Jesteśmy spadkobiercami pasji rozwijanej od 2006 roku wokół portalu aparaty.tradycyjne.net. Jako oficjalne Stowarzyszenie działamy od 2019 roku, jednocząc twórców, dla których fotografia to coś więcej niż cyfrowy plik.
Naszą misją jest ochrona i promowanie tradycyjnych technik światłoczułych – od klasycznego negatywu i magii ciemni, po szlachetne procesy historyczne. Tworzymy przestrzeń do wymiany wiedzy, organizacji wystaw i wspólnego odkrywania kunsztu fotografii analogowej.
Komentarze 19
Zgadzam się w 100%. W moje skany ingeruję tylko w takim stopniu, w jakim byłbym w stanie zmodyfikować obraz pod powiększalnikiem. (Cienkie czarne ramki też robiłem, doświetlałem w maskownicy przykrywając papier odpowiednio przyciętym kartonem).
W 100% się zgadzam z Tobą, Tomku.
ps
fotografia zaprezentowana powyżej podoba mi się w każdej wersji - Autor podejmuje decyzję co do ostatecznego wyglądu obrazu, który upublicznia
Zdjęcie bardzo w porządku, ale uśmiechniętej sztachety brakuje...
Czyli uczciwe wykonanie garnka z gliny na kole, a nie trzy de.
Tak jest...
Wogóle ta cała nowoczesność jest nie trzy de, a do de.
Garnki lepić z gliny i po wysuszeniu na słońcu wypalać w ognisku.
Za krzak latać, a nie jakieś tam łazienki i toalety ze spłukiem.
Na dzika zapolować, a nie po karkówkę do Lidla lecieć.
No to już dość, czas na poranną kawkę z mlekiem.
Ze znajomym sami filtr robimy, w pomieszczeniu przewiewnym. To raczej będzie do bardzo dużego formatu filtr.
Tylko uważajcie, żeby Wam mętny nie wyszedł, bo będzie bardzo mocno zmiękczał...
A zdjęcie - kapitalne
Dzięki Tomasz, trenuje to może dużo powiedzieć, staram się szukać kadrów, czasami może lekko mnie ponosi tak jak na tym zdjęciu. Jednak starałem się tutaj jak najmniej ingerować w plik by nie odbiegał od czystego skanu. A skoro już człowiek poświecą czas na fotografie analogową to i niech będzie to widać na zdjęciach. Bardzo fajnie napisał to Wilkosz aż pozwolę sobie zacytować \"Zdaje mi się, że trochę szkoda tych wszystkich analogowych zabiegów, klisz, utrwalaczy, ciemni i wiedzy itd. żeby to potem nadmiernie haratać gałkami, suwakami... I tylko po to, żeby do cyfry było podobne.\" Genialne podsumowanie.
To ta będzie do sredniego formatu
Piłem w lecie w Lublinie. Podczas Jarmarku Jagiellońskiego na jednym ze straganów sprzedawali na szoty. Przyznam, że zabawiłem przy straganie nieco dłużej, niż przy innych.
Ze znajomym sami filtr robimy, w pomieszczeniu przewiewnym. To raczej będzie do bardzo dużego formatu filtr.
Tylko uważajcie, żeby Wam mętny nie wyszedł, bo będzie bardzo mocno zmiękczał...
A zdjęcie - kapitalne
ja stosuję taki. czasem słabo przyciemnia i trzeba dublować. oczywiście mały obrazek...
A może syn podawał Ci film? Słońce już zachodziło i miałeś ostanie 10 sekund, aby zrobić zdjęcie? Na dodatek w oddali pojawili się Apacze i raczej nie mieli przyjaznych zamiarów?
I na dodatek zpomniałeś dodać, że użyłeś światlomierza.
A może syn podawał Ci film? Słońce już zachodziło i miałeś ostanie 10 sekund, aby zrobić zdjęcie? Na dodatek w oddali pojawili się Apacze i raczej nie mieli przyjaznych zamiarów?
Tak naprawdę pojawił się proboszcz tego kościoła i przyniósł mi filtr tabaczkowy od Mariana
Ps. Do Janqa. Nie. Tani papier z allegro i rogi miał zaświetlone...
Dodam, że zdjęcie mi się podoba.