Jesteśmy spadkobiercami pasji rozwijanej od 2006 roku wokół portalu aparaty.tradycyjne.net. Jako oficjalne Stowarzyszenie działamy od 2019 roku, jednocząc twórców, dla których fotografia to coś więcej niż cyfrowy plik.
Naszą misją jest ochrona i promowanie tradycyjnych technik światłoczułych – od klasycznego negatywu i magii ciemni, po szlachetne procesy historyczne. Tworzymy przestrzeń do wymiany wiedzy, organizacji wystaw i wspólnego odkrywania kunsztu fotografii analogowej.
Komentarze 11
No co Ty? Przecież to spotkanie klubu ludzi sentymentalnych było...
A jakby tak?
Szacun dla Piotra, że w takich kombinowanych warunkach potrafił wyczarować udane portrety, druga zasługa przypada oczywiście Krzyśkowi za przystępny kurs operowania światłem błyskowym i sprzęt. Też mam cudny portret w tym przechodnim kapeluszu (w dodatku w formie powiększenia - jeszcze raz dziękuję Piotrze), ale z wrodzonej skromności się nie pochwalę ;)
A Maciej - jak żywy!
Dzięki za sugestie. Kadr na pewno mógłby być lepszy. Niestety nie umiałem wymyślić lepszego, a cięty kapelusz mnie nie przekonuje. Idea w trakcie naciskania spustu była taka, żeby oczy umieścić z grubsza w szczelinie miedzy rondem kapelusza, a fotelem i dodatkowo przynajmniej jedno, mocniej doświetlone oko, umieścić na pionowej 1/3. Ta szczelina dla mnie kreśli z grubsza 1/3 w poziomie i łapie oczy. Ale może to być iluzja, którą się jedynie usprawiedliwiam. Nie wiem :-) Pamiętam, że bardzo istotne było dla mnie światło na kapeluszu, wizualna wielkość ronda i bliki w oczach wysterowywane trzymaną dodatkowo od dołu blendą. Te rzeczy zmieniały się mocno wraz z centymetrowymi przesunięciami obiektywu i mocno ograniczały manewr. Również tło było "partyzanckie" (to blenda stabilizowana poduszkami) na kanapie. Tzn. ledwie wystarczało, żeby zakryć kadr i mocno ograniczało dostępne kąty patrzenia. W kwadracie szukałbym chyba szerszego kadru sylwetki. W każdym razie wniosek dla mnie taki, że dużo łatwiej jest robić takie fotografie mając do dyspozycji przynajmniej pomieszczenie 5x5 metrów bez przeszkadzajek, niż w ciasnocie.
rafcio, gdyby to był kwadrat to tak, choć w Twoim kwadracie też oczy nie są w 1/3 i według mnie zbyt wysoko (wrażeniowo).
U Piotra w 6x4,5 oczy nie są w 1/3 ale też nie jest to połowa. Więc uwzględniając całość kadru zostawiłbym tak jak jest, bo jest dobrze.
Zazdraszczam, ze mnie się nie udało tak dobrze... ;)
A jakby tak?
Dlatego, że oczy w połowie kadru, to jak z tym horyzontem...ale bardzo mi się podobają oczy w lini oparcia.
Modela chyba już widziałem... gdzieś u Tarantino.
Dobrze, że stając przed lustrem nie zakładam okularów........
Dobrze jest
Dobry portret... Fotograf i model pierwsza klasa.
Może i ateista ale najpierw Gandalf.