...
Krakowski Kazimierz.
Fuji GA645. Trix. XTOL.
Widoczność zdjęcia
Zdjęcie jest widoczne dla wszystkich.
Udostępnianie w mediach społecznościowych
Autor zezwala na udostępnianie tego zdjęcia w mediach społecznościowych.
Krakowski Kazimierz.
Fuji GA645. Trix. XTOL.
Zdjęcie jest widoczne dla wszystkich.
Autor zezwala na udostępnianie tego zdjęcia w mediach społecznościowych.
Odpowiedzi na to zdjęcie (0):
Nikt jeszcze nie odpowiedział zdjęciem.
Autor nie umożliwił obecnie przygotowania odbitek.
Autor nie udostępnił obecnie żadnych wariantów odbitek.
Komentarze 5
Panie Januszu. Ileż to kilometrów na tych spacerach pan robi?
Ostatnio dużo mniej kilomentów niż bym chciał. Tylko parę godzin w tygodniu udaje mi się wygospodarować na zdjęcia.
Kiedyś sobie obliczałem, że tak średnio co 10 kilometrów spaceru udaje mi się znależć coś fajnego.
W Krakowie już kończą mi się pomysły, przydało bysię gdzieś indziej ruszać ale na razie nie mam jak.
No to zostaje kolodion... No i pozdrowienia. Ja w sumie 95% telefonem. Kupiłem cyfrowego ff, ale obraz zbyt dobry jak na mój talent. U mnie wyraźnie jest powiązanie sprzętu z wynikami. Aparat musi być lubiany przez ręce, by po niego z chęcią sięgać. Obiektyw ma być jak pryzmat, jak magiczne szkiełko. Film-matryca jak dno oka. Razem powinno to być jak naturalne spojrzenie. Jakby kto nam inne oczy dał. To jakby podstawa. A potem te wszystkie reguły i wbrew regułom. A może czas na film? Gopro i podążać starymi ścieżkami?
Starych ścieżek już prawie nie ma. Kraków zrobił się skansenem dla turystów.
Czasem zajrzę na jakieś zapamiętane podwórko a tam już hotel lub apartamenty, w najlepszym razie ze dwa puby.
Zamiast kolodionu to na razie odrabiam w weekendy zaległości w wywoływaniu odbitek.
Co do aparatu to dalej szukam Świętego Grala.
Podobające się.