Ja, czynnik ludzki. 1959 r.
Ojciec ubrał mnie osobiście i wybraliśmy się na spacer. Po drodze wstąpiliśmy do znajomej, która przypadkowo miała gotowy obiad +. Zasiedzieliśmy się tam do nocy.
Widoczność zdjęcia
Zdjęcie jest widoczne dla wszystkich.
Udostępnianie w mediach społecznościowych
Autor zezwala na udostępnianie tego zdjęcia w mediach społecznościowych.
Komentarze 6
Świetne!!! Jest klimat
Fajne. I Pola Raksa buty zabrała.
Piękna pamiątka! Pozowanie na tle tego ówczesnego betonowego cudu, to chyba tak jak dzisiaj gdzieś na stacji drugiej linii metra...
Najwięcej tajemnicy kryje się nie w zdjęciu, i nawet nie w historii, ale w tym co zostało w niej niedopowiedziane.
Co taszczysz w tej torbie ? Intryguja mnie te biale parzenice.Zdjecie cudne.
Historia rzeczywiście niedopowiedziana. Niech tak zostanie.
Parzenica, subtelne skojarzenie. Ojciec mnie ubierał i naciągnął dół koszuli ile się dało. Żebym się nie garbił. Torba to futerał aparatu Kodak 6x9. Od noszenia aparatu zaczynałem.