Bylem jeden raz w Hajduszoboszlo ! 96 rok (chyba) gdzies lipiec/sierpien,36 stopni plus,ani drzewa ani lasu,dogadac w zadnym jezyku,i jeszcze cieple zrodla.Zle doswiadczenia restauracyjno kelnerskie,pojechallismy tez do Hortobagy.Dobrze czulem sie jedynie w piwnicach Tokaju.Nigdy wiecej Madziarsko,najwyzej przejazdem przez Tokaj jadac do Rumunii.Tam tez na kelnerow trza baczenie dawac!
Komentarze 4
Z planowania mi przewaznie nic nie wychodzi,nie dziwota to,boc na planowej gospodarce jam wychowan.
Najlepiej wspominam Lofoty. Już zaopatrzyłem się w specjalny pojazd by nie zrujnować budżetu. Jest plan sfotografować zorzę
Bylem jeden raz w Hajduszoboszlo ! 96 rok (chyba) gdzies lipiec/sierpien,36 stopni plus,ani drzewa ani lasu,dogadac w zadnym jezyku,i jeszcze cieple zrodla.Zle doswiadczenia restauracyjno kelnerskie,pojechallismy tez do Hortobagy.Dobrze czulem sie jedynie w piwnicach Tokaju.Nigdy wiecej Madziarsko,najwyzej przejazdem przez Tokaj jadac do Rumunii.Tam tez na kelnerow trza baczenie dawac!
Wczasy na Pampasach. Ja odpoczywam niedaleko Hortobagy. Miejsce znane z Co mi zrobisz jak mnie złapiesz.