Jesteśmy spadkobiercami pasji rozwijanej od 2006 roku wokół portalu aparaty.tradycyjne.net. Jako oficjalne Stowarzyszenie działamy od 2019 roku, jednocząc twórców, dla których fotografia to coś więcej niż cyfrowy plik.
Naszą misją jest ochrona i promowanie tradycyjnych technik światłoczułych – od klasycznego negatywu i magii ciemni, po szlachetne procesy historyczne. Tworzymy przestrzeń do wymiany wiedzy, organizacji wystaw i wspólnego odkrywania kunsztu fotografii analogowej.
Komentarze 16
teraz to już bredzisz drogi Hiacyncie. widziałem wiele miast gdzie gorsza ruja i poróbstwo.
Powiedzenie: "może być gorzej" ma nas pocieszyć?
a tu, na Forum Wieżowców Polskich można zobaczyć jak jest indziej i że w Lublinie nie jest źle. bo gdzie np. jest taka Starówka, dzielnice post-moderny, itp. w Rzeszowie? no właśnie, że nie. a że lotniska nie ma w Lublinie? a co tam, kto by z niego latał? przecież że nie biznesmeni, oni wolą inwestować w Mielcu.
edytowano inter-punk-cję.
raczej nie, bo jako rodowity Lubelak wiem, że narzekanie to to co Lubelacy lubią najbardziej.
a tu, na Forum Wieżowców Polskich można zobaczyć jak jest indziej i że w Lublinie nie jest źle. bo gdzie np. jest taka Starówka, dzielnice post-moderny, itp. w Rzeszowie? no właśnie, że nie. a że lotniska nie ma w Lublinie? a co tam, kto by z niego latał? przecież że nie biznesmeni, oni wolą inwestować w Mielcu.
edytowano inter-punk-cję.
Co do charakteru Lublinian masz rację.
teraz to już bredzisz drogi Hiacyncie. widziałem wiele miast gdzie gorsza ruja i poróbstwo.
Drogi Ojcze. Nie twierdzę, że Lublin jest najbardziej zaniedbanym miastem w Polsce, ale że z jakiegoś powodu na odległość rozpoznam ten szczególny typ zaniedbania, charakterystyczny dla Lublina. Jak to się dzieje? Nie wiem.
Drogi Ojcze. Nie twierdzę, że Lublin jest najbardziej zaniedbanym miastem w Polsce, ale że z jakiegoś powodu na odległość rozpoznam ten szczególny typ zaniedbania, charakterystyczny dla Lublina. Jak to się dzieje? Nie wiem.
przepraszam, masz rację. każde miasto syfi w swoim niepowtarzalnym stylu. np. w Lublinie bardzo modne są śmieci na trotuarze. a zaniedbany jest na sposób wschodni, niemalże azjatycki.
Co do charakteru Lublinian masz rację.
a ja mu na to, że zgoda (księga XII), ale już wysiedlili autochtonów do baraków pod Grójec, ale co z tym zrobią, nawet sam El Prezidente chyba nie wie, bo jak do tej pory nie zmusili (znaczy decydenci) właściciela kamienicy w której są Szewcy, żeby ją szpachlą potraktować. a w Rzeszy, za szyld nie pasujący do "architektury" deptaka, ciach 5 klocków, i co? l'ordre règne à Resovie!
Jakby to rzec... to zabytki są więc "szpachlówkę" wybiera nadzór budowlany i pilnuję abyś takowej użył. Wierz mi kosztuje ona kilka razy więcej niż to czym pokrywali to budowniczowie i wytrzymało kilkaset lat. Często te budynki są spękane i trzeba specjalistycznych narzędzi, materiałów i wiedzy by to naprawić - koszty takich napraw są ogromne. Mogłoby w tym Państwo trochę pomóc właścicielom...
jakbyście poznali dziewczynę Czeszkę i ona by kazała iść po ziemniaki do sklepu, to nie idźcie do sklepu, tylko do piwnicy.
W sumie logiczne: iść pod sklep, czyli do piwnicy.
I tak doszliśmy... od latarni do piwnicy...
a ta lampa to gdzie? na budynku ex-Cefarmu?
edytowałem czechosłowacki błąd. ;B
a ta lampa to gdzie? na budynku ex-Cefarmu?
Hmmm... chyba tak. W każdym razie z tamtej okolicy.