A to pewnie Sambor, byłem tam z aparatem cyfrowym w drodze do Sianek. Sianki mam w swoich planach, wtedy z powodu mgły nie dojechałem. Za duże dziury w drodze były. To był czas zachwytu pierwszym aparatem cyfrowym z większą kartą pamięci. Potem było tylko gorzej.
Komentarze 2
A to pewnie Sambor, byłem tam z aparatem cyfrowym w drodze do Sianek. Sianki mam w swoich planach, wtedy z powodu mgły nie dojechałem. Za duże dziury w drodze były. To był czas zachwytu pierwszym aparatem cyfrowym z większą kartą pamięci. Potem było tylko gorzej.
O ile pamiętam to koło Trutnova...