16-02-2010 23:56
Tytuł: Obróbka wody na początku XX wieku
Zabytkowa stacja pomp w miejscowości Zawada koło Pyskowic... Praktica BC3 + Prakticar 28/2.8 + Rollei UP25... Czas jakiś krytyczny ~1/30, przesłona około 2.8... Skan z odbitki 22x15
Komentarze
rbit9n
| elgiloy napisał(a): Czy filmy sto lat temu były mocno kontrastowe? |
miasto, masa, maszyna. tu akurat stacja kolejki podziemnej.
taka mała Edyta.
Bruno
nie, nie - myślałem już, że coś zmalowałem. Mama też mnie zawsze tak dziwnie wołała jak piłka wpadała sąsiadce do ogródka, albo sąsiadowi w okno...
karczoch
sIc napisał(a):
Że znowu coś ja? |
przepraszam, jeżeli uraziłem
Bruno
| karczoch napisał(a): nie lubię tego słowa, sic! |
Że znowu coś ja?
karczoch
"odmieńcy" (nie lubię tego słowa, sic!) mają dobrze, więcej im wolno 
elgiloy
... i poczułem się jak jakis odmieniec 
k_falcman
najważniejsze że się Tobie podoba, nam nie musi
elgiloy
Załóżmy, że zrobiłbym to zdjęcie ze zdecydowanie mniejszym kontrastem co by szarości się pojawiły i szczegóły w cieniach... i co dalej?
Pojawiły by się detale osprzętu, ściany zrobiłyby się ciemniejsze i pewnie mniej świeciłoby z okien... urządzenia przestałyby się tak okrutnie odcinać od wnętrza... czy było by bardziej czytelne? Jeżeli czytelność zdjęcia definiujemy ilością szczegółów to tak. Było by czytelniejsze...
Mnie to jednak nie przekonuje... W przypadku urządzeń przybędzie tyle szczegółów osprzętu, że zatracą się kształty... i cały fan z oglądania sprowadzi się do błądzenia w plątaninie rur... Gdybym robił zdjęcie do instrukcji obsługi takiej maszyny, to wtedy rzeczywiście postarałbym się o jak najmniejsze kontrasty i jak największą ilość szczegółów... 
Donia
co do czytelności- troszkę racji w tym jest. dałabym ciut mniejszy kontrast żeby zbalansować fotę...dodać jej czytelności jak to mówi Hobbes.
nie zdecydowałabym się jednak na wysoką czułość ojj nie
za dużo czerni i bieli na tych maszynach żeby mącić je szarością 
hobbes
tu nie chodzi o drapieżność czy łagodność - ale o czytelność fotogramu 
elgiloy
Takie stare maszyny zawsze kojarzą się mi z dużym kontrastem... Taką drapieżnością formy, czarną, kanciastą i ciężką. Brutalną. Dodanie szarości wprowadzi miękkość łagodność... A łagodności tu nie ma tylko wielkie pompy pędzone przez maszyny parowe...
hobbes
wcale nie były kontrastowe..
zobacz tu.
elgiloy
Czy filmy sto lat temu były mocno kontrastowe?
czarek
Kuńtrasty zabiły zdjęcie 
Donia
taaa wielka spocona maszyna na pierwszym planie 
Bruno
panel/aktywnosc/galeria. i tam masz "edycja"
czy jakos tak. No i rzeczywiscie, kategoria portret jakos slabo mi sie w to wpisuje. Juz predzej akt 
elgiloy
Jak wyedytować ten nieszczęsny "portret"?...
Jak mawiał Henryk Kwinto: "Trzeba było uważać"...
Zmienione. 
elgiloy
Czy filmy sto lat temu były mocno kontrastowe?
miasto, masa, maszyna. tu akurat stacja kolejki podziemnej.
taka mała Edyta.
rewelacja, ale "8x10 inch dry plate glass negative" mówi wszystko...
to inny świat...