Jesteśmy spadkobiercami pasji rozwijanej od 2006 roku wokół portalu aparaty.tradycyjne.net. Jako oficjalne Stowarzyszenie działamy od 2019 roku, jednocząc twórców, dla których fotografia to coś więcej niż cyfrowy plik.
Naszą misją jest ochrona i promowanie tradycyjnych technik światłoczułych – od klasycznego negatywu i magii ciemni, po szlachetne procesy historyczne. Tworzymy przestrzeń do wymiany wiedzy, organizacji wystaw i wspólnego odkrywania kunsztu fotografii analogowej.
Komentarze 9
Zdjęcia bardzo mi się podoba. A Bogdana Konopki już brakło.
edit, patrz nie ma, usunalem kiedys gdy Jaskiniar sugerowal beznadziejnosc i nijakosc moich kadrow. Zaraz znajde i wstawie.
No popatrz, a ja znalazłem, ale inne.
Ps. Połknąłem gumę do żucia, bez związku z Twoim wpisem, ale rzadko mi się nie to zdarza i postanowiłem odnotować.
Edyta: a, już widzę. Zupełnie dobre.
A można to wymienione przez Ciebie zdjęcie zobaczyć?
Zerknij do mojej galerii to jest to z lawka. Pokazalem mu odbitke szara, prawie bez kontrastu (wstyd), tylko jedna w przeciwienstwie do reszty ludzi. Nie mialem pojecia zadnego o papierach itp. Teraz zrobilbym lepsza chociaz nie taka jak Anssel Adams
Jego slowa byly bardzo mile, w zasadzie sam fakt docenienia, ze to ma jednak sens, nawet gdy caly swiat jest przeciwko, nie slysze fanfar na swoja czesc, czy robie tylko do szuflady.
edit, patrz nie ma, usunalem kiedys gdy Jaskiniar sugerowal beznadziejnosc i nijakosc moich kadrow. Po co wiec mialby je dluzej ogladac? Zaraz znajde i wstawie.
O tutaj Rafciu kliknij
Mam jeszcze kilka zdjęć opuszczonych aut z różnych cmentarzy, ale nie wydaje mi się żeby wnosiły coś ponad to, co już pokazałem. Może za jakiś czas splotą się w jakąś mini serię i pokazanie ich będzie uzasadnione.
Pozdrawiam
Dzięki,
Bez wątpienia Bogdan Konopka jest tu obecny.
Pamiętam jak kupiłem jego album na dworcu w katowicach. Kupiłem też za jednym zamachem albym Ewy Rubinstein, ale wtedy nie działy na mnie szczególnie. Uznałem jednak, że wypadałoby mieć jakieś albumy skoro bawię się w fotografię, a że były tanie, to się skusiłem. Ponownie odkryłem je na półce po kilku latach.
Pozdrawiam
Ale numer. Wiesz, mialem podobnie! Kiedys nie moglem zrozumiec co i dlaczego fotografuje. Mimo tego, zauwazylem w sieci jego album (De rerum natura) za jakies grosze typu 10-15 zl oraz cos od Hartwiga. Gdy przyszly, Konopke przejzalem w kilka minut i rzucilem w kat. Bylo to straszne nudziarstwo, jakies beznadziejne krajobrazy, smietniki itp. Jednak po latach zaczalem dostrzegac piekno w jego zdjeciach np. z Paryza a takze swiatlo, uplyw czasu czy smutek. Mialem okazje zobaczyc na zywo kilka odbitek z cyklu "Szary Paryz". Zawdzieczam im wzrost wrazliwosci na przekaz.
Kilka lat temu nawet bedac na spotkaniu w Lublinie pochwalil i wrecz byl zachwycony moim zdjeciem (jedyne z ktorego moge byc zadowolony i chyba "wyszlo" posrod tylu zmarnowanych klisz). Obecnie mieszkam w Paryzu i z checia bym z nim porozmawial (probowal pytac, bo za malo jeszcze wiem), ale okazji brak a na sile nic nie wyjdzie.
Pozdrawiam i czekam na wiecej!
P.S Masz moze wiecej kadrow z cmentarza samochodow??
Bez wątpienia Bogdan Konopka jest tu obecny.
Pamiętam jak kupiłem jego album na dworcu w katowicach. Kupiłem też za jednym zamachem albym Ewy Rubinstein, ale wtedy nie działy na mnie szczególnie. Uznałem jednak, że wypadałoby mieć jakieś albumy skoro bawię się w fotografię, a że były tanie, to się skusiłem. Ponownie odkryłem je na półce po kilku latach.
Pozdrawiam