas, albo średnie tętno. a co? |
Też nie liczę w kilometrach, ale jednak mam licznik w rowerze
. To pozwala mi oszacować wytrzymałość ogólną. Mam taką fajną trasę(50 km) którą jadę na czas. To, ile czasu potrzebuję informuje mnie, jaką mam kondycję. Na codzień mam ustawione progi w pulsometrze i staram się realizować jakieś tam planowane obciążenia treningowe. Chyba że jestem w górach. Wtedy po prostu chcę cało dojechać
.
Yoonson
| rbit9n napisał(a):na to konto zrobiłem dziś 18km na rozgrzewkę. na bajku ma się rozumieć. |
o!
nigdy nie liczyłem w kilometrach.
wczoraj na ten przykład zrobiłem 45 minut przy tętnie 60-75% tętna maxymalnego.
teraz będę co trzy teningo zwiększał albo czas, albo średnie tętno.
a co?
Gata
też muszę odgrzebać swój rower 
rbit9n
| Steuermann napisał: Zazdroszczę. Mój mam w serwisie, będzie za tydzień. My tu mamy rewelacyjnie z trasami. Wyjeżdżając z domu mogę zrobić pętlę do 120 km, praktycznie polami, lasami, przeskakując tylko skrajami wiosek. A blisko Jura Krakowsko-Częstochowska i Beskid Śląski. Miodzio. ![]() |
teraz to ja zazdroszczę. u nas traz jak na lekarstwo, ale tereny fajne, tyle że wycieczka to totalna partyzantka, bez GPS nie ma się co wybierać.
fajne trasy mają na Szumawie w Czechach i Niemczech, poezja. góry i doliny, a między nimi gładki asfalt.
DAAD
| Malczer napisał(a): DAAD, z tej odległości, przy 24 mm i na dodatek Nikkorem przy założeniu, że przysłona jest od 5,6 w górę |
Oczywiście tylko, że Nikkor 24 ma światło 2 albo 2,5 i wtedy ostrość już widać bezbłędnie nawet przy ogniskowej 24mm.
Steuermann
rbit9n napisał(a):
na to konto zrobiłem dziś 18km na rozgrzewkę. na bajku ma się rozumieć. |
Zazdroszczę. Mój mam w serwisie, będzie za tydzień. My tu mamy rewelacyjnie z trasami. Wyjeżdżając z domu mogę zrobić pętlę do 120 km, praktycznie polami, lasami, przeskakując tylko skrajami wiosek. A blisko Jura Krakowsko-Częstochowska i Beskid Śląski. Miodzio.
zieloo
Spróbuj trochę 'wyostrzyć' po zmniejszeniu.
Malczer
DAAD, z tej odległości, przy 24 mm i na dodatek Nikkorem przy założeniu, że przysłona jest od 5,6 w górę (8, 11 itd.) wszystko ma obowiązek być ostre bez względu na to, na co została ustawiona ostrość. Bardziej stawiam na skaner
...
DAAD
| Steuermann napisał(a): Mam rozumieć, że aparat na statyw, otworzyć tył, oprzeć matówkę o szyny po których przesuwa się film? |
Zrozumiałeś bezbłędnie!
rbit9n
| Steuermann napisał: ... zaczyna się sezon rowerowy... |
na to konto zrobiłem dziś 18km na rozgrzewkę. na bajku ma się rozumieć.
Steuermann
| DAAD napisał(a): Sterniku wykonaj prostą próbę, nastaw idealnie ostrość w celowniku i sprawdź na kawałku matówki lub w ostateczności kalki obraz w płaszczyźnie filmu (oczywiście przez silną lupę). Testów dokonaj w odległości obrazowej 2-3m. |
Mam rozumieć, że aparat na statyw, otworzyć tył, oprzeć matówkę o szyny po których przesuwa się film?
P.S. Zdjęcie robiłem, o ile pamietam mając ustawioną odległośc na nieskończonośc (obiektyw 24 mm). Biorąc pod uwagę odległość do budynku, mam chyba prawo oczekiwać, że zdjęcie będzie ostre.
Edit: dopisałem P.S.
implicite
Czy to jest aparat z korekcją dioptrii? Jeżeli tak, problem może tkwić w nieumyślnym przestawieniu nastawy.
DAAD
Sterniku wykonaj prostą próbę, nastaw idealnie ostrość w celowniku i sprawdź na kawałku matówki lub w ostateczności kalki obraz w płaszczyźnie filmu (oczywiście przez silną lupę).
Testów dokonaj w odległości obrazowej 2-3m.
Steuermann
romek; jzl:
Trochę mnie martwią uwagi na temat ostrości. Albo robię jakiś błąd, albo coś nie tak z obiektywem. A może to kwestia skanowania? Skany robione na Epsonie V 700. Obiektyw kupiony oczywiście jako używany, ale w bardzo dobrym stanie wizualnym. Starannie przeanalizuję ten problem, ale bedę bardzo wdzięczny za wszelkie rady. Miejsca gdzie robię zdjęcia są na szczęście tak blisko mojego mieszkania, że nie ma żadnego problemu żeby je powtórzyć.
DAAD:
Materiał opisałem pod zdjęciem. Faktycznie T-Max 400 wołany w dedykowanym wywoływaczu T-Max Developer. Żadnej finezji.
Chciałbym móc codziennie cykać zdjęcia, ale to nie jest możliwe.
Robię tylko w soboty lub/i niedziele, w zależności od pogody i okoliczności towarzysko-rodzinnych. Teraz będzie ciaśniej, bo zaczyna się sezon rowerowy. A Śląsk to nie tylko tereny do focenia, ale również wspaniałe trasy rowerowe.
P.S. Dałem się zrobić.
Chyba zmęczenie wiosenne. Faktycznie doskonały film, i tym razem nie piszę o T-Max.
DAAD
| romek napisał(a): świetny filmy, świetny h.keitel, i muzyka t.wiatsa. |
A ja całe życie myślałem , że to Tom Waits stary pijak, poeta i muzyk
implicite
No i narozrabiałeś, DAAD. Wy też macie teraz niewymiarowe ramki?
romek
| DAAD napisał(a): Na marginesie, świetny film. |
świetny filmy, świetny h.keitel, i muzyka t.wiatsa.
DAAD
Jużem poprawił 
implicite
| DAAD napisał: Na marginesie, świetny film. |
T-max 400?
DAAD
Autor przypomina mi bohatera filmu "Dym" codziennie o tej samej porze cyka w swojej okolicy fotkę
Na marginesie, świetny film.
implicite
No właśnie, wygląda jakby ostrość zatrzymała się centymetr przed budynkiem. Ale i tak mi się podoba. Jak każde Twoje zresztą.
lhplus
Witam,
a zrobiłbyś jakiegoś kotka!!
LH
romek
oj, świetne. Bardzo mi się to podoba. Żałuje, że nie ma w tych skanach ciut więcej ostrości i troszkę większego kontrastu, brakuje troszkę ciemnego tonu barierce, wnęce pod drzwiami itd.
Steuermann
ponoć chodzi o moment, w którym zaczyna się 'łamać oddech' - nie wiem czy to fachowe określenie.
To nie jest kwestią oddechu. Chodzi o maksymalną szybkość tętna, jaką może z siebie wykrzesać zawodnik. Jest to wielkość mniej więcej stała, nie ulegająca zmianie w wyniku treningu (tak podaje literatura przedmiotu). Parametr ten określa się w badaniach w przychodni sportowej, w sposób mniej dokładny można to zmierzyć samemu stosując specjalny test wysiłkowy i pomagając sobie pulsometrem jako urządzeniem pomiarowym, ostatecznie wyliczyć z mniej czy bardziej dokłądnych wzorów empirycznych, jak podany we wcześniejszym poście.
Nie znam pojęcia "łamanie oddechu" ale domyślam się, że chodzi o przekroczenie progu mleczanowego, czyli wejście w fazę wysiłku, kiedy energia uzyskiwana jest z reakcji beztlenowych.
To nie są pojęcia tożsame. Dla przeciętnego zawodnika tętno maksymalne wynosi 190-200 uderzeń na minutę, a próg mleczanowy zlokalizowany jest na ok. 150-165 uderzeń.
A poza tym na rowerze jeżdżę wyłacznie dla przyjemności