Autor

burton3

06-02-2010 01:40

Tytuł: W Dolinie Roztoki

Idąc pewnego grudniowego poranka w kierunku Doliny Pięciu Stawów Polskich. Nic nie zapowiadało tego co mnie dopiero czekało... Pentacon Six + Flektogon 4/50, Fuji Acros 100 @100, Rollei RHS 1+15 6,5' 20*C.

Komentarze

orwo

orwo

rouge napisał(a):
Wiesz... Najlepsi pływacy się topią, najlepsi kierowcy się zabijają, himalaiści nie wracają z gór niekoniecznie tych najwyższych i najtrudniejszych, najlepsi lotnicy spadają - wszyscy świetnie wyposażeni i doświadczeni...

wolałbym chyba jednak pójść w góry i nigdy nie wrócić niż nie pójść w nie wcale.

czarek napisał(a):
Mówił: "wrócę, jak skończy misie srajtaśma". Nie wrócił.

może po prostu mu się jeszcze nie skończyła i kiedyś wróci

16 lat temu
czarek

czarek

Znałem osobiście. Na ten feralny wyjazd kupował u mnie filmy. Mówił: "wrócę, jak skończy misie srajtaśma". Nie wrócił.

16 lat temu
Malczer

Malczer

Czarku, znałeś Słonia? Mi tylko mignął parę razy na pl.rec.foto i to wszystko...
A w ogóle cały szkopuł w tym (i to się trochę pokrywa z teorią Darwina), że na ogół przeżywają średniacy, ci ostrożni i rozważni. Giną albo kompletni ignoranci, albo ci najlepsi. Potem się właśnie mówi „a taki doświadczony taternik/żeglarz z niego był”. Inna sprawa, że śmierć tych mniej znanych przechodzi, jakby to powiedzieć, mniej zauważona...

16 lat temu
Steuermann

Steuermann

czarek napisał(a):
Problem w tym, że Słoń ich nie lekceważył. Kochał góry, znał je doskonale, umiał się zachować; w chwili wypadku był doskonale wyposażony - raki, czekan itp., a przede wszystkim doświadczenie. Nikt nie wie, dlaczego zginął.

Coles w książce "Żeglowanie w warunkach sztormowych" przytoczył czyjąs wypowiedź na temat morza: Ono nie jest złe. Po prostu jest doskonale obojętne.
Natura jest zawsze doskonale obojętna. Ale kim my jesteśmy wobec jej potęgi?

16 lat temu
burton3

burton3

I to jest bardzo mądrze powiedziane... A przykładem szczęśliwego spełnienia życia jest dla mnie gen. Tadeusz Góra. Polecam obejrzenie krótkiego FILMU dokumentalnego o tej wspaniałej osobie.

16 lat temu
rouge

rouge

Wiesz... Najlepsi pływacy się topią, najlepsi kierowcy się zabijają, himalaiści nie wracają z gór niekoniecznie tych najwyższych i najtrudniejszych, najlepsi lotnicy spadają - wszyscy świetnie wyposażeni i doświadczeni... Nikt nie jest nieomylny i każdy żywioł jest potężniejszy od największego mistrza. Żadne raki, czekany, spadochrony, kamizelki kuloodporne czy system hans nie daje gwarancji na to, że się wróci do domu.

16 lat temu
hobbes

hobbes

nie trza jechać w góry.. :] wystarczy podjechać nad jakąś rzekę ..lód i śnieg skutecznie uniemożliwia ocenę czy jestes na twardym gruncie czy na lodzie.. 3 tyg temu, nad Bugiem wpadłem tylko po pas.. przy -8'C, bedac pewnym ze do samej rzeki mam jeszcze jakies 300 metrow conajmniej. :>

16 lat temu
burton3

burton3

Czarku, niestety wielu zginęło w górach, którzy byli pełni pokory do nich. Chociażby nawet sam Kukuczka. Ciężko sobie wyobrazić, żeby tak doświadczony himalaista nie miał pokory, a tym bardziej umiejętności. Też trudno powiedzieć dlaczego odpadł, a był przecież tak wielki.

16 lat temu
burton3

burton3

Ja trzy lata temu to nawet na podejściu na Suchą Przełęcz nieźle się przejechałem niekontrolowanym zjazdem. Co prawda tam nie było wielkiego niebezpieczeństwa urazu, zwyczajnie się przejechałem, ale nawet w tak niby banalnym miejscu trzeba się mieć na baczności.

16 lat temu
czarek

czarek

Problem w tym, że Słoń ich nie lekceważył. Kochał góry, znał je doskonale, umiał się zachować; w chwili wypadku był doskonale wyposażony - raki, czekan itp., a przede wszystkim doświadczenie. Nikt nie wie, dlaczego zginął.

16 lat temu
Steuermann

Steuermann

Znam te klimaty. Kiedyś zacząłem jechać ze śniegiem na Krzyżnem w kierunku Roztoki. Uskoczyłem na grzędę, ale miałem gacie pełne strachu. Tylko głupek lekceważy góry.

16 lat temu
burton3

burton3

No tak, Paweł więcej dramatyzmu zawarł Śmiech śmiechem, ale Czarek ma rację, góry to nigdy nie są przelewki. A Świnica jest szczególnie zdradliwym szczytem...

16 lat temu
czarek

czarek

No cóż, pozwolę sobie wspomnieć tu, jako ostrzeżenie, Darka Sekułę - "Słonia", który zginął 8.01.2007 r., fotografując w Tatrach... Został po nim zmasakrowany Hasselblad oraz album z jego zdjęciami, wydany pośmiertnie przez przyjaciół i rodzinę.

16 lat temu
Steuermann

Steuermann

burton3 napisał(a):
Dyskusja poszła w całkiem wesołym kierunku więc jedynie dyskretnie sprostuję informacje podane przez Pawła, bo w okolicach Siklawy zjechałbym 'tylko' 50 metrów, złapałem się kamienia bo i śniegu nie było żeby czekanem czy Kievem coś zrobić, no i wtedy akurat miałem Psix'a, bo Kiev na regulacji był

edit: literówki

Wersja Pawła była ciekawsza. Musisz wszystko zepsuć?

16 lat temu
burton3

burton3

Dyskusja poszła w całkiem wesołym kierunku więc jedynie dyskretnie sprostuję informacje podane przez Pawła, bo w okolicach Siklawy zjechałbym "tylko" 50 metrów, złapałem się kamienia bo i śniegu nie było żeby czekanem czy Kievem coś zrobić, no i wtedy akurat miałem Psix'a, bo Kiev na regulacji był

edit: literówki

16 lat temu
visionaire

visionaire

Jeśli ma wbudowaną tratwę ratunkową, kamizelkę asekuracyjną, czekan, młotek i co tam jeszcze, to od biedy ujdzie... Ale to naprawdę w wyjątkowych sytuacjach

16 lat temu
Gata

Gata

czyli komórka to za mało?

16 lat temu
visionaire

visionaire

Z czego wniosek prosty, że jak się robi zdjęcia to dobrze, ze względów bezpieczeństwa, mieć ze sobą aparat albo statyw

16 lat temu
hobbes

hobbes

no ja nie wiem jakbym skończył w Bugu, 2tyg. temu.. gdyby nie moja Manfrottka ... :]

16 lat temu
visionaire

visionaire

Nikonów używają podobno zamiast młotków, to i Kiev jako czekan nie dziwi

16 lat temu
rouge

rouge

No i zsunąłby sie był w 500 metrową przepaść, ale na szczęście Kijewa miał. Posłużył się jako czekanem i potem jeszcze zdjęcia robił.

16 lat temu
hobbes

hobbes

no i co i co..?

16 lat temu
januszM

januszM

Takie szumy na zdjęciu to lubię .

16 lat temu
implicite

implicite

Idąc pewnego grudniowego poranka... w kontekście pogody za oknem zdjęcie absurdalne do granic... a przy tym piękne.

16 lat temu
rouge

rouge

Szumi potok i dokoła las

16 lat temu
HenrykKwinto

HenrykKwinto

Słychać jak szumi...

16 lat temu