08-02-2010 10:21
Tytuł: Nierówne starcie
Revueflex SC-1, Pentacon 50mm Agfaphoto APX100 R09 1:100 skan: cyfrą z odbitki Tak wiem, scenografia nie jest najlepsza :-)
Komentarze
rbit9n
| Jantar napisał: ...Tygrysy były gorsze, bo sporo kół mają . |
może i sporo, ale gładkie. pamiętam jak sklejałem T-72, to dopiero była dłubanina z kołami, powiadam.
Jantar
| rbit9n napisał(a): legendarny RUDY z MM opracowany przez p. Wasiaka? pamiętam, że jego samoloty to była droga przez mękę |
Z MM, ale p. Mistewicza (wersja komputerowa - skleja się łatwo i przyjemnie). Gąsiennice sama przyjemność - 2 zadrukowane paski, waloryzując, można pojedynczymi ogniwkami zrobić załamania. Tygrysy były gorsze, bo sporo kół mają
.
mmagdziak
Robienie gąsienic z kartonu jest tak traumatyczne, że nie da się tego zapomnieć. Kiedyś wymęczyłem jakiś Renault z czasów I wojny i powiedziałem dość
A zdjęcie bardzo przyjemne
rbit9n
tak, ale pod warunkiem, że wraży tank akurat wjechał do rowu, albo złapał tzw. gumę.
bolas
Moja latami gromadzona flota, lotnictwo i armia spłoneły w walnej bitwie, którą jak zwykle przegraliśmy
Miałem gdzieś z 16 lat i świat modeli przeminął. Choć ostatnio mnie korciło, żeby sobie skleić po latach jakieś Su-30
Poza tym tytuł jest niesprawiedliwy, bo kazde dziecko ze wschodu wie, że jeden T-34 bez problemu niszczy 30 Tygrysów, co widac nawet w pomnikach (tu co prawda Pzkpfw-IV)
rbit9n
paaaaanie, a dzietam! teraz jest wszystko, nawet za darmo. galerie niektórych modelarzy, zapierają dech w przeżartych butaprenem płucach.
Yoonson
aj!
to było jak medytacja!
popołudniowe "Zapraszamy do Trójki", herbata z kwaskiem cytrynowym i dziobanina nad kolejnym modelem.
najmilej wspominam półroczne sklejanie modelu pieciomasztowego statku...
to były czasy, dziś panie tylko chiński plastik.
karczoch
ha. też jeden papierowy czołg rozgrzebałem. doszedłem już do etapu lakierowania i nawet ze dwie warstwy położyłem, równocześnie kończyłem gąsienice, właściwie najżmudniejsze z całego przedsięwzięcia, bo składały się z maleńkich prostopadłościanów łączących się za pomocą elementów podobnych do małych krzesełek. No i te gąsienice mnie pogrążyły. a model był przedni bo miał wykonane z drutu relingi i łopatę z trzonkiem z zapałki. a było to bodajże to 
rbit9n
legendarny RUDY z MM opracowany przez p. Wasiaka? pamiętam, że jego samoloty to była droga przez mękę, czołgu wolę sobie nie wyobrażać, chociaż mam jeszcze jego pierwsze, bodajże wydanie z 1975 r. a może trzecie?
jaj miałem kiedyś w planach skelić opracowanie wydane przez MODELIK, ale... zmiany, zmiany, zmiany...
bolas
hehe dobre, dobre ...
Feuer frei !
implicite
A pokażesz Marusię?
Janeq-2010
podoba