Jesteśmy spadkobiercami pasji rozwijanej od 2006 roku wokół portalu aparaty.tradycyjne.net. Jako oficjalne Stowarzyszenie działamy od 2019 roku, jednocząc twórców, dla których fotografia to coś więcej niż cyfrowy plik.
Naszą misją jest ochrona i promowanie tradycyjnych technik światłoczułych – od klasycznego negatywu i magii ciemni, po szlachetne procesy historyczne. Tworzymy przestrzeń do wymiany wiedzy, organizacji wystaw i wspólnego odkrywania kunsztu fotografii analogowej.
Komentarze 12
Zasadniczo pisałem o Hopli. Ale wszystko to leszczynowy zagajnik.
No i o to mnie się rozchodziło, żeby nie szukać niestworzonych historii i nie budować piętrowych fabuł, tylko łykać życie prosto z jednej misy jak w Taplarach
Jak prysł. To czysta metafizyka. I do tego wódka. Siekierą rąbiesz, kiełbasę pieczesz, wódkę popijasz. Ale zimą zdecydowanie lepiej, na wyrębie, jeszcze żar po leśnych się tli, rozdmuchać jeno trzeba.
ps. a mru to ten kabaret co ani?
"Dym pochodzi z mokrego drewna i pieczonej kiełbaski. " I czar prysł ;-)
To w lesie, pod wejściem do jednego z bunkrów M. R. U.
Dym pochodzi z mokrego drewna i pieczonej kiełbaski.
Takich spawaczy to jakoś nie widuję ostatnio w pobliżu.
Jak dopalają acetylenem i tlenem to raczej się nic nie stanie. Najgorzej jak za niska temperatura i niedomiar tlenu. To gorzej.
Przez siwy dym sąsiedzi kazali mi wynieść się z wędzarką. Na podwórzu pozostał mi jedynie bogracz opalany suchym drewnem. By ograniczyć ilość opału palenisko zbudowałem z dwóch obręczy samochodowych. Jedna stoi na drugiej, górną obręcz pozbawiłem części środkowej.
Mam ja w pobliżu takiego dymiciela. Momentami rosną we mnie niecne ochoty.
Gdy zobaczyłem miniaturkę pomyślałem, co to za siwy dym? Klikam a tam tytuł "Siwy dym".
Zadymiarz z Ciebie! Patrząc na majaczące na tym parkanie symbole, można sądzić, że to chyba jakieś zakazane miejsce.