Canon EOS 300, 2015, skan z negatywu.
Widoczność zdjęcia
Zdjęcie jest widoczne dla wszystkich.
Udostępnianie w mediach społecznościowych
Autor zezwala na udostępnianie tego zdjęcia w mediach społecznościowych.
Zdjęcie jest widoczne dla wszystkich.
Autor zezwala na udostępnianie tego zdjęcia w mediach społecznościowych.
Odpowiedzi na to zdjęcie (0):
Nikt jeszcze nie odpowiedział zdjęciem.
Autor nie umożliwił obecnie przygotowania odbitek.
Autor nie udostępnił obecnie żadnych wariantów odbitek.
Komentarze 34
Jac123 od Ciebie powiało bezwzględną inteligencją Jaskiniara, a zdjęcie jest w porządku.
Można zauważyć, że na AT wszystkie zdjęcia są \"w porządku\", oczywiście z wyjątkiem zdjęć Jaskiniara (oraz samego Jaskiniara) i pewnie jeszcze Janqa, no ale co będziemy gadać o nieobecnych.
Dla mnie ta przyciemna ściana z przepaleniami nie jest w porządku, jeśli dla was jest to pozostaje mi tylko życzyć powodzenia.
Widzę, że nie potrafisz się elegancko wycofać.
Cóż jest nieeleganckiego w tym, że ktoś ma swoje zdanie?
Jeśli kilka osób twierdzi że białe jest czarne, to nie oznacza że tak jest.
Jak na razie bardzo mało padło tu rzeczowych argumentów o samym zdjęciu, więcej było jałowej dyskusji i przepychanek (niestety).
Elegancko zakończmy więc tą dyskusję, pozostając przy swoim zdaniu.
I bardzo dobrze, że nie dajesz się zwariować
Oczywiście swoje zdanie należy mieć, ale wyrażać je elegancko.
Przynajmniej ja tak uważam.
Oczywiście swoje zdanie należy mieć, ale wyrażać je elegancko.
Przynajmniej ja tak uważam.
A oczywiście, zasada obowiązująca wszystkich dyskutantów.
Cieszę się jednak, że jakaś dyskusja się zawiązała bo strasznie tu ostatnio nudno ...
Same ładne zdjęcia, wszystkie prawidłowo naświetlone. Trzeba więc czasem towarzystwo rozruszać, bo zgnuśnieje.
Bardzo lubię dyskutować.
Trudno tu mówić o dyskusji, bo nikt nie słuchał argumentów drugiej strony, a zresztą damy i dżentelmeni o faktach nie dyskutują.
Bardzo lubię dyskutować.
Ja też, choć ostatnio sobie odpuszczam.
W tym przypadku mam wrażenie, że dyskusja nie dotyczy tego, co istotne w zdjęciu. Gadacie o jakości jotpega wyświetlonego na niekalibrowanym monitorze. Nie szkoda Wam czasu?
Te przepalenia (jeśli są, bo ja widzę szczegóły) są łatwiutkie do skorygowania w każdym programie, który ma jakieś suwaczki. Również na papierze można to bez trudu dopalić przez dziurkę.
Dwa dni ostrego paplania i ani słowa o kompozycji, o kadrowaniu, o tym, co autor chciał nam opowiedzieć i czy mu się udało.
Szkoda, bo w tych sprawach w żadnej ciemni już niczego się nie nadgoni.
Mi się podoba takie jakie jest, choć sam skupiłbym się raczej na jakimś detalu. Ale autor przecież nie musiał. Jedyną uwagę miałbym do tego, że góra uciekła poza głębię ostrości. Wydaje się, że światła było dość, żeby zwiększyć liczbę przysłony.
Pozdrawiam.
Bardzo lubię dyskutować.
Ja też, choć ostatnio sobie odpuszczam.
W tym przypadku mam wrażenie, że dyskusja nie dotyczy tego, co istotne w zdjęciu. Gadacie o jakości jotpega wyświetlonego na niekalibrowanym monitorze. Nie szkoda Wam czasu?
Te przepalenia (jeśli są, bo ja widzę szczegóły) są łatwiutkie do skorygowania w każdym programie, który ma jakieś suwaczki. Również na papierze można to bez trudu dopalić przez dziurkę.
Dwa dni ostrego paplania i ani słowa o kompozycji, o kadrowaniu, o tym, co autor chciał nam opowiedzieć i czy mu się udało.
Szkoda, bo w tych sprawach w żadnej ciemni już niczego się nie nadgoni.
Mi się podoba takie jakie jest, choć sam skupiłbym się raczej na jakimś detalu. Ale autor przecież nie musiał. Jedyną uwagę miałbym do tego, że góra uciekła poza głębię ostrości. Wydaje się, że światła było dość, żeby zwiększyć liczbę przysłony.
Pozdrawiam.
Takie zdjęcia służą badaniu rozdzielczości obiektywów, a nie do opowiadania co kto miał na myśli.
Braku ostrości w górnej części chyba nie da się skorygować zmianą przysłony, bo tak płaski obiekt raczej nie mógł uciec poza głębię. Musi być inna przyczyna.
Przepalenia nie muszą być duże, co z tego że widać kilka pikseli? Zresztą nie jest to największy minus strony technicznej. Największym jest brak tonalności. W Gdańsku na Wyspie Spichrzów są jeszcze takie mury pozostałe bez zmian od II WŚ, ale to są mury po pożarze.
Bardzo lubię dyskutować.
Ja też, choć ostatnio sobie odpuszczam.
W tym przypadku mam wrażenie, że dyskusja nie dotyczy tego, co istotne w zdjęciu. Gadacie o jakości jotpega wyświetlonego na niekalibrowanym monitorze. Nie szkoda Wam czasu?
Te przepalenia (jeśli są, bo ja widzę szczegóły) są łatwiutkie do skorygowania w każdym programie, który ma jakieś suwaczki. Również na papierze można to bez trudu dopalić przez dziurkę.
Dwa dni ostrego paplania i ani słowa o kompozycji, o kadrowaniu, o tym, co autor chciał nam opowiedzieć i czy mu się udało.
Szkoda, bo w tych sprawach w żadnej ciemni już niczego się nie nadgoni.
Mi się podoba takie jakie jest, choć sam skupiłbym się raczej na jakimś detalu. Ale autor przecież nie musiał. Jedyną uwagę miałbym do tego, że góra uciekła poza głębię ostrości. Wydaje się, że światła było dość, żeby zwiększyć liczbę przysłony.
Pozdrawiam.