Jesteśmy spadkobiercami pasji rozwijanej od 2006 roku wokół portalu aparaty.tradycyjne.net. Jako oficjalne Stowarzyszenie działamy od 2019 roku, jednocząc twórców, dla których fotografia to coś więcej niż cyfrowy plik.
Naszą misją jest ochrona i promowanie tradycyjnych technik światłoczułych – od klasycznego negatywu i magii ciemni, po szlachetne procesy historyczne. Tworzymy przestrzeń do wymiany wiedzy, organizacji wystaw i wspólnego odkrywania kunsztu fotografii analogowej.
Komentarze 10
ciekawostka techniczna - w opisie tego zdjęcia nie ma nic. a zdjęcie udało mi się umieścić w galerii. przy próbie wstawienia kolejnego zdjęcia - musiałem dodać opis, bez niego wstawienie zdjęcia okazywało się niemożliwe, o czym informował odpowiedni komunikat...
Jestem pelen uznania dla szanownej malzonki.Deska wywoluje u mnie smieszno-straszne skojarzenia z dziecinstwa.
W tej kuchni to gospodaruję samodzielnie. Podziw dla Lepszej Połowy zaś słuszny ze wszech miar :)
Naprawdę pasjonująca kwestia...
Szklanka jest pół-pusta, czy pół-pełna?
Pusta pelna,wazne ze jest.
Ja wolę pełną 😁
szklanka jest już pół-pusta. w końcu to ciąg technologiczny - w trakcie :)
Po nawinięciu naświetlonego negatywu i włożeniu go do koreksu - w celu wywołania (czyli uzyskania naświetlonego obrazu) należy ów nawinięty i umieszczony w koreksie negatyw moczyć w odpowiednich chemicznych roztworach. Owe roztwory powodują (kolejno) - 1. wywołanie; 2. zatrzymanie/przerwanie procesu wywołania; 3. utrwalenie stanu uzyskanego podczas wywołania.
Roztwory należy - kolejno - wlewać do koreksu poprzez specjalne otwory, następnie poprzez potrząsanie i obracanie koreksem - umożliwić dokładną "penetrację" oraz pełen dostęp roztworu do powierzchni naświetlonego negatywu. Po odpowiednim czasie - należy te działania zakończyć, a roztwór z koreksu wylać.
Roztwory należy wlewać do koreksu kolejno (wlane wszystkie jednocześnie - po pierwsze nie zmieszczą się w koreksie, po drugie - ich działanie na naświetlony negatyw będzie nieprawidłowe) - jeden po drugim. Należy pamiętać zarówno o tym, by wlewać kolejny roztwór po wylaniu poprzedniego jak i o tym, że kolejność wlewania nie jest dowolna.
Litosci,panie Kmicic !
??? "no mercy" :) Albo się ktoś chce "nauczyć" samodzielności - albo niech nie ogląda :)