***
Powiększenie na Kentmere Fineprint Warmtone, SE5 Lith
Widoczność zdjęcia
Zdjęcie jest widoczne dla wszystkich.
Udostępnianie w mediach społecznościowych
Autor zezwala na udostępnianie tego zdjęcia w mediach społecznościowych.
Powiększenie na Kentmere Fineprint Warmtone, SE5 Lith
Zdjęcie jest widoczne dla wszystkich.
Autor zezwala na udostępnianie tego zdjęcia w mediach społecznościowych.
Odpowiedzi na to zdjęcie (0):
Nikt jeszcze nie odpowiedział zdjęciem.
Autor nie umożliwił obecnie przygotowania odbitek.
Autor nie udostępnił obecnie żadnych wariantów odbitek.
Komentarze 7
Ładnie to uzyskałeś, kadr aż się prosił aby się nad nim zlitować :)
ooooo, niech no tylko remonty skończę to będę litował bez litości, tylko za wywojkami mus się rozejrzeć
Jest super. Jak patrzę na te Twoje lithy to sam mam ochotę spróbować.
Którego wywoływacza używasz?
Dziękuję za opinie!
"Którego wywoływacza używasz?" Mój podstawowy to EasyLith od Moerscha, jest tak skonfigurowany, że o ile papier się lituje, to on zawsze coś fajnego z niego wyciśnie. Ten powyższy obrazek zrobiłem w SE5 Lith, też Moersch. To bardziej zaawansowana wywojka - oprócz podstawowych roztworów A i B ma też dodatki (mam C i D), przez własną konfigurację można eksperymentować i wpływać na ziarnistość, kolory, siłę wołania infekcyjnego. Ten wydaje mi się bardziej kapryśny, a może po prostu nie doszedłem do perfekcyjnych proporcji...
Panu to się przestanę kłaniać.
A jaki papier wybrać na pierwsze próby?
Jeśli lubisz łososiowo-czerwone ciepłe odcienie to najprościej użyć Fomatone. Ładnie litują się też stare Orwo BN (brązy), polskie Fotonbromy (różne gradacje próbowałem, bez specjalnych różnic) oraz stare rosyjskie papiery - choć są cienkie i wiotkie to dają fajne kremowo- brązowo - różowe odcienie. Papiery Ilforda ogólnie słabo się nadają, chyba, że w second-pass lith (normalne wywołanie, odbielenie i powtórne już litowe wołanie). No i najlepiej baryty - papiery RC są oporne, choć są wyjątki - choćby Forte Polywarmtone. Ogólnie to jest niezła zabawa :)