17-10-2020 16:15
Tytuł: gdzieś w Warszawie
Start 66, Ilford HP5+, digitalizacja negatywu, "cyfrowa ciemnia". Wrzesień 2020 (wielokrotna ekspozycja świadoma).
Komentarze
dziękuję :)
Mnie się podoba, fajnie to wymyśliłeś.
:) Mili Ateiści - poprzednie lata nauczyły mnie w jaki sposób należy prowadzić aktywność w tym Szanownym Zgromadzeniu :) Dziękuję za wszelkie uwagi i komentarze oraz rady. Czytam je z wielką uwagą - czasem z rozbawieniem. Oglądam prezentowane nowe - i stare - fotografie. :) I na tym poprzestanę.
Tak na start to chyba niewiele, do dobrego nakładania to trzeba chyba doktoratu. Zdjęcie ogólnie dobre. Ale ze świadomym nakładaniem to proste. Spróbuj Jaskiniarze nałożyć samą siłą sugestii i godnością osobistą. Wtedy to będzie kanapka wielowymiarowa. Transcendentalna.
Mało nakłada. Robi to świadomie. Który aparat tak ma?
Nakłada klatki?
A od lat piszą w internecie, że Start nie nadaje się do robienia porządnych zdjęć.
Z opisu nie odczytałem Jaskiniarze, czy negatyw:
1. skalibrowałeś z wywoływaczem PRZED zrobieniem zdjęcia, oraz
ale nie wiem jak.
2. wywołałeś samodzielnie, mając nad tym procesem całkowitą kontrolę.
PS. Zdjęcie/kanapka mi się podoba. Dałbym 'lajka'