02-02-2010 11:48
Tytuł: Praga
i samotny rower stojący sobie na Jednej z Czeskich ulic cóż za wspaniałe miasto!
Komentarze
karczoch
...i jakie dymano ma sztylowe
nigdy się nie wyznawałem na góralach, bo jak gawiedź kupowała swoje pierwsze górale ja kupiłem w końcu pierwsza szosę z prawdziwego zdarzenia z klamkomanetkami i w znośnej wadze 
rbit9n
ładny, zwłaszcza że ma taki sam odbłyśnik jak moja favoritka.
chwilaciszy
nie mam pojęcia jaki rower ale ładny nieprawdaż?
rbit9n
swoją drogą ciekawe co to za bajk. kiedyś miałem czechosłowacką favoritkę, była ciężka jak żubr i miała tylko trzy zębatki na tylnym kole, ale śmigało się pierwsza klasa, czego nie mogli pojąć pierwsi górale, którzy mieli w sumie siedem zębatek. he, he, pamiętacie ile ważył wiking, pierwszy polski góral?
k_falcman
podoba się
jarek
Nawet nawet 
Grisza
kolorki takie limoniaste, prawie jak lemoniadowy Joe
rbit9n
do akompaniamentu tupali i śpiewali: hej baba ryba, pokład się kiwa...
HenrykKwinto
Co tam. Jak kiedyś byłem przez dwa tygodnie Madziarem, to potem wróciwszy do Rzeszy, myślałem że bez górala ani rusz. No ale jak powiadali starożytni, na bezrybiu i cross ryba.
rbit9n
co racja to racja. kiedy byłem Lublelakiem jeździłem codziennie do Starego Gaju lub nad Zalewo, gdzie wyłącznie MTB (wiadomo, less, błoto, górki, komary). ale teraz kiedy się przeprowadziłem do Rzeszy, gdzie płasko jest, a jak już nie jest płasko to jest polno, a najczęściej asfaltowo, trzeba było zamienić górala na crossa.
karczoch
| rbit9n napisał(a): to mnie przypomina, że na przyszły sezon muszę sobie kupić jakieś sliki do nowego crossa, bo na rekinach nie idzie śmigać na asfaldzie. |
niejeden po latach uporu przekonał się, że na szosę najlepsza szosa, nie MTB ze slikami
ja jednakoż muszę w końcu o MTB pomyśleć, coby dla urozmaicenia z lasem powalczyc
MartaW
myślę, że ten rower czeka na interpretację znaku drogowego 
rbit9n
to mnie przypomina, że na przyszły sezon muszę sobie kupić jakieś sliki do nowego crossa, bo na rekinach nie idzie śmigać na asfaldzie.
chwilaciszy
a mój jedyny rower to jakiś górski dostałam na komunie i o dziwo po 11 latach nadal żyje