miałem pod opieką ukochaną, której dane było tylko spacerować i to nie za dużo więc... obejszli szpacerownik od przodku na zadek, wymoczyli my se szłapy we wodzie i pojechali dali....
jakbym się mógł tam napić to by mi się pewnie więcej spodobało ale jako, że ja zawsze za kołem zasiadam to nic z pianki na dwa palce nie wyszło... edit.. aaaaaaaaaa zajarzyłem po czasie ale dobrze, że w ogóle.... hy hy hy
Komentarze 10