03-03-2010 09:39
Tytuł:
Targi końskie Wstępy 2010 w Skaryszewie. Kodak Tmax P 3200
Komentarze
Keek
| Vitja napisał(a): Nie mniej jednak nie wrzuciłem całości najbardziej charakterystycznych fot ze Skaryszewa z dwóch lat. |
A kiedy wrzucisz?
rouge
koń wie, bo ma duży łeb 
paranoja
ale koń wiedział, gdzie spojrzec 
Vitja
Chętnie rzucę dokładniej okiem na Krassowskiego. Nie mniej jednak nie wrzuciłem całości najbardziej charakterystycznych fot ze Skaryszewa z dwóch lat. Jak będzie na portfolio - zapraszam do komentarza no i w przyszłym roku do Skaryszewa. :-) 
Grisza
Obadaj jak ten temat zrobił Krassowski w części o wsi z Powidoków z Polski - jaka u Niego jest narracja - nie ma tam Siwka ani 1 bohatera ale to wszystko ma swój początek rozwinięcie i koniec złożone z charakterystycznych scen które są nie tylko anegdotami, ale też świetnymi wielowymiarowymi fotografiami, a razem tworzą zwartą całość. Nie twierdzę że ten temat trzeba robić tak jak on, ale warto skonfrontować się z tym co zrobił kiedyś kto inny
Vitja
Cóż, w takim razie następnym razem bohaterem będzie Siwek i jego furman, któremu będę towarzyszyć w drodze na targ, podczas targu i byc może kilka chwil po dokonaniu transakcji. 
Grisza
Ale to musi mieć jakiś wewnętrzny sens, nie da się zrobić reportażu w oparciu o scenki rodzajowe, bo to będzie zestaw anegdot a nie reportaż
Vitja
Targ koński to nie jest akcja o charakterze lineranym jak wydarzenie artystyczne jak np. koncert i spektakl. Jedyna dramaturgia to początek targu, kiedy schodzi najwięcej transakcji i końcówka - ich ładowanie z agresorem handlarzy koniną. Starałem się wyłuskać najbardziej charakterystyczne zachowania i klimaty, to tyle i aż tyle :-).
Grisza
ale ja o całości piszę a nie o tej klatce
hobbes
narratorem tutaj jest chyba koń...
Grisza
nie chwytam tego reportażu - jest chaotycznie opowiedziany, nie ma w nim MZ wyraźnej narracji
Vitja
A kiedy wrzucisz?
Jestem w trakcie- jeszzce 4-5 i finito.