25-02-2010 10:55
Tytuł: /°Zet.
Biometar 80. Rollei Retro 400 Microphen 1:3 27'
Komentarze
redgrist
Ale ja Swierdłowska będę bronił :-) ma małą kopułkę ale nie zawiodłem się na nim w sumie nigdy.
sej
To tylko pomysł i na pewno to przećwiczę.
Mam czym focić, czym mierzyć i oświetlać.
Przy rzetelnym podejściu do założonego pomysłu,
można się spodziewać rzetelnych wyników.
Najważniejsze, że od tej chwili mam cel fotograficzny do
zrealizowania. Jak coś otrzymam mądrego to się podzielę.
Dzięki za uwagi do zapodanego pomysłu. Dostrzegam w nich
parę defektów. 
Malczer
Bronek da się. Zasłonić, albo zafortepianić. Już nawet mam czym, ale wiesz jak jest. Nie da się wszystkiego naraz, a zdjęcia chciałoby się robić
...
Bruno
| Malczer napisał(a): Mów ściana na wprost światła modelującego odbija za dużo światła |
Zaslonic/zamalowac?
Chyba, ze nei Wasze pomieszczenie...
Jak kilka osob zbierze rozne szmaty z domu to cala sciane da rade zakryc
Malczer
Mówiąc krótko, czekam żeby kolega (burton3) dojechał ze swoim wypasionym światłomierzem do Gdańska, to sobie pomierzymy to i owo i tu i ówdzie.
Owszem, mierzyliśmy rozpiętość sceny, ale... i tu jest problem, ściana na wprost światła modelującego odbija za dużo światła i po włączeniu wszystkich lamp pomiar nieco diabli biorą. Nieco, bez tragedii, negatywy są naświetlone poprawnie, ale to jeszcze nie to co by się chciało. No i skaner zawsze dołoży (albo ujmie) od siebie. Trza zacisnąć zęby i próbować dalej
...
Rosomak
ok, trochę musiałem pomyśleć nad tym.. przydałoby się żeby tu jakiś bywalec studyjny się wypowiedział, a nie człowiek unikający światła sztucznego.. ale kojarzy mi się, że w przypadku dwóch lamp z różnych kierunków mierzy się pojedynczo [1 z lamp wyłączona]. w ten sposób ustala się kontrast między innymi między światłem modelującym, a wypełnieniem cieni. trzeci pomiar, w stronę aparatu z obiema lampami jest "wiążący", ale te pierwsze dwa mówią o światłach i cieniach. doprawdy wolałbym żeby ktoś zweryfikował co mówię, bo w studio nie byłem z rok już.
[do tego, mimo mojej wdzięczności dla Svierdłovska, nie ma on kopułki, tylko ten taki plasterek.. nie wiem na ile dokładnie sobie radzi. swoją drogą "obiektyw" też nie jest zbliżony do choćby 10°.. no ale trzeba sobie radzić
].
Malczer
Generalnie nie. To znaczy nie to, że nie mierzę padającego. Wolę mierzyć odbite, szczególnie jeśli lampy tworzą kąt zbliżony do prostego _|(zakładając, że model jest w rogu). Szczerze mówiąc, właśnie ostatnio mieliśmy spory rozrzut pomiaru padającego i odbitego (dwa Swierdłowski) i zdecydowaliśmy się wtedy na odbite
...
Rosomak
Mariusz, to Ty nie mierzysz w studio padającego?
Andrzej, przy tak niewielkich odległościach jak w studio [w porównaniu ze Słońcem] do tła za zwyczaj dociera dużo mniej światła z oświetlenia głównego. Często wykorzystuje się po prostu dodatkowe oświetlenie tła. Trudno traktować tło jako jakikolwiek punkt odniesienia dla doboru parametrów ekspozycji [jeśli dobrze zrozumiałem Twoje zamiary].
Malczer
Hm,
Zamysł może i dobry w prostocie, ale pamiętaj, że modele/ki mają różną karnację. Jasną (bardzo, jak na powyższym zdjęciu), śniadą lub wręcz brązową/czarną. Założyć można, że na początek nie będziesz fotografował murzynów, ale czy nie łatwiej jest pomierzyć światło na twarzy?
My na razie mamy to białe (było na początku) tło, które już nieco przyszarzało miejscami, z prześwitującą przez nie brudną ścianą. Myślimy nad przyciemnieniem go lub kupnem innego, ale (tnąc koszty) zastanawiamy się nad kolorem tegoż, żeby i do kolorowych zdjęć się nadało. Czarnemu na razie damy spokój.
No i pamiętać trzeba, że 12-15 m kwadratowych to naprawdę BARDZO mało miejsca na wszystko. Bo i lampy, i trzeba modelkę od tła odsunąć, i samemu się zmieścić, czasem - w przypadku dłuższego obiektywu - ze statywem. Trzeba wziąć to pod rozwagę. Albo iść - jak my - na żywioł
...
sej
W całej tej serii rozpatruję oddziaływanie tła
na efekt końcowy. Wychodzi mi, że czasami bywa
nadmiernie pstrokate i każe błądzić wzrokiem oglądającego.
Sam chcę zaaranżować kąt do podejść studyjnych i mam pomysł
następujący: tło z tkaniny w szarości V lub VI strefy, pomiar
wstępny na tę tkaninę jako punkt wyjścia do ekspozycji.
Coś jak wykorzystanie idei szarej karty kodaka.
Zakładam, że wszelkie zmiany w oświetleniu uśrednią
się na tej tkaninie.
No dobra, zadyszałem się - co Ty na ten pomysł? 
Malczer
Zabawa w studio, nawet zaimprowizowanym, fajna jest. Aczkolwiek trzeba mieć oczy naookoło głowy
Z małżonkiem oczywiście żartowałem, wprawdzie w okolicach tych i owych staram się nie sięgać rękami/ręcami/rękoma, ale zawsze pytam, czy np. mogę poprawić kosmyk włosów wg własnego widzimisię i wtedy nie ma problemu.
Gata
wczoraj miałam okazję pobawić się trochę w studio, wcale nie taka prosta sprawa, więc podziwiam Twoje efekty 
Rosomak
Z tym małżonkiem, to najprościej nie zapraszać na sesję. Niemniej nawet przy niezamężnych modelkach staram się sam nie poprawiać im biustu akurat, ponoć tak jest w dobrym tonie, ale zawsze proszę żeby same poprawiły
z czerniami dajesz radę
zawsze bardzo mnie pociągają na zdjęciach czernie z fajnymi szczegółami. taki fetysz 
Malczer
Nie mogę powiedzieć co było dalej, bo jak zwykle najlepsze zdjęcia mam z komórki, ale wiadomo... tu nie mogę ich wystawić, bo komórkę mam cyfrową
...
darek-td
Powoli rozkręcacie się z tymi zdjęciami. Powiedz proszę, co jeszcze zobaczymy, bo modelka zdecydowanie zeszła już z krzesła ... 
Malczer
Przemyślę sprawę koki
Gorset, jak to gorset, sztywny był, a ponieważ małżonek modelki czujnie obserwował sytuację, to nie bardzo było jak poprawić
Poza tym to czarne mnie trochę deprymuje. Wydostanie choć małych detali przy bardzo jasnej cerze modelki nie jest najłatwiejszym zadaniem
...
Rosomak
mam wrażenie, że szczyt gorsetu po prawej stronie nabroił. piersi wydają się nierówno dociśnięte [konkretnie to ta po prawej wciśnięta w Modelkę, a ta po lewej luźna]. pomijając to, podoba mi się ten gorset..
Jeśli mi wolno, zastanawia mnie od jakiegoś czasu jak Modelka wyglądała by w wysoko upiętym koku.. mam niejasne wrażenie, że dobrze korespondowałoby to z takim salo(o)nowym wdziankiem.. no ale to taka myśl tylko.
burton3
Mnie zawodzi w czasie każdego wschodu czy zachodu słońca niestety. Gdzieś już kiedyś pisałem, mój dopiero powyżej 3EV dobrze mierzy. A w każdym nawet amatorskim studiu jest więcej światła niż 3EV (iso 100, f/2.8, t=2s), także mój Sverdlovsk powinien bez problemu ogarniać
Chociaż z jego kopułki to chyba nigdy przy fotach nie korzystałem, tylko tak z ciekawości się nią bawiłem.