O trafianiu na śmietnik
eos 1000fn, chińszczyzna 14mm, 1/15 f8 z ręki, delta 100@100, rodinal 1:50 13:30, skan plastikiem
Odpowiedzi na to zdjęcie (0):
Nikt jeszcze nie odpowiedział zdjęciem.
Autor nie umożliwił obecnie przygotowania odbitek.
Autor nie udostępnił obecnie żadnych wariantów odbitek.
Komentarze 15
A tego miejsca w tym kształcie to już nie ma.
Na niektórych czasach powiadasz, hm, u mnie tak jest z Olympusem XA, nie na wszystkich klatkach, może właśnie na jakimś konkretnym czasie on tak czyni, hmmmm.
Okazało się, że winien jest jednak skaner. No, w zasadzie to winien jestem przede wszystkim ja. Taką smołę zarządziłem na negatywie w jasnych partiach, że się brud zgromadzony w skanerze ujawnił. Przefotografowany na podświetlarce kadr nie zawiera pasiastych nieprzyjemności. Skaner muszę wyczyścić.
Teraz mam włożony czarno-biały, ciekawe co wyjdzie, ale to zanim ja go naświetlę to się ciut zejdzie raczej.
Do tego aparat kupiony za 30PLN prezentuje ciekawostkę - robi smugi w stałym miejscu w kadrze na niektórych czasach.
Na niektórych czasach powiadasz, hm, u mnie tak jest z Olympusem XA, nie na wszystkich klatkach, może właśnie na jakimś konkretnym czasie on tak czyni, hmmmm.
Ale najważniejsze, podoba mi się zdjęcie.
a to ciekawe co piszesz.
od jakiegoś czasu takie zachowanie zaobserwowałem i w moim XA, choć do tej pory myślałem, ze to moja wina (bo kasetka na słońcu, bo to, bo sro) - a może faktycznie XA daje znaki?
a!
fajna klata
Do tego aparat kupiony za 30PLN prezentuje ciekawostkę - robi smugi w stałym miejscu w kadrze na niektórych czasach.
Na niektórych czasach powiadasz, hm, u mnie tak jest z Olympusem XA, nie na wszystkich klatkach, może właśnie na jakimś konkretnym czasie on tak czyni, hmmmm.
Ale najważniejsze, podoba mi się zdjęcie.
Świetne.
Chińszczyzna, chińszczyzną, ale efekty są wysokiej klasy