Jechalem na Morawy,po drodze rodzinna okolicznosc,szukalismy restauracji gdzies w parku na gorze.To bylo wyzwanie,w koncu sie udalo ale moj GPS zwariowal.W Julianie jadlem bule sztygara,chyba byla z wongla,czarna i chrzescilo miedzy zebami,piwo tez sztygar,a jakze.
Komentarze 6
Kopalnia Julia? A gzie Julian?
W hallu hotelu jest ściana udekorowana portretami zasłużonych.Napewno Julian gdzieś tam sobie wisi otoczony przodowymi.
A coś ty pierunie na mojej grubie robił?
Jechalem na Morawy,po drodze rodzinna okolicznosc,szukalismy restauracji gdzies w parku na gorze.To bylo wyzwanie,w koncu sie udalo ale moj GPS zwariowal.W Julianie jadlem bule sztygara,chyba byla z wongla,czarna i chrzescilo miedzy zebami,piwo tez sztygar,a jakze.
Nieźle, zgodnie z linią programową. Punkcik
Dycht sie zdadza Rafciu.