20-10-2020 17:06
Tytuł: Ostatni bitels
Instaks mono chrom, w komorze instaksa jeszcze tylko 4 strzały. Dla niecierpliwych piszę, jeszcze tylko dwa dni...
Komentarze
Kilka lat temu, w pewnej instytucji, dla której projektowałem kawałek procesu informatycznego, po lekturze przedstawionego projektu, jedna z decydentek zwróciła się do mnie z następującą prośbą: „Proszę pana, projekt jest zasadniczo zgodny z naszymi oczekiwaniami, ale czy moglibyśmy, przy okazji prowadzonych prac, nieco przebudować fragment innego procesu? Bo widzi Pan, na etapie jego wdrażania nie zachowaliśmy należytej komsomolskiej czujności…”.
Możliwe. A co do tematu to mniesię podoba. Straciłem rewolucyjną czujność.
U nas Żuk, w NRD Cuk a w Egipcie Ramzes. Nie wiem jak nazywali to w Kolumbii. Wersja węgierska miała na lewym słupku A wspawaną cienką rurkę. Do rurki wkładało się czerwoną chorągiewkę gdy na szosie pojazd robił za auto uprzywilejowane w ruchu drogowym. I mała uwaga. W Lublinie nie było fabryki, jedynie montownia, w której 15 000 ludzi montowało 15 000 samochodów rocznie.
Ale żuk to warszawa, a warszawa to pobieda, a pobieda to ford? I jesteśmy już w latach trzydziestych. A za 10 lat to będzie stulecie. Maszyna jak B52 a nawet lepiej. Bo nie dostaje czujników nahełmowych. Ba, hełmu nawet nie dali...
Kiedyś mi lewarek od biegów został w ręce w takim, znaczy innym, bo z budą, ale w takim. Akustyka wnętrza była też wypasiona.
Żuk. Tylko trzy, raczej mało.
I mało liter.
Na najlepsze. Koniec monochromii. Galerya odżyje bez galeryanina monochromatycznego.
ps. I nic o zdjęciu. Feljeton jednozdaniowy.
Mamy się przygotować na najgorsze?
Znajomy przysłał mi żebym zapoznał się z możliwościami konstruktorskimi FSC. Niestety prototyp poległ. A miał wtedy walory i znamiona europejskiego dostawczaka.
Miałem samochód Iveco o podobnej konstrukcji podwozia i nadwozia.