Panie, ale nudy nad tym morzem...
Flexaret VII, Rollei Superpan 200, APH09 1:80, 24 minuty.
Widoczność zdjęcia
Zdjęcie jest widoczne dla wszystkich.
Udostępnianie w mediach społecznościowych
Autor zezwala na udostępnianie tego zdjęcia w mediach społecznościowych.
Komentarze 43
Pytanie dodatkowe „wyciągające”: Grisza, co robisz o tej porze pod kołdrą?
EKSPOZYCJA
Mariusz, masz rację. Skalę, to może mieć i do 8 godzin, a co tam, ale z mierzeniem to już nie jest tak wesoło. Każdy producent podaje graniczną czułość światłomierza. Np. Minolta Spotmeter mierzy światło zastane odbite dla ISO 100 ASA od 1,0 EV do 22,5 EV. W praktyce jednak, pomiarom granicznym, szczególnie w ciemnym zakresie, nie można do końca ufać.
A taki Sekonic L-508, to ho ho...
• Measuring Range (ISO 100)
Ambient light : Incident light EV-2 to EV 19.9 (in 0.1 steps)
Reflected light EV 3 to EV 19.9 (in 0.1 steps)
Flash : Incident light f1.0 to f128 +0.9 stop (in 0.1 steps)
Reflected light f5.6 to f128 +0.9 stop (in 0.1 steps)
Tylko, że ja w to nie wierzę
z CDS. Pytasz o tani to podpowiadam Leningrad 6.
Był lub jeszcze jest na alledrogo.
Mam go od dawna i jakoś na nim polegam.
Mierzy w dwie strony.
Bateryjka starcza u mnie na trzy lata.
Wyskalowany do dwóch godzin, ale ręczę za pomiar do 30 min - sprawdzone.
Super to wyszło
Bo rzecz w tym, że to co pisze Czarek to prawda, dokładność pomiaru na pograniczu możliwości jest dość wątpliwa, aczkolwiek dla mnie wystarczająca jeśli jest powtarzalna. I tak muszę doliczyć do pomiaru efekt Schwartzschilda, własne doświadczenie itp., ale wolę mieć się do czego odnosić.
Rozejrzę się jeszcze za kimś, kto ma jakiś światłomierz Minolty, bo te sprzęty (z tego co wiem) miały bardzo dobre recenzje i zobaczę co i jak
aż się boję zamieszczać zdjęcie niewiasty, bo normalnie zlinczują.. :-)
o bońciu! co ja PISzę...
Łabędzie, pinhol, ekspozycja 3min, światło dzienne-pochmurno:
EDIT: było bardzo zimno i łabędzie stały nieruchomo, tylko szyjkami poruszały.
U mnie w Lajkoniku jest tak, ze najnizej moge zejsc przy minimalnych 6ASA do 60 sekund i przyslony 11. Daje to 1EV, ktora nominalnie jest wartoscia minimalna. Nie wiem, jak to daje rade po ciemaku, bo akurat nie mam przy sobie koldry, ale za dnia (z filtrem IR) jest ok.
Natomiast - i tu przechodzimy do zagadnienia numero uno - o ile teoretyczny zakres konczy mi sie na wspomnianych wyzej 60 sekundach, o tyle moge przeniesc wzrok na ciag dalszy tarczy i ujrzec tam - niby na cudownie przeczystym ekranie wyobrazni - kolejne wartosci przyslon. Jesli sobie to powykalkulowywuje, to siegam tam, gdzie wzrok nie siega, bo az do 1 godziny.
O czym niesmialo wspominali juz Kolega redgrist i Kolega rbicio. Chyba, ze mieli inne intencje, ktorych rowniez nie pojalem (vide: pierwsze zdanie mego rozpustnego postu).
Z tego co Ty piszesz, to wydusiłeś ze sverdlovska -4EV, wynik godny podziwu
Rzecz w tym, że chyba prowadzimy rozważania na dwa równoległe (zazębiające się, owszem) tematy. Bo jakoś te teoretyczne elektronowolty nijak się mają do praktycznych. Ja pisałem wcześniej, wczoraj zrobiłem jeden test w ciemnym pokoju, a dzisiaj drugi - w ciemnym kącie przedpokoju i światłomierz, owszem, pokazuje mi czasy powyżej 30 sekund, a nawet jedną godzinę dla 6 ASA i F=22, ale... teraz dochodzimy do Hydrozagadki, przy której światłomierz nijak nie chciał pokazać czegokolwiek. Był ałtofrendż, czyli wypiął na mnie d..ę. A powinien pokazać 6-12 minut (czyli dużo przed końcem zakresu), i to by mi wystarczyło